
-
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł w liście o zagrożeniu nieuchronnym załamaniem finansowym organizacji z powodu niepłacenia składek przez państwa członkowskie.
-
Jednym z głównych powodów kryzysu finansowego według BBC jest decyzja administracji prezydenta USA Donalda Trumpa o wstrzymaniu wpłat do budżetu ONZ i ograniczeniu finansowania operacji pokojowych.
-
Wielka Brytania, Niemcy oraz inni członkowie ONZ również ogłosili cięcia w pomocy zagranicznej lub zalegają z płatnościami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Antonio Guterres przekazał, że ONZ stoi w obliczu pogłębiającego się kryzysu finansowego, zagrażającego realizacji programów. Dodał, że środki mogą się wyczerpać do lipca.
W liście do wszystkich 193 państw członkowskich napisał, że muszą one wywiązać się ze swoich obowiązkowych płatności lub zrewidować zasady finansowe organizacji, aby uniknąć „całkowitego załamania”.
Chociaż Zgromadzenie Ogólne ONZ zatwierdziło częściową zmianę systemu finansowego pod koniec 2025 roku, to organizacja nadal zmaga się z ogromnym kryzysem gotówkowym.
Sekretarz generalny ONZ: Najgorsza sytuacja od lat
W siedzibie ONZ w Genewie wszędzie pojawiły się znaki ostrzegające przed tą sytuacją. BBC przypomniało o „niemal desperackiej próbie oszczędzania pieniędzy schody ruchome są regularnie wyłączane, a ogrzewanie zmniejszane”.
Guterres napisał w swoim liście, że ONZ w przeszłości borykała się z kryzysami finansowymi, ale obecna sytuacja jest „kategorycznie inna”.
„Decyzje o nieuznawaniu składek, które finansują znaczną część zatwierdzonego budżetu regularnego, zostały teraz formalnie ogłoszone” – powiedział sekretarz generalny, nie wymieniając konkretnych członków.
Stwierdził, że „integralność całego systemu” zależy od przestrzegania przez państwa obowiązku płacenia składek, wynikającego z Karty Narodów Zjednoczonych. Portugalczyk dodał, że rok 2025 zakończył się rekordową kwotą niezapłaconych składek – równą 77 proc. całkowitej kwoty zadłużenia organizacji.
„Sprawa jest jasna”. Historyczny kryzys ONZ
Guterres stwierdził, że zasada, zgodnie z którą ONZ musi zwrócić członkom niewydane środki na określone programy, jeśli nie jest w stanie zrealizować budżetu, stanowiła „podwójny cios” bo od organizacji „oczekiwano zwrotu nieistniejących środków”.
„Nie sposób przecenić pilności sytuacji, w jakiej się obecnie znajdujemy. Nie możemy realizować budżetów z nieściągniętych środków ani zwracać środków, których nigdy nie otrzymaliśmy„.
„Sprawa jest jasna” – napisał Guterres. „Albo wszystkie państwa członkowskie wywiążą się ze swoich zobowiązań do pełnej i terminowej spłaty – albo państwa członkowskie muszą gruntownie zmienić nasze przepisy finansowe, aby zapobiec zbliżającemu się kryzysowi finansowemu”.
Agencje ONZ rzadko otrzymują wszystkie środki, o które proszą na walkę z kryzysami humanitarnymi, ale ostatnie 12 miesięcy było szczególnie trudne.
Guterres ostrzegł wcześniej w tym samym miesiącu, że ONZ znajduje się w najtrudniejszej sytuacji finansowej od lat – ponownie powołując się na niezapłacone składki – po tym, jak w październiku stwierdził, że ONZ stoi w obliczu „wyścigu do bankructwa”.
Kłopoty finansowe ONZ. Decyzja Stanów Zjednoczonych w tle
Brytyjski nadawca BBC twierdzi, że problemy finansowe organizacji zaczęły się na dobre po tym, jak największy płatnik składek ONZ, Stany Zjednoczone, odmówiły wpłat do jej regularnych budżetów.
Stany Zjednoczone nie wpłaciły składki dla ONZ w 2025 roku i przeznaczyły jedynie 30 proc. przewidywanego finansowania operacji pokojowych pod egidą tej organizacji.
W styczniu Trump wycofał składkę z dziesiątek organizacji międzynarodowych, w tym 31 agencji ONZ, aby „położyć kres finansowaniu z pieniędzy amerykańskich podatników i zaangażowaniu w podmioty, które promują globalistyczne programy kosztem priorytetów USA”.
Trump został również oskarżony przez krytyków o dążenie do zastąpienia niektórych funkcji ONZ swoją Radą Pokoju, która miałaby nadzorować działania rewitalizacyjne w Strefie Gazy.
Prezydent USA powiedział, że jej działania będą prowadzone „we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych” – ale zapytany wcześniej przez dziennikarza Fox TV, czy Rada zajmie miejsce ONZ, odpowiedział: „Cóż, możliwe”.
Kilku innych członków również zalega z płatnościami na rzecz ONZ lub po prostu odmawia ich uiszczania. Np. Wielka Brytania i Niemcy, również ogłosiły znaczne cięcia w pomocy zagranicznej.












