W wieku 104 lat zmarła Janina Rożecka ps. „Dora” – sanitariuszka Powstania Warszawskiego i Sprawiedliwa wśród Narodów Świata. Informację o jej śmierci przekazała Fundacja Nie Zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich.
Odejście bohaterki potwierdziła również Małgorzata Czerwińska-Buczek, autorka jej biografii „Sanitariuszka Dora: Nie było czasu na strach”.
Zmarła Janina Rożecka, ps. „Dora”. Była sanitariuszką Powstania Warszawskiego
Janina Rożecka urodziła się 6 stycznia 1922 roku w Stryju. Była córką Mieczysława Gutowskiego, oficera Wojska Polskiego zamordowanego w 1940 roku w Starobielsku przez NKWD – jednej z ofiar zbrodni katyńskiej – oraz Leonii z domu Olsztyńskiej.
W 1942 roku wstąpiła do konspiracji. W czasie okupacji wraz z matką i siostrą Wandą ukrywała w willi na warszawskim Żoliborzu przy ul. Felińskiego sześcioro Żydów, cichociemnego oraz broń należącą do podziemia.
Za tę działalność w 1988 roku została – razem z siostrą Wandą Lesisz z domu Gutowską (ps. „Irena”) oraz matką Leonią Gutowską – odznaczona przez Instytut Yad Vashem Medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Wśród osób, którym rodzina udzieliła schronienia, byli m.in. Irena Palenker i Henryk Teichert.
Podczas Powstania Warszawskiego „Dora” służyła na Żoliborzu jako sanitariuszka w II Obwodzie Zgrupowania „Żywiciel” Armii Krajowej, w zgrupowaniu „Żaglowiec”. Jak wspominała w rozmowie z Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego, świadomie wybrała tę rolę.
– Zdecydowałam, że nie będę żadną łączniczką, bo tyle jest dziewcząt, a strzelać też nie będę, nie po to kończyłam medycynę. Nie skończyłam jeszcze, ale nie po to chodziłam na medycynę i miałam kursy w szpitalu u Dzieciątka Jezus. Zgłaszam się do szpitala – mówiła.
Powstanie Warszawskie. Wspomnienia Janiny Rożeckiej
„Dora” wspominała również dramatyczne chwile z powstańczego szpitala.
– Były takie momenty, jak na przykład wtedy, gdy wynosiłam powstańca przez okienko szpitala. Podawałam mu wodę, a on mi mówił, że ta woda nie będzie mu potrzebna. Następnie pocisk uderzył niedaleko i rozerwał mojego rannego. To było dla mnie bardzo traumatyczne przeżycie… – relacjonowała, cytowana na profilu fundacji.
Jak opowiadała Rożecka, pierwsze dni sierpnia 1944 roku na Żoliborzu upływały pod znakiem przygotowań i narastającego zagrożenia. – Latały samoloty. Nikt się tego właściwie nie bał, tylko raczej wyglądał i spoglądał na górę. Dopiero potem, jak zaczęło się porządne bombardowanie, trochę się trzeba było ukrywać i chować. Na początku kopałam rowy na Żoliborzu, szykowałam się: że jakieś opatrunki, że w razie działań jakichś trzeba być w dobrej formie i być przygotowanym – wspominała. Po upadku powstania udało jej się opuścić Warszawę wraz z ludnością cywilną.
Nie żyje Janina Rożecka. „Spoczywaj w pokoju, Bohaterko”
Za swoją działalność została uhonorowana m.in. Krzyżem Powstańczym Londyńskim i Warszawskim, Krzyżem Kawalerskim oraz Krzyżem Partyzanckim. Jednym z najważniejszych wyróżnień pozostaje jednak tytuł Sprawiedliwej wśród Narodów Świata – symbol odwagi i bezinteresownej pomocy niesionej prześladowanym.
„Spoczywaj w pokoju, Bohaterko. Kondolencje dla rodziny i bliskich” – napisała Fundacja Nie Zapomnij o Nas, Powstańcach Warszawskich.
W mediach społecznościowych pojawiły się liczne wyrazy wdzięczności i pożegnania. „Prawdziwa bohaterka i Polka”, „Dziękujemy za Polskę”, „Pamięć niech zostanie” – piszą internauci.












