
Wypadek na warszawskiej woli
Do wypadku doszło 16 stycznia na skrzyżowaniu ulic Okopowej i Leszno w Warszawie. Nieoznakowany policyjny opel, jadący z włączonymi sygnałami uprzywilejowania, zderzył się z samochodem osobowym. W wyniku zdarzenia do szpitala trafiły trzy osoby, w tym 18-letnia Anastazja, przewożona radiowozem.
Akcja na Ursynowie i konwój na Wolę
Wypadek miał związek z policyjną akcją przeprowadzoną dzień wcześniej na Ursynowie. Funkcjonariusze rozbili tam grupę zajmującą się handlem ludźmi i przestępczością narkotykową. Zatrzymano dwie osoby, a dwanaście deportowano. Dziewięcioro obywateli Ukrainy uznano za osoby pokrzywdzone i ofiary handlu ludźmi w celu pracy przymusowej. Dzień po akcji policjanci przewozili dwie zatrzymane kobiety do jednostki na Woli, gdzie miały przebywać w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do czasu ustalenia ich statusu procesowego.
Kajdanki i brak pasów
Jak wyjaśniła Komenda Stołeczna Policji, w momencie transportu funkcjonariusze nie mieli jeszcze pewności, czy przewożone kobiety są ofiarami czy członkiniami grupy przestępczej. Z tego powodu zastosowano kajdanki zakładane na ręce trzymane z tyłu. 18-letnia Anastazja była skuta kajdankami i – jak wynika z ustaleń – nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Po wypadku trafiła do szpitala w stanie krytycznym.
Policja: Radiowóz wjechał na czerwonym
W opublikowanym komunikacie KSP potwierdziła, że kierujący radiowozem funkcjonariusz, jadąc z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, wjechał na skrzyżowanie, gdy sygnalizator nadawał czerwone światło. Na miejscu zdarzenia patrol drogówki sprawdził trzeźwość kierujących. Wszyscy byli trzeźwi. Do szpitala przewieziono dwie zatrzymane kobiety oraz jednego z policjantów biorących udział w konwoju.
Policjant zawieszony, trwa śledztwo
Ustalono również, że funkcjonariusz kierujący radiowozem miał prawo jazdy kategorii B, ale nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdu z użyciem sygnałów uprzywilejowania. Decyzją Komendanta Stołecznego Policji wszczęto postępowanie dyscyplinarne i karne, a 30 stycznia policjant został zawieszony w służbie. Postępowanie w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Wola. Sprawa jest na etapie in rem, a czynności koordynowane są także z udziałem Biura Spraw Wewnętrznych Policji.
Zastrzeżenia pełnomocnika poszkodowanej
Wątpliwości co do przebiegu postępowania zgłasza pełnomocnik jednej z poszkodowanych, mec. Tymoteusz Paprocki. Zwraca uwagę m.in. na brak zarzutów oraz opóźnienia w powołaniu biegłych i zbieraniu dokumentacji medycznej. Policja zapewnia, że w pełni współpracuje z prokuraturą, a wszystkie okoliczności wypadku są szczegółowo wyjaśniane.
Czytaj także: „Szokujący incydent na A4. Mężczyzna wyskoczył z samochodu. 'Jechał z rodzicami'”.
Źródła: Polsat News, tvnwarszawa.pl, Policja Warszawa (X)











