Statki wypłynęły z portu w Isla Mujeres w stanie Quintana Roo 20 marca. Przewoziły m.in. żywność, miały przypłynąć do Hawany między 24 a 25 marca. Według meksykańskich mediów na pokładach znajdowało się dziewięciu członków załogi, w tym po jednym obywatelu Polski, Francji, Kuby i Stanów Zjednoczonych. Kontakt z nimi został całkowicie utracony. Prowadzona jest akcja poszukiwawcza.
Informacji o obecności na jednym ze statków Polaka nie potwierdza polskie MSZ. W rozmowie z „Wyborczą” rzecznik resortu przyznał, że sprawa jest na bieżąco monitorowana, a oba statki rzeczywiście pływały pod banderą Polski. – Z informacji uzyskanych przez panią konsul nie wynika jednak, iż na pokładzie miałby być nasz obywatel – podkreślił Maciej Wewiór.
Meksyk wysyła wojsko
Meksyk wysłał helikoptery, które lecą wzdłuż tras statków. „Kapitan i aktywiści to doświadczeni marynarze. Oba statki są wyposażone w odpowiednie systemy bezpieczeństwa i sygnalizacji. W pełni współpracujemy z władzami i jesteśmy przekonani, że załoga dotrze bezpiecznie na miejsce” – przekazał rzecznik operacji humanitarnej Nuestra America, która organizowała akację. Oba statki to małe jednostki, katamaran i jacht, zarejestrowane w Polsce i wypożyczone przez załogi w Meksyku.
Marynarka wojskowa Meksyku poinformowała, że „wykorzysta wszystkie dostępne zasoby, by odnaleźć zaginione załogi i zapewnić im bezpieczeństwo”.
Kryzys kubański
Prezydent USA Donald Trump, który w styczniu odsunął od władzy prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, nasilił presję ekonomiczną na socjalistyczną Kubę, nakładając dodatkowe sankcje gospodarcze. Wstrzymał dostawy wenezuelskiej ropy naftowej i zagroził krajom dostarczającym ropę na Kubę podniesieniem ceł.
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel ujawnił niedawno, że Kuba nie otrzymuje importowanej ropy od trzech miesięcy. Przerwy w dostawach prądu stały się w tym kraju codziennością. Media donoszą też o problemach z artykułami pierwszej potrzeby. Kuba przeżywa obecnie największe trudności w zaopatrzeniu od czasu zakończonej w 1959 r. rewolucji komunistycznej. W większości regionów wyspy panują niedobory wody pitnej.
Pomoc z Chin i Meksyku
W ostatnich tygodniach Hawana polegała w dużym stopniu na meksykańskiej pomocy. Na początku tego tygodnia rząd Meksyku wysłał na Kubę statek z 14 tonami pomocy humanitarnej pod hasłem solidarności z Ameryką Łacińską. Rząd Kuby z entuzjazmem przyjął tę pomoc.
W czwartek z kolei trafiło na Kubę ponad 15 tys. ton ryżu z Chin. Była to druga dostawa z obiecanego w styczniu rządowi w Hawanie przez ChRL łącznego wolumenu 60 tys. ton tego zboża.
Trump, który wielokrotnie sugerował możliwość „przejęcia” Kuby, 16 marca oświadczył, że nie ma znaczenia czy ją wyzwoli, czy przejmie. „Mogę zrobić z nią, co zechcę. Jest ona teraz w bardzo słabej kondycji” – stwierdził.
Czytaj także: Amerykanie rekordowo źle oceniają politykę gospodarczą Trumpa. Ma się skupić na kraju, nie na Iranie – pisze na Wyborcza.pl Maciej Czarnecki.













