Nie ulega kwestii – to będzie wydarzenie marca w polskim sporcie – ale też w tych wszystkich krajach, z których reprezentacje „zamieszane są” bezpośrednio w walkę o ostatnie bilety na MŚ. Tegoroczny mundial będzie największą tego typu imprezą w historii. Na turnieju zagra bowiem aż 48 reprezentacji z całego świata.
Powołania do piłkarskiej reprezentacji Polski. Znamy szczegóły!
Zespół trenera Jana Urbana ma ochotę dołączyć do grona uczestników. Warto przypomnieć, że odkąd selekcjonerem został właśnie były reprezentant Polski, w niedalekiej przeszłość trener m.in. Górnika Zabrze, polski zespół nie przegrał meczu.
W drugiej połowie 2025 roku, dokładnie we wrześniu, Polacy zanotowali remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I historia ostatnia, czyli listopadowe: najpierw remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz wymęczone wyjazdowe zwycięstwo z Maltą (3:2).
Wiadomo już, kiedy poznamy dokładną listę powołanych do reprezentacji Polski.
– 20 marca będą wysłane oficjalne powołania. Wcześniej, bo 6 marca będzie wysłana szeroka lista piłkarzy do klubów zagranicznych. Obligowani jesteśmy takimi przepisami UEFA i FIFA, żeby w tym terminie tych piłkarzy powołać. W przyszłym tygodniu, pod koniec, w piątek będziemy mieli taką już listę piłkarzy zagranicznych. Bo polskich nie musimy wskazywać, tzn. grających w PKO BP Ekstraklasie, tego 6 marca, tylko nawet przed samym zgrupowaniem. Czyli szósty te szeroka kadra, a dwudziesty ostateczna – powiedział na Kanale Sportowym drugi trener reprezentacji Polski Jacek Magiera.
MŚ 2026: Kiedy i gdzie mecz barażowy Polska – Albania?
W ostatnich latach polscy piłkarze są specjalistami w grze o bilety na duże turnieje, rywalizując poprzez tzw. drugą, barażową szansę. Tak było m.in. w przypadku poprzedniego mundialu w Katarze (2022), gdzie Polacy znaleźli się dzięki wygranym spotkaniu ze Szwecją.
Po wykluczeniu z rywalizacji Rosjan, na których trafił polski zespół – ze względu na bestialski atak na Ukrainę – Polska zagrała w finale ze Szwedami. W Chorzowie, po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego – skończyło się na stosunkowo pewnym zwycięstwie 2:0. To był też duży sukces ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza. Polak został ściągnięty awaryjnie po burzliwym rozstaniu na linii PZPN – Portugalczyk Paulo Sousa.
Dwa lata później podobna historia spotkała zespół dowodzony przez Michała Probierza. Tym razem była mowa o Euro 2024. Polacy musieli już jednak przebrnąć przed dwie przeszkody. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na PGE Narodowym z Estonią (5:1) w półfinale. W barażowym finale Polska po serii rzutów karnych (0:0 w regulaminowym czasie i dogrywce) ograła w Cardiff Walię. Bohaterem spotkania został wówczas bramkarz Wojciech Szczęsny, broniący decydującą „jedenastkę” na korzyść Polaków.
Podczas listopadowego (2025) losowania baraży MŚ 2026 Polska trafiła do drugiej „czwórki” wśród losowanych zespołów. Kwartet stanowią dwa półfinały: Ukraina (z koszyka 1) – Szwecja (4) oraz Polska (2) – Albania (3). Polacy półfinał baraży zagrają u siebie. Finał to już rywalizacja na terenie przeciwnika, albo z Ukrainą, albo ze Szwecją. Oczywiście przy założeniu optymistycznego scenariusza i wygranej nad Albanią.
Mecz Polska – Albania odbędzie się 26 marca na PGE Narodowym. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:45.
Finał i bezpośredni mecz o awans na tegoroczny mundial odbędzie się za to 31 marca, albo w Sztokholmie (gospodarzem Szwedzi), albo w Walencji (Ukraina – ze względu na trwającą wojnę na ukraińskiej ziemi).












