Robert Lewandowski piłkarzem FC Barcelony jest od lata 2022 roku. Polak do stolicy Katalonii przeniósł się z Bayernu Monachium. W barwach bawarskiego giganta RL9 nie miał sobie równych, wyrabiając sobie światową markę.
W latach 2014-22 Lewandowski zdominował nie tylko pozycję najważniejszego piłkarza Bayernu, ale stał się też największą gwiazdą całej niemieckiej Bundesligi.
Robert Lewandowski opuszcza FC Barcelonę? W grze dobrze znany kierunek
Przenosiny do Barcelony okazały się być korzystne dla obu stron. Lewandowski w Barcy zyskał nowe życie, stając się kluczową postacią – najpierw pod batutą Xaviego – a następnie Hansiego Flicka. Hiszpan i Niemiec potrafili wykorzystać Polaka w swojej ofensywnej układance, a poza indywidualnymi zdobyczami, polski snajper przyczynił się do drużynowych sukcesów Dumy Katalonii.
Wygląda jednak na to, że po czterech latach dojdzie do rozstania Lewandowskiego z Barceloną. Można to wywnioskować z kolejnych sygnałów pojawiających się w przestrzeni publicznej. Kilkadziesiąt godzin temu – jako pierwszy – o powrocie do dobrze znanego kierunku przenosin, poinformował Nicolo Schira. Znany newsman na rynku transferowym przekazał, że wznowione zostały rozmowy z Polakiem w kontekście przenosi do MLS. Gdzie dokładnie? Chicago Fire.
Klub z Chicago ma mocno naciskać na transfer Polaka. Lewandowski byłby z pewnością magnesem przyciągającym m.in. Polaków mieszkających na stałe w USA. Akurat w przypadku Chicago – byłby to strzał w dziesiątkę.
Fire liczą jednak nie tylko na lepszą frekwencję na meczach i większe polonijne zainteresowanie RL9, ale też wartość sportową i marketingową Polaka. Lewandowski miałby otrzymać dwuletnią umowę z klubem z USA. Czyli dostać to, na co nie może liczyć w przypadku Barcelony, najwyraźniej szukającej innych alternatyw w ofensywie. Młodszych i tańszych – w perspektywie kolejnych lat.
Klub z Chicago ma dodatkowo oferować Polakowi dużo lepsze pieniądze niż w przypadku Barcy.
Dodatkowym argumentem może być sam fakt historii sprzed lat, kiedy to w kontekście końca kariery Lewandowskiego wskazywano kierunek amerykański. Rynek USA mógłby być dobrym pomysłem na dodatkowe obudowanie swojej marki. MLS przyciąga znane nazwiska, czego najlepszym przykładem jest grający w tych rozgrywkach Lionel Messi – w barwach Interu Miami.
Czy Lewandowskiego będzie można zatem zobaczyć od nowego sezonu na amerykańskich boiskach? Tego wykluczyć nie można, choć negocjacje dopiero się rozpoczynają. Bardziej pewne wydaje się być to, że nawet jeśli nie w MLS, to Polak nie zagra w Barcelonie. Katalończycy zdają się być mało zainteresowani przyszłością związaną z RL9.













