W skrócie
-
Emmanuel Macron poinformował o zatrzymaniu tankowca Deyna, należącego do rosyjskiej floty cieni, na Morzu Śródziemnym.
-
Macron zapewnił, że Francja nadal będzie wspierać Ukrainę mimo trwającej wojny w Iranie.
-
Analitycy szacują, że flota cieni liczy około 800 statków, a ponad 60 procent rosyjskiego eksportu ropy odbywa się za pośrednictwem takich tankowców.
Prezydent Francji Emmanuel Macron w piątek na platformie X napisał, że jego kraj „trzyma się kursu” i poinformował o zatrzymaniu na Morzu Śródziemnym tankowca Deyna zaliczanego do rosyjskiej floty cieni.
„Wojna w Iranie nie odciągnie Francji od wspierania Ukrainy, gdzie nadal trwa agresywna wojna Rosji” – zapewniał.
Macron nadmienił, że „te statki, które omijają międzynarodowe sankcje i łamią prawo morza, są spekulantami wojennymi”. „Dążą do gromadzenia zysków i finansowania rosyjskiego wysiłku wojennego. Nie pozwolimy na to” – zadeklarował.
„Flota cieni” pod lupą Francji. Zatrzymano kolejny statek
Przypomnijmy, że w styczniu Francja zatrzymała na Morzu Śródziemnym tankowiec Grinch objęty sankcjami zachodnimi, a we wrześniu u swych zachodnich wybrzeży, inną jednostkę wiązaną z Rosją. Unijna lista floty cieni obejmuje około 590 statków.
Analitycy szacują jednak, że „flota cieni” liczy około 800 statków. Ponad 60 proc. rosyjskiego eksportu ropy naftowej odbywa się obecnie za pośrednictwem takich tankowców.
– W łańcuchu dostaw może być pięć, sześć lub siedem operacji przeładunku między statkami mających na celu ukrycie pochodzenia ropy – wyjaśnia Pamela Munger z firmy Vortexa, dostawcy danych analitycznych dotyczących globalnego rynku energii i fracht.
Po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę to Chiny i Indie stały się głównymi odbiorcami rosyjskiej ropy. Sankcje wpłynęły jednak na jej cenę: rosyjska ropa Ural jest teraz sprzedawana po znacznie niższej cenie w stosunku do ropy Brent z Morza Północnego.












