Pod koniec stycznia Senat zagłosował za przyjęciem ustawy „wygaszającej rozwiązania specustawy ukraińskiej”. Dokument trafił na biurko prezydenta. Jeśli Karol Nawrocki ją podpisze – ustawa wejdzie w życie 5 marca 2026 roku.
Co się zmieni dla Ukraińców?
Ustawa wygaszeniowa to stopniowe likwidowanie specjalnych regulacji dla uchodźców z Ukrainy. Jeśli prezydent podpisze ustawę, Ukraińcy w Polsce będą traktowani na takich samych prawach, jak inni cudzoziemcy. „Po blisko czterech latach sytuacja uległa stabilizacji – większość dorosłych obywateli Ukrainy pracuje, ich dzieci uczęszczają do polskich szkół. Dlatego – zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej – przechodzimy na rozwiązania systemowe, które wprowadzą równe prawa wszystkich cudzoziemców przebywających w Polsce, a także przyniosą oszczędności budżetowi państwa” – podkreśla Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Nowa ustawa wygasza więc specjalne ułatwienia dla obywateli Ukrainy, które obowiązywały w Polsce od 2022 roku. Ukraińcy pod względem prawnym zostaną „zrównani” z innymi cudzoziemcami, co oznacza więcej formalności przy legalizacji pobytu i pracy. Dostęp do świadczeń socjalnych i usług publicznych będzie uregulowany standardowymi zasadami, zamiast uproszczonych procedur z czasów specustawy.
„Obywatele Ukrainy będą mogli planować stabilny pobyt w Polsce”
Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców Tomasz Cytrynowicz w rozmowie z Gazeta.pl zapewnia, że obywatele Ukrainy na pewno czekają na rozwiązania, które stabilizują ich pobyt w Polsce. – Dokument, który czeka na podpis prezydenta, jest niezwykle ważny. Po pierwsze, pozwoli zredukować koszty udzielanych świadczeń. Po drugie, umożliwi w racjonalny i uporządkowany sposób przeprowadzenie procesu przejścia osób korzystających obecnie z ochrony czasowej na zasady regularnej legalnej migracji, czyli udzielenia im zezwoleń na pobyt czasowy. Dzięki temu obywatele Ukrainy będą mogli ustabilizować swój pobyt w Polsce zgodnie z zasadami prawa migracyjnego. System ochrony czasowej w całej Europie kończy się w marcu 2027 roku, a jednym z celów ustawy jest optymalizacja procesu udzielania zezwoleń na pobyt – podkreśla nasz rozmówca, zaznaczając, że nie ma powodów do obaw.
– Przede wszystkim ustawa klaryfikuje, że legalny pobyt obywateli Ukrainy obowiązuje do 4 marca 2027 roku. To podstawowy efekt nowych przepisów. Dzięki temu nie dojdzie do przerwy w legalnym pobycie ani do chaosu w statusie prawnym osób przebywających w Polsce – mówi szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Do tej daty Ukraińcy mają czas na składanie wniosków legalizujących ich pobyt. Jeśli Nawrocki podpisze ustawę, do urzędu zaczną więc falowo napływać elektroniczne wnioski. – Urzędy już są niewydolne, więc spodziewamy się paraliżu – twierdzi nasze źródło zaznajomione ze sprawą.
– Po drugie, zasady udzielania ochrony czasowej zostaną zmodyfikowane, aby świadczenia były bardziej racjonalne i dostosowane do indywidualnych potrzeb osób potrzebujących wsparcia. Wprowadzona zostanie tymczasowość niektórych świadczeń. Po trzecie, ustawa umożliwi sprawne przejście obywateli Ukrainy z zasad specjalnego pobytu w ramach ochrony czasowej na standardowe zasady legalnej migracji, czyli udzielenia zezwoleń na pobyt czasowy. Dzięki temu obywatele Ukrainy będą mogli planować stabilny pobyt w Polsce, w tym korzystać z rynku pracy i podejmować działalność gospodarczą – mówi Cytrynowicz.
Co z osobami działającymi na rzecz obcego wywiadu? „Ustawa to realnie uszczelni”
Zapytaliśmy również, czy jednym z efektów tej ustawy ma być większa kontrola nad tym, kto przebywa w Polsce, w szczególności chodzi o obywateli potencjalnie działających na rzecz rosyjskiego lub białoruskiego wywiadu.
– Na pewno wszyscy obywatele Ukrainy, którzy złożą wnioski o zezwolenie na pobyt czasowy, będą sprawdzeni przez wszystkie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa. Zostanie zastosowany dodatkowy filtr związany z bezpieczeństwem państwa. Osoby, które figurowały w systemie informacyjnym Schengen lub w polskich wykazach osób, których pobyt w Polsce jest niepożądany, nie będą mogły otrzymać zezwolenia na pobyt. Moim zdaniem ustawa realnie uszczelni system bezpieczeństwa, w szczególności w odniesieniu do osób działających na rzecz obcego wywiadu – zapewnia Cytrynowicz.
Wiemy też, że ustawa wygaszeniowa nie nakłada obowiązku powrotu do Ukrainy dla mężczyzn w wieku poborowym. – Moim zdaniem nie ma to wpływu na ich sytuację prawną – przepisy nie są zaprojektowane tak, by zachęcać lub zniechęcać do powrotu. Młodzi ludzie przebywający w Polsce będą mogli pozostać na podstawie uzyskanych zezwoleń. Jednak należy pamiętać, że osoby bez ważnego dokumentu podróży nie otrzymają zezwolenia na pobyt czasowy – wyjaśnia rozmówca Gazeta.pl.
Szef UdSC: Nie widzę powodu, dla którego prezydent miałby nie podpisać ustawy
Zapytaliśmy też naszego rozmówcę, czy w jego ocenie w tej ustawie są zapisy, z którymi prezydent Karol Nawrocki mógłby się nie zgodzić. – Moim zdaniem ustawa jest korzystna dla finansów publicznych, ponieważ znacząco redukuje koszty świadczeń. Jest też dobra pod kątem społecznym – wielu Ukraińców, którzy przyjechali po 2022 roku, zintegrowało się, pracuje, płaci podatki i mówi po polsku. Do tego dochodzi ich ogromny wkład w polskie PKB. Są wartościową częścią naszego społeczeństwa, dlatego nie widzę powodu, dla którego prezydent miałby nie podpisać ustawy – podkreśla Cytrynowicz. Karol Nawrocki ma czas na podpisanie lub zawetowanie ustawy do czwartku 19 lutego.













