Zjawisko wykorzystywania przez ptaki niedopałków papierosów jest znane naukowcom od kilkunastu lat. Najpierw zauważono, że niektóre miejskie wróble w Meksyku wyściełają wypalonymi papierosami swoje gniazda, a czasem wręcz używają ich jako podstawowego materiału budulcowego.
Podobne przypadki zaobserwowano także w Europie, m.in. w Portugalii i Francji, również dla kilku innych gatunków, co skłoniło biologów do dokładniejszego przyjrzenia się temu zjawisku i rozważenia, jaką funkcję może pełnić.
– Dla nas punktem wyjścia do zajęcia się tym tematem była wiedza o nieco podobnym, ale innym ciekawym zachowaniu, które występuje u sikor modrych (modraszek). Ptaki te często wkładają do swoich gniazd rośliny aromatyczne, takie jak mięta czy lawenda, które mogą działać jak naturalne repelenty, odstraszając pasożyty, np. kleszcze, pchły i krwiopijne muchy – relacjonuje dr Michał Glądalski z UŁ.
– Zaczęliśmy się zastanawiać, czy może istnieje jakaś analogia z niedopałkami, tym bardziej, że wcześniej odnotowano także u tego gatunku przypadki zbierania petów do gniazd – dodaje naukowiec.
Wraz ze współpracownikami dr Glądalski porównał trzy typy gniazd: w pełni naturalne, naturalne, do których celowo włożono niedopałki oraz gniazda sterylne, przygotowane przez eksperymentatorów. Celem badaczy było sprawdzenie, czy obecność pozostałości po papierosach faktycznie wpływa na liczbę pasożytów, kondycję piskląt oraz ich szanse na przeżycie.
Okazało się, że pisklęta wychowywane w gniazdach z niedopałkami były zdrowsze – miały wyższy poziom hemoglobiny i wyższy hematokryt – niż te z gniazd bez niedopałków. Choć obecność papierosów nie eliminowała pasożytów całkowicie, a tylko częściowo ograniczała ich liczebność, nawet taki efekt poprawiał ogólną kondycję fizjologiczną młodych ptaków i zwiększał ich szanse na przeżycie. Najzdrowiej zaś rozwijały się i rosły młode z gniazd sterylnych.
Jak wyjaśnił dr Glądalski, niedopałki papierosów zawierają różne związki chemiczne, w tym nikotynę, które niekorzystnie działają na pasożyty gniazdowe: utrudniają im wykrywanie gniazd, składanie jaj, rozwój larw, a nawet przetrwanie dorosłych osobników.
Naukowiec zaznaczył jednak, że, choć krótkotrwały efekt takiego działania modraszek i innych gatunków ptaków jest pozytywny, gdyż poprawiają kondycję piskląt, to jednak nie są znane jego długofalowe skutki.
Papierosowe odpadki same w sobie są bowiem wysoce szkodliwe – zawierają ponad cztery tysiące związków chemicznych, w tym arsen, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne i metale ciężkie, które mają udowodnione działanie genotoksyczne (uszkadzające DNA).
– Pozytywne działanie przez redukcję pasożytów trzeba więc zestawić z potencjalną toksycznością niedopałków – stwierdził dr Glądalski, podkreślając jednocześnie potrzebę kolejnych badań, które pozwolą rozwiać te wątpliwości.
Biolog wyjaśnił przy tym, skąd u modraszek i innych gatunków bierze się skłonność do sięgania po nietypowe materiały budulcowe. – Na pewno istnieją instynktowne mechanizmy, które odgrywają tu rolę, ale ważna jest również nauka przez obserwację. Potwierdzono, że ptaki uczą się od siebie nawzajem, np. od sąsiadów. Często zaglądają do cudzych gniazd, sprawdzają, jak są zbudowane, czy są w nich jaja, a przy okazji dochodzi do różnych interakcji między parami. Życie społeczne i podpatrywanie innych zdecydowanie ma dla nich znaczenie – powiedział.












