Kobiety na budowach? Dziś to coraz częstszy widok, ale kilka dekad było zupełnie inaczej. „Jestem kobieta pracująca. Żadnej pracy się nie boję” – deklarowała niezapomniana Irena Kwiatkowska w kultowym „Czterdziestolatku”. Choć serial w reżyserii Jerzego Gruzy powstał w latach 70. XX wieku, jego przywołanie jest dziś zaskakująco aktualne. Jedną z postaci kultowego „Czterdziestolatka” jest młoda inżynierka, która zostaje zastępczynią głównego bohatera i razem z nim buduje Trasę Łazienkowską. Pojawienie się kobiety inżyniera na budowie w czasach PRL-u było kulturowym szokiem. Dziś taki widok nie budzi już sensacji.
Kobiety na budowach
Z raportu „Kobiety na politechnikach 2025”, opracowanego przez Ośrodek Przetwarzania Informacji (OPI PIB) we współpracy z Fundacją Edukacyjną Perspektywy, wynika, że płeć piękna stanowi obecnie 33,5 proc. ogółu osób studiujących na uczelniach technicznych w Polsce.
Analizy Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują, że budownictwo to jeden z nielicznych sektorów, w którym średnie wynagrodzenie kobiet jest wyższe niż mężczyzn. Dlaczego? Ponieważ kobiety to najczęściej wysokowykwalifikowana kadra inżynierska i menedżerska.
Młoda inżynierka z „Czterdziestolatka” była więc prekursorką zmian w branży budowlanej.
Liczą się kompetencje, nie płeć
Jak przekonują ekspertki z grupy Lafrentz, nowoczesne inwestycje wymagają interdyscyplinarnego podejścia, precyzyjnej analizy i sprawnej współpracy wielu specjalistów. I tu płeć zdecydowanie schodzi na dalszy plan.
– Projektowanie to łączenie wiedzy technicznej z myśleniem strategicznym. Tworzymy dokumentację projektową drogowo-mostową i kubaturową w sposób kompleksowy, dbając o bezpieczeństwo, trwałość i zgodność z obowiązującymi normami. Nasze projekty charakteryzują się nie tylko precyzją wykonania, ale również innowacyjnym podejściem do rozwiązań technicznych i koncepcyjnych – tłumaczy Ewa Kmieć, dyrektor Lafrentz Project.
Jej zdaniem współczesny inwestor oczekuje od projektanta znacznie więcej niż samej dokumentacji technicznej. Kluczowe jest partnerstwo.
– Nowoczesna inżynieria w Lafrentz Project to dialog, technologia i odpowiedzialność za efekt końcowy – projektujemy rozwiązania przyszłości, które realnie wspierają inwestycje naszych klientów – podkreśla Ewa Kmieć.
W projektowaniu wnętrz rządzą od dawna
Podobne zmiany widoczne są w branży wykończenia wnętrz. To sektor, w którym od lat aktywnie działają kobiety – zarówno jako projektantki, jak i menedżerki prowadzące kompleksowe realizacje.
– Pracujemy z ludźmi, którzy powierzają nam swoje marzenia o domu, ale też swoje obawy: o budżet, terminy i jakość. Dlatego kluczowe kompetencje w naszym obszarze to doskonała organizacja procesu, transparentność kosztów oraz empatia w komunikacji – mówi Monika Hercog, dyrektor Lafrentz Home.
Podkreśla, że klienci coraz częściej szukają nie tylko wykonawcy, lecz partnera, który przeprowadzi ich przez cały proces – od koncepcji po odbiór gotowego wnętrza. W takiej relacji ogromne znaczenie mają odpowiedzialność, przewidywalność oraz dbałość o detale.
– Autorytet nie buduje się dziś stanowczością, lecz spokojem, konsekwencją i dotrzymywaniem słowa. Jeśli projekt jest zrealizowany w ustalonym budżecie i terminie, a klient czuje się zaopiekowany – to najlepsza rekomendacja – zauważa Monika Hercog.













