W środę, 18 marca, amerykański wywiad opublikował raport – Annual Threat Assesment – w którym przedstawił roczną ocenę zagrożeń na rok 2026. Dokument przygotowuje Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego (DNI), którym kieruje Tulsi Gabbard. W części poświęconej Rosji oceniono, że w ubiegłym roku utrzymywała ona przewagę w wojnie z Ukrain, więc nie widzi powodów do zaprzestania walk, dopóki jej siły zajmują kolejne tereny. „Moskwa niemal na pewno pozostaje w przekonaniu, że „zwycięży na polu bitwy w Ukrainie i wymusi rozwiązanie na swoich warunkach” – napisano w raporcie, który cytuje Kyiv Post.
Autorzy raportu zaznaczyli jednak, że amerykańskie wysiłki pokojowe mogą zmienić tę dynamikę i stworzyć warunki do „odwilży” w relacjach z Rosją. „Wysiłki Stanów Zjednoczonych na rzecz pokoju mają potencjał, by zmienić tę dynamikę i złagodzić niektóre regionalne skutki konfliktu. Trwałe zakończenie wojny na Ukrainie mogłoby otworzyć drogę do odwilży w stosunkach amerykańsko-rosyjskich oraz poprawy dwustronnych relacji geostrategicznych i handlowych” – można przeczytać w raporcie.
Ryzyko dla NATO
W dokumencie stwierdzono również, że kontynuacja wojny w Ukrainie zwiększa ryzyko zarówno niezamierzonej, jak i celowej eskalacji konfliktu do poziomu bezpośredniego starcia Rosji z siłami NATO. „Ciągła gotowość Rosji do sabotowania (działań – red.) sojuszników, USA i Europy, w celu zakłócenia ich wsparcia dla Ukrainy – na przykład eksplozja na kolei w Polsce w listopadzie 2025 r. – jest przykładem tego zagrożenia”.
Autorzy raportu oceniają również, że mimo strat wojennych, rosyjskie siły lądowe zwiększają liczebność, a lotnictwo i marynarka pozostają zdolne do działania, a nawet są bardziej skuteczne niż przed pełnowymiarową inwazją. Rosja rozwija systemy broni hipersonicznej, środki antysatelitarne i zdolności podwodne. W ocenie służb najpoważniejszym zagrożeniem ze strony Moskwy pozostaje ryzyko tzw. spirali eskalacyjnej, która mogłaby doprowadzić do bezpośrednich działań zbrojnych z NATO, w tym wymiany uderzeń nuklearnych.
Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy: Rosja planuje zrekrutować ponad 400 tys. żołnierzy
Tymczasem, jak przekazał naczelny dowódca ukraińskiego wojska, gen. Ołeksandr Syrski, z ich ustaleń wynika, że Rosja planuje w 2026 roku zrekrutować ponad 400 tys. żołnierzy. „Wróg nie rezygnuje ze swoich zamiarów i nadal przygotowuje się do dalszej agresji przeciwko Ukrainie” – napisał na Telegramie.
Ostrzegł, że Rosjanie zwiększają swoją aktywność na froncie. Powiadomił też, że przeprowadził naradę operacyjną, dotyczącą stanu inżynieryjnego przygotowania linii obronnych. „Kluczowe zadania to wzmocnienie fortyfikacji, rozwój systemów ochrony przed dronami oraz przygotowanie do obrony miast i wsi” – wyjaśnił. Syrski podkreślił, że od jakości i tempa prac nad umocnieniem obrony zależy nie tylko jej trwałość, lecz także życie ukraińskich żołnierzy.
Czytaj na Wyborcza.pl: Ukraińcy stawiają opór Rosjanom. Ale ci szykują się do kolejnej fazy wojny












