-
Politolog Rafał Chwedoruk stwierdził, że fenomen Konfederacji jest w dużej mierze efektem utworzenia gimnazjów.
-
Chwedoruk wskazał, że wśród roczników kończących gimnazja trwa wzrost popularności Janusza Korwin-Mikkego i Konfederacji.
-
Politolog odniósł się również do kandydatury Karola Nawrockiego na prezydenta i możliwości prawicowej koalicji po wyborach w 2027 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Politolog dr hab. prof. UW Rafał Chwedoruk udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”, w którym mówił m.in. o środowiskach, które popierają Konfederację.
Ocenił również, co – jego zdaniem – wpłynęło na zainteresowanie tą partią.
Fenomen Konfederacji? Politolog wskazuje na gimnazja
– Fenomen Konfederacji, trochę libertariańskiej, trochę konserwatywnej, trochę nacjonalistycznej, trochę ultrarynkowej jest w olbrzymim stopniu efektem utworzenia gimnazjów – stwierdził Chwedoruk.
Dodał przy tym, że „kto chodził do gimnazjum, ten zrozumiał, że życie społeczne jest dżunglą”.
Politolog, dopytywany przez dziennikarkę o to, czy rzeczywiście gimnazja napędzały sympatyków prawicy, stwierdził, że należy spojrzeć na liczby.
– Wśród roczników, które kończyły gimnazja, rozpoczął się i wciąż trwa marsz Janusza Korwin-Mikkego i Konfederacji ku masowej popularności i sukcesom wyborczym – powiedział Rafał Chwedoruk.
Koalicja Konfederacji z PiS możliwa? Spoiwem może być Karol Nawrocki
W obszernym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” politolog mówił także o prezydencie Karolu Nawrockim. Jak stwierdził, jego kandydatura na ten urząd w zeszłorocznych wyborach dowodzi, żePrawo i Sprawiedliwość „dostosowuje się do zmian w życiu społecznym”.
– Jego pierwszym celem będzie pewnie ewentualne skomponowanie pod jego egidą prawicowej koalicji po wyborach w 2027 r. Z perspektywy polityków Konfederacji koalicja z PiS pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego z premierem Mateuszem Morawieckim byłaby bardzo trudna. A dzięki udziałowi Karola Nawrockiego byłaby to koalicja z PiS i zarazem nie z PiS – ocenił.
Dopytywany o to, czy obecność prezydenta Nawrockiego w tym schemacie byłaby swego rodzaju „alibi dla Konfederacji, że nie sprzymierza się z partią, którą latami krytykowała”, Chwedoruk stwierdził, że można tak powiedzieć.
– Jarosław Kaczyński i jego zaplecze trafnie zdiagnozowali sytuację, uznając, że Karol Nawrocki, mimo kontrowersyjnej przeszłości, paradoksalnie będzie łatwiejszy do zaakceptowania dla olbrzymiej części niezaangażowanych politycznie wyborców niż niebudzący takich emocji Rafał Trzaskowski – dodał politolog.












