-
Izrael planuje od 2026 roku zmniejszyć liczbę rezerwistów powoływanych do służby z 60 do 40 tysięcy rocznie oraz skrócić czas mobilizacji.
-
Główne przyczyny cięć w armii to kwestie finansowe, a koszt mobilizacji około 300 tysięcy osób od początku wojny w Strefie Gazy wyniósł około 64 miliardy złotych.
-
Dowódcy ostrzegają przed niezadowoleniem rezerwistów, a armia zapowiada, że planuje powoływać tylko niezbędnych żołnierzy i wprowadzić mechanizmy zapobiegające podwójnym wypłatom.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wojsko Izraela ograniczy liczbę rezerwistów i skróci czas mobilizacji z powodów finansowych – poinformowało w poniedziałek dowództwo. Cięcia są efektem porozumienia między resortami finansów i obrony, co miało umożliwić zatwierdzenie budżetu państwa.
Izrael tnie wydatki na armię. Będzie mniej żołnierzy rezerwy
Rząd w Jerozolimie nakazał armii ograniczenie liczby żołnierzy rezerwy w czynnej służbie z 60 do 40 tys. rocznie od tego roku. Roczny limit dni służby dla rezerwisty zostanie zmniejszony z 72 do 55, z czego 42 dni zostaną przeznaczone na zadania operacyjne. Zredukowano tym samym liczbę dni poświęconych na odpoczynek i regenerację psychologiczną po służbie.
Portal Ynet podał, iż dowódcy batalionów rezerwy ostrzegają przed gniewem żołnierzy i możliwością masowych odmów stawiennictwa. Mundurowi czują się porzuceni przez dowództwo oraz polityków, a niektórzy rezerwiści – po usłyszeniu o cięciach w dniach odpoczynku – spakowali się i wrócili do domów – relacjonuje Ynet.
Jednym z celów decyzji władz Izraela jest pobudzenie gospodarki poprzez umożliwienie rezerwistom powrotu na rynek pracy i ograniczenie zaciągu do wojska osób, które nie zostały zakwalifikowane jako niezbędne dla działań bojowych.
Armia planuje powoływać na ćwiczenia i szkolenia jedynie niezbędną liczbę rezerwistów, rezygnując z mobilizacji całych jednostek. Wprowadzi także mechanizmy zapobiegające podwójnym wypłatom, czyli sytuacjom, w których rezerwiści jednocześnie otrzymywali wynagrodzenie od pracodawcy i podobne do żołdu świadczenia z izraelskiego odpowiednika ZUS, jakie są rekompensatą za utracone dochody w czasie służby.
Gigantyczne koszty wojny w Strefie Gazy
Od początku operacji militarnych wywołanych atakiem Hamasu 7 października 2023 roku koszt powołań rezerwistów wyniósł około 56 mld szekli (ok. 64 mld złotych). Szacuje się, że każde 10 tys. rezerwistów kosztuje izraelski budżet 3,5 mld szekli rocznie (ok. 4 mld złotych).
Powołanie jednego rezerwisty do aktywnej służby na pełen miesiąc kosztuje izraelski budżet średnio 29 tys. szekli (33 tys. złotych), w co wlicza się – równe ich zarobkom w cywilu – świadczenie oraz zakwaterowanie i koszty administracyjne, ale bez sprzętu czy amunicji. Państwo płaci nawet wtedy, gdy osoba pełni służbę tylko na dyżurze w domu.
W Izraelu obowiązkowa służba wojskowa dotyczy większości obywateli po ukończeniu 18. roku życia. Mężczyźni służą zazwyczaj 32 miesiące, a kobiety – 24 miesiące. Ze służby zwolnieni są Palestyńczycy z izraelskim obywatelstwem oraz żydzi ultraortodoksyjni.
Po zakończeniu służby zasadniczej obywatele zostają przeniesieni do rezerwy i – zwłaszcza w przypadku mężczyzn – są zobowiązani do odbywania corocznych ćwiczeń, a w razie potrzeby – do mobilizacji. Stanowiący trzon sił lądowych rezerwiści to przeważnie mężczyźni w wieku 20-40 lat.
Armia izraelska liczy obecnie ok. 170 tys. żołnierzy w czynnej służbie oraz niemal pół miliona rezerwistów. Podczas działań prowadzonych na wszystkich frontach po 7 października 2023 roku do służby powołano około 300 tys. rezerwistów i była to największa mobilizacja w historii Izraela.













