Papugarnia przy ul. Marywilskiej w Warszawie pożegnała papugę Olę – była to 10-letnia aleksandretta większa. Aby ustalić przyczynę zgonu, wykonano badania narządów ptaka. Samica niedawno złożyła sześć jaj, z siódmym trafiła do weterynarza.
Warszawa. Nie żyje papuga z papugarni przy ul. Marywilskiej
„Wiemy, że ostatnie miesiące jej życia były dramatyczną walką organizmu z zalegającym w żołądku metalowym elementem” – przekazali właściciele papugarni. Walka ta zakończyła się zawałem wątroby, który powstaje w wyniku zatorów lub zakrzepicy naczyń. Na dowód pokazano zdjęcia. Widać na nich niewielki fragment kolczyka lub zawieszki wydobyty podczas badań.
Sytuacja skłoniła właścicieli do wprowadzenia nowych, rygorystycznych zasad w papugarni. Od teraz nie będą tam wpuszczane osoby, które nie będą chciały zdjąć biżuterii lub będą miały na sobie jakikolwiek element mogący zagrażać życiu ptaków.
Prosimy o wyrozumiałość i nienaleganie na wejście z elementami niebezpiecznymi. Zespół papugarni został poinstruowany i będzie konsekwentnie egzekwował tę zasadę, zwłaszcza, że cena biletu nie zwraca ani kosztów leczenia, ani trudu walki o życie zwierzęcia
„Apelujemy o rozwagę. Nie zgadzamy się na odwiedziny osób, które mogą zagrażać bezpieczeństwu naszych ptaków. Dla jednych to tylko biżuteria. Dla nas – życie istoty, za którą jesteśmy odpowiedzialni” – podsumowali właściciele ośrodka zlokalizowanego w jednym z centrów handlowych.












