Niektórzy obserwowali to zjawisko w tym roku po raz pierwszy mimo 75 lat na karku. Na Odrze pojawił się śryż, czyli lodowe kręgi przypominające krę.
Śryż na polskich rzekach. Jak powstają lodowe kręgi?
„Na Odrze, przede wszystkim na odcinku swobodnie płynącym, czyli poniżej stopnia wodnego Malczyce, mogliśmy obserwować bardzo duże natężenie śryżu, obejmujące lokalnie nawet do 80 proc. powierzchni rzeki” – potwierdza Patryk Bałajewicz, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.
O powstaniu śryżu decyduje prędkość wody i temperatura powietrza. Konieczne jest to, aby słupki termometrów spadały powoli. Zmienia się też gęstość wody. Jej ruch powoduje, że na rzekach tworzą się efektowne, lodowe kręgi.
Pamiętać należy, że śryż jednak lodem nie jest, a chodzenie po nim jest skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne. Grubsza pokrywa zaczyna tworzyć się dopiero wtedy, gdy kręgi śryżu się „zazębią” – tłumaczy prof. dr hab. inż. Mirosław Wiatkowski z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Takie widoki na polskich rzekach nie są codziennością. 75-letni mieszkaniec Wrocławia w rozmowie z reporterem programu „Czysta Polska” przyznaje, że zjawisko śryżu obserwuje w tym roku na Odrze po raz pierwszy.
To niestety także ostrzeżenie. Przez to, że nietypowe kręgi nie pojawiają się regularnie, są mylone z lodem. To ważne, aby nie próbować na nie wchodzić i nie wpuszczać na nie psów.
Gdzie najczęściej pojawia się śryż? Można go zaobserwować na spokojniejszych rzekach, płynących trochę wolniej, ale jednocześnie głębokich, takich jak właśnie Odra. Zjawisko jest też widoczne w rowach – wyjaśnia Marcin Wdowikowski, hydrolog z Politechniki Wrocławskiej.












