Trzeba przyznać, że pochodząca z Wałbrzycha biathlonistka była o krok od wielkiego, może nawet medalowego wyniku. Podczas rywalizacji złożonej z dwóch wizyt na strzelnicy, Polka zaliczyła jedną pomyłkę.
I to właśnie ona była niezwykle istotna w kontekście walki nawet o olimpijskie podium. Żuk ostatecznie załapała się jednak do czołowej dziesiątki sprintu. Nieźle poradziła sobie również Joanna Jakieła.
Sensacyjnie zwyciężyła Norweżka Maren Kirkeeide.
Wkrótce więcej informacji












