-
Podczas exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie nieobecnych było wielu posłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym Jarosław Kaczyński.
-
Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skomentowali nieobecność posłów PiS jako lekceważenie w stosunku do ministra oraz prezydenta Karola Nawrockiego.
-
Radosław Sikorski w swoim wystąpieniu podkreślił zagrożenia dla Polski ze strony Rosji, a prezydent Karol Nawrocki zaakcentował zgodność stanowisk między MSZ a prezydentem RP w kluczowych kwestiach bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak zaznaczył Donald Tusk, czwartkowego exposé Radosława Sikorskiego słuchali prezydent Karol Nawrocki, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz rząd. „Kaczyńskiego i większości posłów PiS nie ma na sali” – relacjonował premier w mediach społecznościowych.
Tusk zaznaczył przy tym, że w trakcie swojego przemówienia Sikorski zwrócił się właśnie do członków tej formacji. – Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki. Ale nie możemy być frajerami – mówił minister spraw zagranicznych.
Słowa wypowiedziane przez Sikorskiego przywołują na myśl nagrania, które zostały upublicznione przez media w 2014 roku. Wówczas polityk w trakcie rozmowy z ówczesnym ministrem finansów Jackiem Rostowskim skomentował relacje polsko-amerykańskie.
„Zlekceważyli Karola Nawrockiego”. Kidawa-Błońska komentuje nieobecność posłów PiS na exposé Sikorskiego
O nieobecności posłów PiS na exposé Sikorskiego mówiła także marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. W rozmowie z dziennikarzami stwierdziła, że „takie lekceważenie jest niepoważne”. Dodała, że „było to lekceważenie nie tylko wobec pana ministra Sikorskiego, ale także wobec prezydenta Karola Nawrockiego, który był obecny” i przysłuchiwał się przemowie ministra.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ocenił z kolei, że nieobecność polityków pokazuje, że „PiS coraz mniej szanuje prezydenta Nawrockiego„.
– Wydawało się, że pan prezydent Nawrocki jest związany z PiS-em, a tu nagle się okazało, że PiS nie uszanował obecności prezydenta. Widzę konflikt, spadającą rolę PiS-u, walkę między panem Kaczyńskim, panem Nawrockim. Ale to nie moje walki – oświadczył w rozmowie z dziennikarzami.
„Mówimy w tych kwestiach jednym głosem”. Karol Nawrocki przemówił po exposé Sikorskiego
Sikorski w trakcie swojego przemówienia mówił m.in. o zagrożeniach dla Polski ze strony Rosji. – Wszyscy dostrzegamy zagrożenie. Sytuacja jest poważna. Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo, jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna – mówił wicepremier.
Do słów ministra odniósł się prezydent, który zaznaczył, że „w kwestiach fundamentalnych, kwestiach strategicznych, zasadniczych polityka prezydenta RP i MSZ jest po jednej stronie„. – To oczywiście odnosi się do zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej, to jest rzecz oczywista, że mówimy w tych kwestiach jednym głosem – dodał.
– To największe, egzystencjalne zagrożenia dla Polski, dla całego porządku europejskiego. To wybrzmiało dziś ze słów ministra Sikorskiego, ja to powtarzam regularnie – kontynuował Nawrocki, wskazując, że zabrakło mu „w wystąpieniu ministra Sikorskiego nieco większej asertywności w stosunku do Komisji Europejskiej”.













