W skrócie
-
Izba Reprezentantów zagłosowała za uchyleniem ceł nałożonych przez Donalda Trumpa na Kanadę stosunkiem głosów 219 do 211.
-
Sześciu członków Partii Republikańskiej dołączyło do Demokratów, popierając uchylenie tej decyzji.
-
Donald Trump zapowiedział poważne konsekwencje wyborcze dla Republikanów, którzy zagłosowali przeciwko cłom.
W środę amerykańska Izba Reprezentantów głosowała w sprawie wyjątkowo niewygodnej dla prezydenta Donalda Trumpa – nałożonych przez niego na Kanadę ceł. Stosunkiem głosów 219 do 211 kongresmeni opowiedzieli się za uchyleniem tej decyzji.
Samo głosowanie miało charakter przede wszystkim symboliczny – aby uchylenie weszło w życie musiałoby zostać przegłosowane także przez kontrolowany przez republikanów Senat oraz podpisane przez prezydenta. Taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny.
Amerykańskie cła na Kanadę. Izba Reprezentantów przeciwko Trumpowi
Decyzja Izby Reprezentantów jest jednak o tyle ciekawa, że do demokratów dołączyło sześciu przedstawicieli Partii Republikańskiej – Thomas Massie, Don Bacon, Kevin Kiley, Jeff Hurd, Brian Fitzpatrick i Dan Newhouse.
Wyniki głosowania to kulminacja wielomiesięcznego zaniepokojenia republikanów polityką handlową Donalda Trumpa nakładającego cła na kolejne państwa. Prezydent nie przyjął go z zadowoleniem.
Mimo deklaracji spikera Izby, Mike’a Johnsona, który bezpośrednio po posiedzeniu stwierdził, że Trump „nie jest zły” i „rozumie, co się dzieje”, amerykański przywódca szybko zajął mocne stanowisko w tej sprawie.
„Każdego republikanina w Izbie Reprezentantów lub Senacie, który zagłosuje przeciwko CŁOM, spotkają poważne konsekwencje w czasie wyborów i prawyborów” – napisał na platformie Truth Social.
Sześciu republikanów zagłosowało z demokratami. Trump o „poważnych konsekwencjach”
Dla części „zbuntowanych” republikanów głos przeciwko cłom na Kanadę był jasno motywowany interesami wyborców regionów, z których kandydują. Tak wyglądała sytuacja w przypadku Jeffa Hurda, kongresmena z Colorado.
– Przyjrzałem się Konstytucji, zastanowiłem się nad tym, co leży w najlepszym interesie mojego okręgu i zagłosowałem. To nie była łatwa decyzja, ale jest słuszna i ją podtrzymuję – stwierdził w rozmowie z CNN. Na pytanie o konsekwencje ze strony Trumpa odparł krótko: „Zobaczymy„.
Przed głosowaniem Don Bacon zasugerował, że przeciwko cłom może opowiedzieć się nawet 30 republikanów. Ostatecznie jednak przeważyła presja ze strony kierownictwa i Białego Domu.
– Ludzie czują się, jakby byli między młotem a kowadłem, bo nie chcą narazić się prezydentowi – powiedział Bacon.













