
-
Instytut Studiów nad Wojną ocenia, że zapowiadane moratorium Rosji na ataki miałoby tylko krótkoterminowy charakter.
-
Analitycy wskazują, że tego rodzaju rozejmy służą Moskwie do zyskania przewagi operacyjnej oraz nie są realnym krokiem do pokoju.
-
W nocy po deklaracji o możliwej przerwie Rosja kontynuowała ostrzał Ukrainy, używając ponad 100 dronów i pocisku rakietowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Możliwe tygodniowe wstrzymanie ostrzału Ukrainy przez Rosję, o którym poinformował prezydent USA Donald Trump, nie stanowi – zdaniem analityków Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), cytowanych przez agencję Unian – istotnego ustępstwa ze strony Moskwy.
Jednocześnie takie moratorium na dalekosiężne ataki mogłoby przynieść Rosji korzyści, jeśli objęłoby obie strony konfliktu – zauważają analitycy.
„Rosyjskie wojska mogłyby zgromadzić zapasy dronów i rakiet, aby następnie wykorzystać je do przeprowadzenia dużych, kombinowanych ataków, podczas gdy Ukraina wstrzymałaby ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną” – wyjaśniają.
Wojna w Ukrainie. Analitycy ISW o strategii Rosji
Analitycy wskazują, że Rosja nadal odrzuca długoterminowe zawieszenie broni i już wcześniej proponowała podobne, krótkoterminowe moratoria, aby zademonstrować swoje rzekomo propokojowe intencje. Jednocześnie Kreml konsekwentnie odrzuca apele Ukrainy i Stanów Zjednoczonych o dłuższe lub trwałe wstrzymanie ataków na infrastrukturę cywilną.
Jeden z prokremlowskich blogerów wojskowych, którego słowa przytacza serwis Unian, ocenił, że rozejm ma wyłącznie tymczasowy charakter. Dodał, że moratorium na ataki na obiekty energetyczne jest powiązane z kolejną rundą rozmów między Ukrainą a Rosją w Abu Zabi, która – według doniesień – ma odbyć się 1 lutego.
Inni rosyjscy blogerzy wojskowi krytykowali samo moratorium, jednocześnie wyrażając ulgę, że ma ono tak krótkotrwały charakter. Twierdzili także, że jeśli Rosja zdecyduje się na jakiekolwiek ustępstwa „w pewnym momencie”, Kreml wykorzysta je instrumentalnie do realizacji własnych celów.
Ukraina-Rosja. Trump: Putin zgodził się na tygodniową przerwę w atakach
Donald Trump oświadczył w czwartek, że zwrócił się do Władimira Putina z prośbą o tygodniowe wstrzymanie ataków na Kijów oraz szereg innych miast, na co – jak twierdzi – rosyjski przywódca się zgodził. Do tej pory nie pojawiło się jednak oficjalne potwierdzenie tych deklaracji ze strony Moskwy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował Trumpowi za tę inicjatywę, podkreślając, że podobne działania mogą przyczynić się do realnego postępu w kierunku zakończenia wojny.
W piątek głos zabrał Wołodymyr Zełenski, który stwierdził, że Ukraina wstrzyma ataki na obiekty energetyczne, jeśli Rosja będzie wywiązywać się z tego zobowiązania. Zełenski dodał, że nie było bezpośrednich rozmów między Moskwą a Kijowem w tej kwestii, a inicjatywa ta to wyłącznie działania Donalda Trumpa.
Tymczasem w nocy Rosja ponownie zaatakowała Ukrainę przy użyciu ponad 100 dronów oraz jednego pocisku rakietowego – poinformowały w piątek Siły Powietrzne Ukrainy.
„W nocy z 29 na 30 stycznia przeciwnik wystrzelił balistyczny pocisk Iskander-M z obwodu woroneskiego oraz użył 111 dronów wojskowych” – podano w komunikacie.
Źródła: Unian, ISW, AFP
-
Trump stoi przed dylematem. Tomahawki mogą wszystko zmienić
-
„Czekaliśmy bardzo długo”. Putin przelicytował, Trump chce go złamać siłą












