Close Menu
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
What's Hot
Ranking lokat bankowych na trzy miesiące. Duże zmiany w czołówce – Biznes Wprost

Ranking lokat bankowych na trzy miesiące. Duże zmiany w czołówce – Biznes Wprost

10 marca, 2026
Czarnek jest dobrze odbierany w elektoracie Konfederacji – Wprost

Czarnek jest dobrze odbierany w elektoracie Konfederacji – Wprost

10 marca, 2026
Trump: Cokolwiek wykaże śledztwo w sprawie uderzenia na szkołę, jestem „gotów z tym żyć”

Trump: Cokolwiek wykaże śledztwo w sprawie uderzenia na szkołę, jestem „gotów z tym żyć”

10 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Właśnie w
  • Ranking lokat bankowych na trzy miesiące. Duże zmiany w czołówce – Biznes Wprost
  • Czarnek jest dobrze odbierany w elektoracie Konfederacji – Wprost
  • Trump: Cokolwiek wykaże śledztwo w sprawie uderzenia na szkołę, jestem „gotów z tym żyć”
  • Mateusz Morawiecki wicepremierem w rządzie Czarnka? „Niekoniecznie”
  • Wojna w Iranie. W USA za kulisami poruszenie. Namawiają Donalda Trumpa
  • Legenda z Gdańska odeszła. Był jednym z najwyższych ssaków
  • Emeryci coraz częściej zostają w pracy. Zaskakujące dane – Biznes Wprost
  • Samochód wjechał pod pociąg na Lubelszczyźnie. W aucie było 5 osób
  • Polityka Prywatności
  • Skontaktuj się z nami
  • Warunki Usługi
Nowiny PressNowiny Press
Biuletyn
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
 Pogoda Login
Nowiny PressNowiny Press
Strona Główna » Jan Urban dla „Wprost” przed walką o mundial. „Najważniejszy był i jest wynik” – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost
Sport

Jan Urban dla „Wprost” przed walką o mundial. „Najważniejszy był i jest wynik” – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost

PersonelPersonel10 marca, 2026
Facebook Twitter WhatsApp Telegram Pinterest Email VKontakte Copy Link
Jan Urban dla „Wprost” przed walką o mundial. „Najważniejszy był i jest wynik” – Reprezentacja Polski w piłce nożnej – Sport Wprost


W ostatnich latach polscy piłkarze są specjalistami w grze o bilety na duże turnieje, rywalizując poprzez tzw. drugą, barażową szansę. Ta seria zaczęła się od poprzedniego mundialu, który był rozgrywany w Katarze (2022). Po wykluczeniu z rywalizacji Rosjan, na których trafił polski zespół – ze względu na bestialski atak na Ukrainę – Polska zagrała od razu w finale ze Szwedami. W Chorzowie, po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego – skończyło się na stosunkowo pewnym zwycięstwie 2:0. To był też duży sukces ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza. Polak został ściągnięty awaryjnie po burzliwym rozstaniu na linii PZPN – Portugalczyk Paulo Sousa.


Dwa lata później podobna historia spotkała zespół dowodzony przez Michała Probierza. Paradoksalnie, wówczas do Polak „sprzątał” po Portugalczyku, kiedy to fatalną kadencję w Polsce zaliczył Fernando Santos. Probierz zdołał doprowadzić zespół do strefy barażowej o Euro 2024. Polacy musieli już jednak przebrnąć przed dwie przeszkody. Zaczęło się od wysokiego zwycięstwa na PGE Narodowym z Estonią (5:1) w półfinale. W barażowym finale Polska po serii rzutów karnych (0:0 w regulaminowym czasie i dogrywce) ograła w Cardiff Walię. Bohaterem spotkania został wówczas bramkarz Wojciech Szczęsny, broniący decydującą „jedenastkę” na korzyść Polaków.


Trzeci raz z rzędu baraże Polacy zaliczą już pod koniec marca b.r. Tym razem trener Jan Urban przejął drużynę w trakcie eliminacji po nieudanej kampanii Probierza.


Podczas listopadowego (2025) losowania strefy barażowej UEFA Polska trafiła do drugiej „czwórki” wśród losowanych zespołów. Kwartet stanowią dwa półfinały: Ukraina (z koszyka 1) – Szwecja (4) oraz Polska (2) – Albania (3). Polacy półfinał baraży zagrają u siebie, w czwartek 26 marca (g. 20:45), na PGE Narodowym.


Finał to już rywalizacja na terenie przeciwnika, albo z Ukrainą (w Walencji), albo ze Szwecją (Sztokholm). Mecz bezpośrednio o awans na mundial odbędzie się 31 marca.

Rozmowa z Janem Urbanem, selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski


W specjalnej rozmowie dla WPROST selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban opowiada o tym, jak wygląda sytuacja w polskim obozie na niespełna miesiąc przed startem barażowej walki o MŚ 2026.


Warto dodać, że zespół trenera Urbana ma na swoim koncie naprawdę dobrą serię. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.


We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).


Maciej Piasecki (Wprost.pl): Biorąc pod uwagę, jak ważny miesiąc dla reprezentacji właśnie się rozpoczął, rozpocznę banalnie: Jak nastrój?


Jan Urban (selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski): Nastrój raczej normalny. Pracujemy. Obecnie polega to przede wszystkim na obserwacji zawodników. I to nie tylko naszych, a pozostałych drużyn również.


Nie ukrywajmy, trzeba być przygotowanym na wszystko.


A głowa pana nie boli od coraz dłuższej listy kontuzji, które w ostatnim czasie dotykają reprezentantów? Robert Lewandowski, Jan Bednarek, jeszcze wcześniej Jakub Kiwior, a ostatnio Matty Cash.


Było wiadomo, że różne rzeczy będą się działy przez te cztery miesiące pomiędzy jednym a drugim spotkaniem. Ostatni mecz w listopadzie, następne w końcówce marca, takie mamy po prostu realia reprezentacyjnej pracy. Kontuzje są w takiej sytuacji czymś normalnym. Do tego zmiany klubów, u jednego dobra forma, u drugiego już nieco słabsza. Te cztery miesiące, włączając w ten okres okienko transferowe, to jest gdzieś normalne, że takie rzeczy będą się działy.


Proszę pamiętać, że pozostał jeszcze prawie miesiąc do meczu barażowego. Zobaczymy, jak to wszystko się poukłada. Dzisiaj trudno mówić, czy ktoś jest całkowicie zdrowy, czy będzie miał kontuzję, czy z niej wyjdzie i ostatecznie pomoże reprezentacji.

Mamy wiele różnych przypadków. Od Kuby Modera, który nie grał długo, a już zaczyna wchodzić i grać całe spotkania. Po ostatnią kontuzję Roberta Lewandowskiego, niespodziewaną, ale to są rzeczy, które w piłce nożnej się dzieją. Pod obserwacją mamy zbyt wielu zawodników, żeby zupełnie nic się nie działo. Żeby każdy grał i sytuacja zdrowotna w drużynie narodowej była bez żadnych perturbacji, żadnych niespodzianek.


Jak wygląda praca nad Albanią i innymi rywalami barażowymi w praktyce? Bardziej skupialiśmy się na sobie, mam tu na myśli pracę sztabu szkoleniowego i obserwacje naszych reprezentantów, czy jednak większy akcent położony był na odpowiednie rozgryzienie przeciwników?


Jedno i drugie, to właściwa odpowiedź. Wiem jednak, o co pan pyta.


Oczywiście najlepiej znamy naszych zawodników z tych czterech drużyn, które uczestniczą w barażach. To jest normalne. Ale oglądaliśmy i oglądamy na bieżąco naszych piłkarzy, jak się prezentują na tu i teraz.


Przyglądaliśmy się najmocniej z rywali temu najbliższemu, czyli zawodnikom z Albanii. Choć trzeba przyznać, że to też drużyna i piłkarze, których dobrze znamy. Graliśmy przecież z nimi całkiem niedawno, w ramach eliminacji do Euro 2024.


Trzeba też oglądać zawodników z Ukrainy i Szwecji.

Z pewnością mamy bardzo dużo spotkań do obejrzenia i analizy. W miarę możliwości staramy się wybierać takie mecze, w których jest więcej zawodników do obserwacji. Często się zdarzają takie sytuacje, więc tu możemy nieco ułatwić ten proces. I tak to wygląda w praktyce. Staramy się mieć jak najwięcej informacji właściwie z każdej strony, żeby później móc podjąć właściwe decyzje.


Czego spodziewa się pan po reprezentacji Albanii?


Spodziewam się wymagającego rywala, który jest bardzo dobrze zorganizowany. Dodatkowo traci mało bramek i przeciwko któremu trudno jest stworzyć dogodne sytuacje. Przeciwnikom Albanii w trakcie spotkań nie jest łatwo o dojście do klarownych okazji na trafienie do siatki. Pod tym względem na pewno Albania wygląda dobrze.


Z drugiej strony, choć są drużyną, która broni bardzo dobrze, to nie strzela też dużo bramek. Ta uwaga skoncentrowana na działaniach defensywnych często powoduje, że tych argumentów z przodu jest trochę mniej.

Nie ulega wątpliwości, że nie możemy patrzeć na naszego najbliższego rywala na zasadzie: To jest tylko Albania, czyli zespół, z którym na pewno sobie poradzimy. Nic podobnego! Jakich jeszcze używać argumentów, skoro niedawno oni nas pokonali i wygrali grupę eliminacyjną do Euro 2024? Zresztą, na samym turnieju w Niemczech pokazali się z bardzo dobrej strony. Owszem, przegrali 0:1 z Hiszpanią oraz 1:2 z Włochami. Do tego zremisowali 2:2 z Chorwacją. To była niesamowicie wymagająca grupa. Albańczycy pokazali jednak, że potrafią grać w piłkę.


W tym zespole jest dodatkowo bardzo duża stabilizacja pod względem składu. Do tego trener, który pracuje w reprezentacji już od początku 2023 roku. Wie, jakich zawodników ma do dyspozycji, na jakim poziomie mogą grać. I tę pracę po prostu widać.


Trochę z przymrużeniem oka, w ostatnich miesiącach bardziej denerwują pana pytania o Oskara Pietuszewskiego, czy o serię meczów bez porażki w kadrze?


Nie, to mnie nie denerwuje. To są normalne rzeczy, które dzieją się w mediach i wszyscy o te rzeczy faktycznie pytają. Taka rola mediów, każdy może mieć swój punkt widzenia. Rzeczywiście takich sytuacji i pytań było w ostatnim czasie dosyć dużo.

W kontekście Pietuszewskiego, takie pytania i sugestie często pojawiają się o różnych zawodnikach i w różnych momentach. Dzisiaj na tapet jest wzięty Oskar, wcześniej byli też inni, o których teraz już przestało się mówić. Wszystko w zależności od tego, jaką dyspozycję prezentowali. Natomiast ja tak szybko się nie podniecam, że ktoś ma kilka meczów dobrych, pół rundy, czy nawet pół roku. I od razu musi grać w reprezentacji Polski? W moim przekonaniu tak to nie działa.


A z drugiej strony, jeśli wybór nie jest nie wiadomo jak duży, to często trzeba sięgać po zawodników, którzy w danym momencie są w odpowiedniej dyspozycji i mogą pomóc reprezentacji. Więc trzeba umieć zachować równowagę w podejmowaniu decyzji.


Co do momentów, świetna forma Piotra Zielińskiego, pojawiła się chyba w najlepszym z możliwych dla reprezentacji?


Tego nie wiem, bo tak jak panu wspomniałem wcześniej, do meczu pozostał jeszcze miesiąc. Piotrek już od dłuższego czasu jest w bardzo dobrej dyspozycji. Czasami człowiek się zastanawia, czy nie za wcześnie? (śmiech) Czy będzie w stanie utrzymać tę formę do meczów barażowych? Ale to tak zupełnie na marginesie.


Faktycznie, tak się po prostu dzieje, ktoś jest w słabej formie, ale po miesiącu-dwóch odbudowuje się i zaczyna grać na wysokim poziomie. Ktoś za to gra bardzo dobrze, ale w jakimś tam momencie coś złego zaczyna się dziać.


Ta forma może spadać, bo nie jest łatwo utrzymać ją przez długi okres na najwyższym poziomie. I to też są normalne, piłkarskie rzeczy, które dotykają zawodników. A nawet całych drużyn. Choć w tym drugim przypadku, myślę bardziej o klubach niż reprezentacjach.


Inna sprawa, że jeśli kilku reprezentantów będzie w gorszej formie, to drużyna narodowa też może na tym stracić.


Na drugim biegunie względem Zielińskiego są napastnicy, którzy byli dotychczas w gronie kadrowiczów. Adam Buksa i Karol Świderski mają przebłyski, Krzysztof Piątek jest raczej na peryferiach futbolu w Katarze. Robert Lewandowski i długo, długo nic? Nie obawia się pan problemów w tej formacji kadry?


Czy się obawiam? Na pewno nie patrzę na temat napastników spokojnie. Chciałbym, żeby ci napastnicy grali, strzelali bramki. Żeby byli wartością dodaną do drużyny. Potrzebna jest możliwość zmiany, coś się przecież może komuś wydarzyć. Musimy mieć jakieś zastępstwo wśród napastników dla Roberta. W ostatnim czasie nie wygląda to za dobrze. Ale znowu mam nadzieję, że nastąpi pod tym względem poprawa.


Mając jeszcze ten niecały miesiąc, nie ma co aż tak krytycznie patrzeć na napastników reprezentacji. Ale na pewno jest to co najmniej niepokojące.


Jacek Magiera w rozmowie dla Kanału Sportowego przyznał, że w temacie powołań na marcowe mecze barażowe, nie jest to dobry moment na eksperymenty. Podpisuje się pan pod słowami drugiego trenera w swoim sztabie?


To jest normalna rzecz, że w takich kluczowych momentach nie jest to najlepszy czas, żeby próbować, eksperymentować. Ale różne są też sytuacje, w zależności od tego, kto będzie do dyspozycji w momencie powołań.

Czasami jest tak, że jesteś zmuszony do tego, żeby na danej pozycji wystawić kogoś nieoczywistego. Bo akurat tam się pojawiły jakieś braki – odpukać – kontuzja, bardzo słaba dyspozycja zawodnika, jego brak gry przez dłuższy okres. Nie stwierdzę zatem w 100 procentach, że nie będzie to czas na jakiś eksperyment. Choć próby grania kimś nowym akurat w barażach, to nie jest najwygodniejszy scenariusz.


A czy przy wyborach piłkarzy do reprezentacji Polski, bardziej spogląda pan w przeszłość i doświadczenia poszczególnych zawodników, czy jednak liczy się „tu i teraz”, czyli wspomniana forma?


Z pewnością ma znaczenie, kto w reprezentacji grał, jak długo.


Przykładowo, mamy dwóch zawodników i ktoś tam dobrze wygląda w polskiej lidze, a drugi grał w reprezentacji, ale nie znajduje się w najlepszej dyspozycji. Ale też nie w totalnie słabej. I tu jest kwestia wyboru. Czy zawodnik znajdujący się w trochę lepszej formie, ale na poziomie Ekstraklasy, jest od razu lepszy od tego, który nie gra tak dobrze w bardziej wymagającej lidze, mając przy tym duże doświadczenie reprezentacyjne.


Szczerze mówiąc bardziej byłbym za tym, żeby przy takich wyborach stawiać na ludzi z doświadczeniem w grze dla drużyny narodowej. Bo takie mecze reprezentacyjne często wymagają tego, aby korzystać z doświadczenia. Trzeba umieć kontrolować emocje. Zawodnikowi, który ma większe doświadczenie, jest z tym po prostu łatwiej.


Polska na 34., Ukraina na 30., Szwecja na 42. i Albania na 63. Tak prezentuje się na początku marca zestawienie w rankingu FIFA. To realny układ sił w naszej czwórce barażowej?


Wydaje mi się, że nie do końca. To może być bardzo złudne. Mam tu przede wszystkim na myśli Szwecję i Albanię. Jeszcze raz podkreślę, że zawodnicy z Albanii grają w dobrych ligach, dobrych zespołach. Praktycznie tam nie ma zawodników z rodzimej ligi.


Przewijał się raczej włoski zaciąg na przestrzeni lat.


Tak, oni zresztą preferują taki włoski styl. Poukładani, grający techniczną piłkę. Taki mają pomysł na grę, mają najbliżej do Włochów. Ale to też pomysł na grę trenera Sylvinho. To przecież człowiek, który w trakcie swojej piłkarskiej kariery grał m.in. w Barcelonie. Trudno zatem spodziewać się, żeby tego technicznego pierwiastka miało zabraknąć w jego drużynie. To zresztą widać na boisku. Albańczycy operują piłką bardzo dobrze. Mają w swoich szeregach pod tym względem zawodników solidnie wyszkolonych.


Kolejny zespół to Szwecja. Ta reprezentacja nie poprawiła swojego miejsca w rankingu FIFA za sprawą słabych eliminacji do MŚ. Ale każdy chyba wie, że na papierze to jest najsilniejszy zespół z tej naszej czwórki barażowej. Mają znakomitych piłkarzy. W piłce tak akurat czasem jest, że eliminacje zdecydowanie im nie wyszły. Wyglądało to dość skromnie i wiadomo, że mając takich zawodników, oni mogą grać tylko lepiej, na bardzo wysokim poziomie. Choć trzeba pamiętać, że w przypadku reprezentacji nie grają indywidualności, a liczy się zespół.


Dodajmy też, że w Szwecji doszło do zmiany trenera. Co prawda Graham Potter miał tylko jedno okienko pracy z tą drużyną, ale to też sprawia, że jeszcze wiele może się u Szwedów zmienić. A mówię, że może się zmienić, bo mają ku temu argumenty.


Do tego Ukraina. Mają zawodników grających w wielu solidnych klubach. Do tego jest też grupa występująca w Dynamie Kijów czy Szachtarze Donieck. A oni dopiero zaczynają ligę po okresie zimowym. Do tych baraży piłkarze z klubów ukraińskich zagrają już jednak trzy-cztery spotkania i to też jest na dzisiaj wielką niewiadomą, w jakiej będą dyspozycji. Domyślam się, że będą w wysokiej, nie mając na karku tylu spotkań, co inni. Niektórzy przecież nie mieli przerwy zimowej, tylko praktycznie cały czas grali.


Jak pan widzi, jest wiele niewiadomych. Moim zdaniem cała ta czwórka jest zestawem zespołów o bardzo podobnym potencjale piłkarskim.


Czyli złudne jest myślenie, że łatwiejszym rywalem w finale – do którego awansu życzę – będą Ukraińcy w Hiszpanii, aniżeli Szwedzi w Sztokholmie? Czy się mylę i jednak lepiej byłoby tej Szwecji uniknąć?


Myślę, że ma pan rację, to wcale nie musi być łatwiejszy wariant. Oczywiście to, że Ukraina finału nie będzie grała na własnym terenie, jest argumentem „za”.


Już bardziej na pańskim terenie.


Tak, to prawda (śmiech).


Ukraińcy mogą zagrać na neutralnym terenie i dla przeciwnika, który do nich przyjedzie, to nie będzie takie obciążenie, jakie będzie czekać w Sztokholmie. Ale przewidzieć z którym zespołem byłoby piłkarsko chociaż troszeczkę łatwiej, to naprawdę bardzo trudne zadanie. Nie sądzę, żeby którykolwiek scenariusz w finale był dla nas prosty, jeśli się w nim znajdziemy.


Zebrał pan w okresie swojej pracy w roli selekcjonera zasłużone pochwały. Reprezentacja Polski zyskała nowe, pozytywne oblicze. Paradoksalnie jednak, nadal pańska przyszłość może być uzależniona od jednego-dwóch meczów. Jest w panu takie poczucie?


Rzeczywiście tak jest, zdaję sobie z tego świetnie sprawę.


Decyzje co do mojej przyszłości w reprezentacji Polski nie będą należały do mnie. Tak to już w piłce nożnej jest. Jeśli ktoś oceni, że jednak nasza dalsza współpraca, to nie jest to, decyzje będą niekorzystne. A jeśli drużyna będzie szła w dobrym kierunku, to możemy nadal razem działać i budować coś ciekawego.

Na ten moment nie myślę o tym, wiedząc jednak, jak to w piłce bywa. Tak to funkcjonuje od wielu lat i choćby z tego względu nie warto sobie tym specjalnie zawracać głowy. Ja i cały mój sztab staramy się wykonać naszą pracę jak najlepiej potrafimy. Niezależnie od tego, co byśmy nie robili, dla kibiców, mediów, mimo wszystko będzie to w jakimś stopniu drugorzędna sprawa. Bo jednak w całej tej układance najważniejszy był i jest wynik.


MŚ 2026 odbędą się w trzech krajach. Stany Zjednoczone na kilka miesięcy przed startem mundialu zaatakowały na Bliskim Wschodzie. Przechodzą panu przez głowę takie myśli, że Polska może awansować na turniej, ale do takowego nie dojdzie, bo zagrożenie gry w USA będzie zbyt duże, albo skończy się bojkotem?


Nie myślałem na ten temat, nie spoglądałem na ten konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie w ten sposób. Jeśli wydarzyłoby się coś na tyle drastycznego, że uniemożliwiłoby rozegranie turnieju, to koniec końców są to rzeczy niezależne od nas. Pamięta pan pewnie sytuację z mistrzostwami Europy, które w 2020 roku trzeba było przekładać ze względu na COVID. Wydawało się to niemożliwe, a faktycznie tak się stało.


Na pewno patrzę, jak większość obywateli tego świata, na konflikt na Bliskim Wschodzie. Trudno przewidzieć, w jakim kierunku to wszystko pójdzie.

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Telegram WhatsApp Email

Powiązane Wiadomości

Skandal w polskiej piłce! PZPN wydał pilny komunikat – Sport Wprost

Skandal w polskiej piłce! PZPN wydał pilny komunikat – Sport Wprost

Następca Bartosza Kurka? Bartosz Gomułka błyszczy w PlusLidze – Siatkówka – Sport Wprost

Następca Bartosza Kurka? Bartosz Gomułka błyszczy w PlusLidze – Siatkówka – Sport Wprost

Zielona Góra. Nie żyje Jagoda Gancarek. Pilotka zginęła w wypadku balonu – Sport Wprost

Zielona Góra. Nie żyje Jagoda Gancarek. Pilotka zginęła w wypadku balonu – Sport Wprost

Semirunnij z kolejnym medalem dla Polski – Sport Wprost

Semirunnij z kolejnym medalem dla Polski – Sport Wprost

Polak pracuje z kadrą siatkarzy w Katarze. Opowiada o życiu w cieniu ataków – Siatkówka – Sport Wprost

Polak pracuje z kadrą siatkarzy w Katarze. Opowiada o życiu w cieniu ataków – Siatkówka – Sport Wprost

Polak pracuje z kadrą siatkarzy w Katarze. Opowiada o życiu w cieniu ataków – Sport Wprost

Polak pracuje z kadrą siatkarzy w Katarze. Opowiada o życiu w cieniu ataków – Sport Wprost

Tomasz Fornal podjął decyzję ws. przyszłości. W tym klubie zagra Polak – Siatkówka – Sport Wprost

Tomasz Fornal podjął decyzję ws. przyszłości. W tym klubie zagra Polak – Siatkówka – Sport Wprost

PlusLiga. PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin. Leon kontra Bednorz w hicie kolejki – Siatkówka – Sport Wprost

PlusLiga. PGE Projekt Warszawa – Bogdanka LUK Lublin. Leon kontra Bednorz w hicie kolejki – Siatkówka – Sport Wprost

Afera przed startem igrzysk paraolimpijskich. Rosjanie kpią po decyzji Polski

Afera przed startem igrzysk paraolimpijskich. Rosjanie kpią po decyzji Polski

Wybór Redaktora

Czarnek jest dobrze odbierany w elektoracie Konfederacji – Wprost

Czarnek jest dobrze odbierany w elektoracie Konfederacji – Wprost

10 marca, 2026
Trump: Cokolwiek wykaże śledztwo w sprawie uderzenia na szkołę, jestem „gotów z tym żyć”

Trump: Cokolwiek wykaże śledztwo w sprawie uderzenia na szkołę, jestem „gotów z tym żyć”

10 marca, 2026
Mateusz Morawiecki wicepremierem w rządzie Czarnka? „Niekoniecznie”

Mateusz Morawiecki wicepremierem w rządzie Czarnka? „Niekoniecznie”

10 marca, 2026
Wojna w Iranie. W USA za kulisami poruszenie. Namawiają Donalda Trumpa

Wojna w Iranie. W USA za kulisami poruszenie. Namawiają Donalda Trumpa

10 marca, 2026
Legenda z Gdańska odeszła. Był jednym z najwyższych ssaków

Legenda z Gdańska odeszła. Był jednym z najwyższych ssaków

10 marca, 2026

ostatnie artykuły

Emeryci coraz częściej zostają w pracy. Zaskakujące dane – Biznes Wprost

Emeryci coraz częściej zostają w pracy. Zaskakujące dane – Biznes Wprost

10 marca, 2026
Samochód wjechał pod pociąg na Lubelszczyźnie. W aucie było 5 osób

Samochód wjechał pod pociąg na Lubelszczyźnie. W aucie było 5 osób

10 marca, 2026
Czaputowicz krytykuje Nawrockiego i Tuska. „Zły sygnał wobec Amerykanów”

Czaputowicz krytykuje Nawrockiego i Tuska. „Zły sygnał wobec Amerykanów”

10 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
2026 © Nowiny Press. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Warunki Usługi
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

Sign In or Register

Welcome Back!

Login to your account below.

Lost password?