-
Szabolcs Panyi stwierdził, że jego rozmowy były podsłuchiwane przez węgierskie służby wywiadowcze i wykorzystane do próby zdyskredytowania go.
-
Panyi otrzymał powiadomienie o złożeniu zawiadomienia przeciwko niemu przez ministra sprawiedliwości Węgier Bence Tuzsona, dotyczącego domniemanego szpiegostwa i współpracy z zagranicznymi służbami wywiadowczymi.
-
Panyi informował o regularnych kontaktach ministra spraw zagranicznych Węgier Petera Szijjarto z rosyjskim ministrem Siergiejem Ławrowem oraz o działaniach farmy trolli Matrioszka powiązanej z Kremlem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W rozmowie z Politico Panyi powiedział, że źródła w węgierskim rządzie ostrzegły go, że jego rozmowy zostały przechwycone i przekazane wywiadowi, a następnie rząd miał je wykorzystać do zdyskredytowania go.
Węgry. Dziennikarz śledczy podsłuchiwany przez służby, „dostałem sygnał”
Dziennikarz dodał, że kampania przeciwko niemu stała się „bardziej agresywna”, gdy portal śledczy Direkt36 opublikował w zeszłym roku artykuł Panyiego o węgierskim agencie wywiadu, który próbował zwerbować urzędników pracujących dla Komisji Europejskiej.
– Po tym doniesieniu otrzymałem ostrzeżenia od źródeł w węgierskich służbach bezpieczeństwa, że szef węgierskiego Biura Informacji (wywiadu – red.) jest naprawdę wściekły – powiedział Panyi Politico.
– Dostałem sygnał, że wywiad wiedział o pewnych rozmowach dotyczących śledztwa, nad którym pracowałem, a które dotyczyło członków węgierskiego rządu – mówił.
W czwartek węgierski minister sprawiedliwości Bence Tuzson powiadomił, że złożył zawiadomienie przeciwko Panyiemu o popełnieniu przestępstwa w sprawie domniemanego szpiegostwa. Oskarżył dziennikarza o współpracę z zagranicznymi służbami wywiadowczymi.
Wywiad podsłuchiwał Szabolcsa Panyia. Mogli zainstalować oprogramowanie szpiegowskie
Rzecznik rządu Zoltan Kovacs nie odpowiedział w piątek po południu na liczne prośby o komentarz w sprawie oskarżeń Panyiego.
Panyi powiedział, że wywiad mógł zainstalować oprogramowanie szpiegowskie w telefonach jego informatorów, na co jego zdaniem wskazuje ograniczony zakres treści, na podstawie których władze wysunęły oskarżenia przeciwko niemu. Deklaruje, że sam regularnie sprawdza swój telefon pod kątem oprogramowania szpiegującego.
– Nie chcemy powrotu do czasów, gdy służby wywiadowcze były wykorzystywane do tłumienia sprzeciwu – dodał. – To, co mi się przydarzyło, miało na celu wywarcie na mnie presji i podważenie mojej wiarygodności – stwierdził dziennikarz.
Panyi od lat ujawnia rozwijanie rosyjskich wpływów na Węgrzech – pisze Politico. W ostatnim czasie węgierski dziennikarz i dziennik „Washington Post” ujawnili, że szef MSZ Węgier Peter Szijjarto regularnie kontaktował się z ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem, któremu miał zdawać na bieżąco relacje ze spotkań na forum UE. Szijjarto przyznał, że omawiał z Ławrowem tematy podnoszone podczas rozmów w Brukseli.
Panyi informował też m.in., że powiązana z Kremlem farma trolli Matrioszka włączyła się w kampanię przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech 12 kwietnia.












