Na początku tego roku Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR) oraz Warsaw Enterprise Institute (WEI) opublikowały raport „Budżetowy SOS”. Autorzy publikacji podkreślają, że jej celem jest wypracowanie ponadpartyjnych rekomendacji mających na celu ustabilizowanie sytuacji finansów publicznych.
Będzie podwyżka wieku emerytalnego?
Wśród rekomendacji mamy m.in. ograniczenie 800 plus, likwidację 13. i 14. emerytury, ale też powrót do reformy emerytalnej zakładającej podwyższenie, a zarazem zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia (reformę przeprowadził w 2012 roku poprzedni gabinet Donalda Tuska).
– W obecnych warunkach nie widzimy drogi do utrzymania niskiego i nierównego wieku emerytalnego – podkreśla analityk FOR Mateusz Michnik, cytowany przez Bankier.pl. – On szkodzi zarówno mężczyznom, którzy muszą pracować dłużej, jak i kobietom, które przez niższy wiek emerytalny otrzymują niższe emerytury – dodaje.
Z wyliczeń FOR wynika, że ujednolicenie wieku emerytalnego przyniosłoby ok. 50 mld zł oszczędności i byłoby kluczowym elementem stabilizacji finansów publicznych.
Przypomnijmy, że od 2017 roku (po tym jak rząd Prawo i Sprawiedliwość wycofało reformę poprzedniej ekipy) wiek emerytalny w Polsce wynosi 60 (kobiety) i 65 lat (mężczyźni).
Zdaniem autorów raportu reforma emerytalna powinna zostać przeprowadzona w latach 2028-2029. Wszystko wskazuje jednak na to, że tego rodzaju zmian nie będzie, niezależnie od wyniku przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Przeciwnikiem podwyższania wieku emerytalnego jest PiS, a przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej publicznie przyznawali, że reforma sprzed lat była błędem, który przyczynił się do spadku popularności ugrupowania i w konsekwencji utraty władzy.
Z sondażu SW Research dla „Wprost” wynika, że blisko 47 proc. Polaków opowiada się za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Niewiele mniej, bo 42,5 proc. sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. Co dziesiąty uczestnik badania nie ma w tej sprawie zdania.












