
Sprawa zawisła przed Sądem Okręgowym w Warszawie w listopadzie 2022 roku. Pozwany bank do dziś twierdzi, że umowa kredytu jest ważna, a powództwo klienta bezzasadne. Jednocześnie kredytobiorcy w lipcu 2024 roku otrzymali od banku wezwanie do zwrotu wypłaconego im kapitału kredytu… w terminie 14 dni, po którym to czasie bank zacznie naliczać odsetki za opóźnienie.
W skrócie – kredytodawca w procesie sądowym twierdzi, że umowa jest ważna, ale na wszelki wypadek, gdyby jednak była nieważna, wzywa klientów do zwrotu wypłaconego kapitału w wysokości 360 tys. zł. Czy takie wezwanie do zapłaty jest ważne i stanowi podstawę do naliczania przez bank odsetek za opóźnienie od tych 360 tys. zł? Takie właśnie pytanie zadał sobie (i finalnie także Trybunałowi) Sąd Okręgowy w Warszawie.












