
-
Paweł Szefernaker skomentował odmowę udziału Koalicji Obywatelskiej i Lewicy w spotkaniach w Pałacu Prezydenckim, zarzucając im wybór konfliktu zamiast dialogu.
-
Koalicja Obywatelska uzasadniła swoją nieobecność, twierdząc, że najważniejsze sprawy zostały już omówione podczas wcześniejszego spotkania premiera i prezydenta.
-
Lewica nie weźmie udziału w spotkaniu, wskazując brak jasno określonego celu i preferując rozmowy w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta RP Karola Nawrockiego, ostro skomentował decyzje Koalicji Obywatelskiej i Lewicy o rezygnacji z udziału w zapowiedzianych spotkaniach w Pałacu Prezydenckim.
„Maski opadły. KO i Lewica same wyłączają się z polityki współpracy” – napisał na platformie X, zarzucając obu ugrupowaniom wybór „kolejnego konfliktu zamiast dialogu”.
Szefernaker podkreślił, że inicjatywa prezydenta nie dotyczyła „kurtuazyjnego spotkania”, lecz rozmowy o sprawach istotnych dla obywateli, takich jak bezpieczeństwo, ceny energii, ochrona zdrowia czy problemy rolników. Jak zaznaczył, Karol Nawrocki zaprosił przedstawicieli klubów i kół parlamentarnych do rozmowy „ponad podziałami”, a odmowa udziału – jego zdaniem – pokazuje, „kto gra o sprawy Polaków, a kto gra w politykę”.
KO rezygnuje ze spotkania z prezydentem. „Najważniejsze sprawy już omówiono”
Przypomnijmy – prezydent zaprosił na czwartek do Pałacu Prezydenckiego przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Jak informowała Kancelaria Prezydenta RP, spotkania miały być poświęcone „bieżącej współpracy prezydenta z parlamentem”.
O inicjatywie poinformował w ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, zapowiadając, że szczegóły będą znane, gdy ugrupowania potwierdzą udział.
We wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński nie weźmie udziału w spotkaniu z prezydentem.
W rozmowie z Polsat News Szłapka przekazał, że – według jego wiedzy – nie pojawią się również inni przedstawiciele klubu KO. Dodał, że decyzja ta „raczej nie ulegnie zmianie”.
Szłapka przypomniał także, że kilka dni wcześniej doszło do spotkania prezydenta z premierem Donaldem Tuskiem, podczas którego – jak zaznaczył – „wszystkie najważniejsze sprawy mogły być ustalone”.
Lewica nie przyjdzie do Pałacu. Biejat: Brak konkretnego celu
Zaproszenie odrzuciła również Lewica. – Prezydent Karol Nawrocki nie przedstawił konkretnego celu spotkania, więc klub Lewicy nie weźmie w nim udziału – uzasadniła w środę wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat.
– Jesteśmy otwarci na rozmowy na konkretne tematy, konkretne ustawy (…), ale na pewno nie będziemy chodzić na spotkania, które nie wiadomo czemu mają służyć, które nie mają konkretnego celu. To w zaproszeniu nie zostało jasno wyrażone – powiedziała Biejat w „Sygnałach Dnia” Polskiego Radia.
– Podejrzewam, że jego celem jest głównie rozgrywanie klubów pomiędzy sobą, no bo ja nawet nie wiem, co to jest za formuła – oceniła.
Biejat podkreśliła, że Lewica jest gotowa do rozmów z prezydentem, ale w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Zapewniła, że w takim formacie przedstawiciel klubu Lewicy na pewno by się pojawił.
Wicemarszałek Senatu zwróciła także uwagę, że choć – jak twierdzą przedstawiciele prezydenta – chce on, aby w parlamencie „uchwalano dobre prawo”, to nie ma zgody co do tego, „co jest najlepszym prawem”. Zaznaczyła przy tym, że prezydent „nieustannie” wetuje kierowane do niego ustawy.
Magdalena Biejat: Nie wierzę w dobre intencje pana prezydenta
Według Magdaleny Biejat prezydent Nawrocki „od samego początku bardzo jasno wyznaczył swój cel i swoją strategię polityczną”, która – w jej ocenie – polega na „torpedowaniu działań rządu, niezależnie od tego czy te działania służą państwu i Polakom, czy nie”.
– Nie wierzę w dobre intencje pana prezydenta. Chciałabym w nie wierzyć, ale nie w ten sposób to się załatwia. Załatwia się to współpracą z rządem, otwartością na rozmowy, a nie nieustającym wetowaniem ustaw, które mają poprawić sytuację w kraju – powiedziała Biejat.












