Jeśli prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę wdrażającą program SAFE, to prawdopodobnie zostanie on zatwierdzony uchwałą rządu – powiedziała pełnomocniczka rządu ds. unijnego programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w rozmowie z Radiem ZET. – My cały czas, 24h/7, pracujemy nad planem B, bo zadanie jest jasne: żeby nie stracić tych pieniędzy – mówiła.
Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że kwota 43,7 mld euro, która została przyznana Polsce przez UE w ramach SAFE, jest niezmienna niezależnie od tego, czy program zostanie wdrożony ustawą, czy rozporządzeniem.
– Dziś wygląda na to, że brak podpisu pana prezydenta sprawi, że nie będzie ok. 7 mld złotych na Straż Graniczną i Policję i ok. 7 mld na projekty infrastrukturalne. Jeszcze próbujemy pracować nad scenariuszem, żeby chociaż uratować pieniądze dla Straży Granicznej – mówiła pełnomocniczka.
Wart łącznie 150 mld euro SAFE jest filarem planu ReArm Europe, który wraz z raportem „Europejska gotowość obronna” jest strategią bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej. Polska ma otrzymać ok. 184 mld zł i jest największym beneficjentem SAFE. Oprocentowanie pożyczki to 3 proc.
Prawomocny wyrok, miliony z dotacji i rodzinny biznes w tle. W gminie Klwów powstał układ, w którym granica między publicznym groszem a prywatnym portfelem jest cienka. Oto wyniki dziennikarskiego śledztwa „Wyborczej”.
Sobkowiak-Czarnecka: Pieniędzy NBP nie ma na stole
Sobkowiak-Czarnecka została zapytana o słowa kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, który stwierdził, że wzięcie pożyczki bez ustawy, będzie to przekroczenie uprawnień. Podobnie mówią posłowie Konfederacji.
– To wymaga ustawy i ratyfikacji pod warunkiem, że jest to pożyczka międzynarodowa, czyli od jakiegoś innego kraju. My jesteśmy częścią UE. To nie jest ustawa międzynarodowa – mówiła Sobkowiak-Czarnecka. – Taniej jest pożyczać pieniądze, kiedy pożycza się je na rynkach międzynarodowych KE, niż gdyby to robił polski rząd – dodała.
Pełnomocniczka przypomniała, że były minister obrony Mariusz Błaszczak zaciągał „wielkie” pożyczki w Korei Płn. i Stanach Zjednoczonych. – Co z jego rozliczaniem? – pytała.
Sobkowiak-Czarnecka – pytana o prezydencki projekt ws. SAFE stworzony razem z prezesem NBP Adamem Glapińskim – odpowiedziała, że NBP powinien finansować zbrojenia, jeśli ma zysk. Zaznaczyła, że w opozycyjnym projekcie finansowanie nie jest jasne i „pieniędzy nie ma na stole”.
– Umowy na sprzęt wojskowy podpisujemy tu i teraz – mówiła minister. – Ja tych pieniędzy nie widzę. Jeśli one są w NBP, to zgodnie z ustawą prezes Glapiński ma obowiązek wpłacić je do budżetu państwa.
Rozmowy z obozem prezydenta
Sobkowiak-Czarnecka przyznała, że na długo przyjęła zasadę, że nie informuje na zewnątrz o rozmowach na temat SAFE w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego.
– W listopadzie, w grudniu, podczas kilkugodzinnej rozmowy BBN w towarzystwie generałów, ja tylko słyszałam „bardzo dobrze, że jest ten mechanizm, takie zakupy, to jest bardzo potrzebne”. Potem Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która moim zdaniem była całkiem merytoryczna, ponad dwie godziny rozmawialiśmy o mechanizmie. Ale potem Prawo i Sprawiedliwość zaczyna ten dziki atak na SAFE i coś się w Pałacu Prezydenckim zmienia – mówiła.
Dodała, że takie rozmowy już się nie odbywają. – Rozmowy o ustawie SAFE były z szefem BBN, z szefem Kancelarii Prezydenta. Rozmawialiśmy o poprawkach. Kancelaria Prezydenta zaproponowała poprawki, które znalazły się w ustawie. Mam czasem wrażenie, że kilka razy zostaliśmy oszukani – mówiła.
Zapytana, czy zabiega o spotkania, odpowiedziała, że co tydzień na Komitecie Bezpieczeństwa Narodowego zadaje rytualnie pytanie wiceszefowi BBN gen. Andrzejowi Kowalskiemu, czy mogłaby jeszcze coś wyjaśnić pałacowi ws. SAFE. – A pan generał dostaje turboprzyspieszenia i pokazuje mi swoją tylną część ciała – mówiła.
Czytaj także: Radni zagłosowali za nocną prohibicją w Warszawie
Redagowała Kamila Cieślik












