Prokurator generalna Pam Bondi została odwołana w czwartek ze swojej funkcji. To już druga członkini gabinetu, która w ostatnim czasie pożegnała się ze stanowiskiem. To nie koniec zmian w gabinecie Trumpa, które są próbą resetu administracji, stojącej dziś w obliczu niespokojnej sytuacji politycznej i spadających sondaży.
Według źródeł serwisu Politico, przetasowania na tak wysokim szczeblu, koncentrujące się na członkach gabinetu, to konsekwencja oceny Trumpa, że „nie osiągnęli oczekiwanych wyników lub przyciągnęli zbyt wiele negatywnej uwagi”.
Lutnick na cienkim lodzie
Oficjalnie nikt nie słyszał, by ktokolwiek sugerował zmiany w Departamencie Handlu. Rzecznik Białego Domu Taylor Rogers powiedział, że Lori Chavez-DeRemer i Howard Lutnick „wykonują świetną robotę, broniąc amerykańskich pracowników i nadal mają pełne poparcie prezydenta Trumpa”.
„Wszyscy są zachwyceni pracą, jaką wykonał Howard. W kwestii umów handlowych, farmaceutyków, Japonii, ceł, wszystkiego. Od samego początku zajmował też twarde stanowisko wobec Kanady, co docenia prezydent” – powiedział serwisowi urzędnik w imieniu Lutnicka.
Jednak inny urzędnik z Białego Domu powiedział wprost, że „Lutnick stąpa po cienkim lodzie”. Dodał, że Trump już wcześniej rozważał pomysł usunięcia go ze stanowiska, ale jak dotąd nie zrealizował tego zamiaru. Ten sam urzędnik zasugerował, że przyszłość Chavez-DeRemer jest obecnie „przedmiotem dyskusji”.
Sekretarz, alkohol i romans
Sekretarz pracy Lori Chavez-DeRemer znajduje się obecnie pod lupą inspektora generalnego Departamentu Pracy w związku z zarzutami, które obejmują m.in. spożywanie alkoholu w czasie pracy i romans z funkcjonariuszem ochrony. Ponadto inspektor generalny bada, czy jej pracownicy niewłaściwie wykorzystywali oficjalne wydarzenia jako pretekst do ułatwiania jej prywatnych podróży. Chavez-DeRemer zaprzecza wszelkim zarzutom. Biały Dom stanął wcześniej w obronie Lori Chavez-DeRemer.
Potencjalna dymisja Lutnicka jest od dawna przedmiotem spekulacji w Waszyngtonie. Wpływowy broker z Wall Street jest wieloletnim przyjacielem Trumpa. Tyle że poza prezydentem ma niewielu sojuszników. Według Politico uważany jest za osobę szorstką i budzącą skrajne emocje. Sekretarz handlu zyskał też reputację osoby przedstawiającej prezydentowi niedopracowane pomysły, po której inni muszą później sprzątać.
Akta Epsteina
Do tego sam Trump wyraził kilka razy negatywną opinię z powodu pojawiających się oskarżeń o korzyści, jakie czerpie rodzina Lutnicka w związku z jego stanowiskiem w administracji Trumpa. Firma Cantor Fitzgerald, w której pracują synowie polityka, zaprzeczyła istnieniu jakiegokolwiek konfliktu interesów, ale przyznała, iż 2025 był dla nich „rekordowym rokiem”. Ponadto, choć sekretarz handlu nie został formalnie o nic oskarżony, jego nazwisko pojawiło się w aktach Epsteina,
Wszystko wskazuje więc, że wkrótce dojdzie w Białym Domu do przetasowań. Według Politico Trump widzi w nich szansę na poprawę w sondażach. Rekonstrukcja oznaczałyby najbardziej znaczącą przebudowę gabinetu Trumpa, który mógłby ogłosić też, że „wprowadza zmiany w gospodarce”.
We wtorek Trump miał spotkać się z Lee Zeldinem, szefem Agencji Ochrony Środowiska, aby omówić zeszłoroczne pożary w Kalifornii oraz możliwość przejęcia przez niego stanowiska Bondi. W czwartek Trump mianował Todda Blanche’a na stanowisko pełniącego obowiązki prokuratora generalnego.
Czytaj też: USA: Dyskusja w Sądzie Najwyższym o dekrecie Trumpa ws. obywatelstwa. Czy sędziowie obronią konstytucję?












