Centrum współtworzą posłowie i senatorowie, którzy w połowie lutego opuścili Polskę 2050 i postanowili założyć własny klub parlamentarny. Liderką tego środowiska jest ministerka klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. W piątek klub Centrum zaprezentował swą pierwszą inicjatywę legislacyjną.
Klub Centrum: 15 gramów lub jeden krzak w domu
Projekt Centrum zakłada odejście od karania za posiadanie niewielkiej ilości (do 15 gramów) marihuany na własny użytek. – 15 gramów, jeden krzak i zero kary, bo prawo obecnie jest nieadekwatne i nieproporcjonalne. Trzy lata więzienia za jazdę po alkoholu, za udział w bójce i za posiadanie niewielkiej ilości marihuany na własny użytek – mówiła w piątek w Sejmie posłanka Aleksandra Leo.
Jak zauważyła, obecne restrykcyjne przepisy dotykają głównie ludzi młodych, a postępowania w tej sprawie to rocznie koszt rzędu kilkuset milionów złotych. – Te pieniądze lepiej przeznaczyć np. na profilaktykę – przekonywała Leo. – Jesteśmy za tym, żeby tak kształtować prawo, aby ustawy nie były o zakazach, nakazach, karach, tylko żeby ułatwiały ludziom życie – dodała z kolei posłanka Ewa Szymanowska.
Proponowane przez Centrum rozwiązania to efekt prac Parlamentarnego Zespołu ds. Depenalizacji Marihuany, w którym zasiadają także przedstawiciele: KO, Lewicy, Polski 2050 i Konfederacji. – Mamy nadzieję, że projekt zyska ponadpartyjne poparcie – podkreślił poseł Ryszard Petru.
Kwiatkowski: obecne przepisy są dobre
Z tym jednak może być kłopot, bo sceptyczny w tej sprawie jest choćby senator KO Krzysztof Kwiatkowski, który sam w 2011 roku, jako ówczesny minister sprawiedliwości, doprowadził do złagodzenia przepisów antynarkotykowych. W jego ocenie obecne regulacje są wystarczające. – Wprowadziliśmy zasadę, że policja, prokurator lub sąd, na poszczególnych etapach – czy to prowadzonego postępowania przygotowawczego, czy już postępowania sądowego, może odstąpić od ukarania, jeżeli jest to rzeczywiście niewielka ilość, jest ona na własny użytek, nie mamy społecznie uzasadnionych okoliczności, które byłyby za ukaraniem, czyli np. ktoś nie częstuje innych, nie zachęca – przypomniał Kwiatkowski. – I to jest dobre rozwiązanie, bo ono daje narzędzie do elastycznego podejścia i odstąpienia od ukarania – dodał senator.
Jego zdaniem, na ewentualnej dalszej liberalizacji obecnych przepisów mogliby skorzystać przestępcy. – Jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, że diler narkotykowy ma tą, umownie mówiąc, jedną działkę, dwa skręty, czyli dopuszczalną ilość i nawet jak go zatrzymamy, nie jesteśmy w stanie nic zrobić – tłumaczył Kwiatkowski.
Marihuana legalna? Co mówią przepisy?
W Polsce obowiązywały już kiedyś podobne przepisy do tych, które proponuje klub Centrum. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z 1997 roku dopuszczała posiadanie na własny użytek środków odurzających lub substancji psychotropowych „w ilości nieznacznej”. Przepisy te zaostrzono w 2000 roku (od tej pory karane było posiadanie jakiejkolwiek ilości tego typu środków), by następnie złagodzić je w czasie rządów PO-PSL jedenaście lat później. Od 2017 roku legalne jest natomiast posiadanie medycznej marihuany.
Redagowała Kamila Cieślik













