-
Amarantus był podstawą diety Azteków i obecnie wraca do łask jako superfood bogaty w magnez, błonnik i białko.
-
Nasiona amarantusa wyróżniają się wysoką zawartością białka, błonnika, witamin z grupy B oraz minerałów, takich jak żelazo, wapń i fosfor.
-
Amarantus ma szerokie zastosowanie kulinarne i jest polecany osobom na diecie bezglutenowej, a także jako źródło białka dla wegetarian i wegan.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Choć wygląda bardzo skromnie, od tysięcy lat uchodzi za jedną z najbardziej wartościowych roślin jadalnych. Już w czasach starożytnych cywilizacji Ameryki Środkowej był ważnym elementem codziennej diety. Amarantus – bo o nim mowa – dziś wraca do łask i coraz częściej polecany jest jako produkt, który warto włączyć do codziennego menu.
Amarantus – starożytne superfood wraca do łask
Amarantus, nazywany także szarłatem, należy do tzw. pseudozbóż. Oznacza to, że jego nasiona wykorzystuje się podobnie jak tradycyjne zboża, choć z botanicznego punktu widzenia nimi nie są.
Roślina była znana już kilka tysięcy lat temu i odgrywała ogromną rolę w kulturze cywilizacji Ameryki Południowej i Środkowej. Szczególnie cenili ją Aztekowie i Inkowie. Amarantus służył nie tylko jako pożywienie – bywał także elementem rytuałów religijnych.
Dziś, wraz z rosnącym zainteresowaniem zdrowym stylem życia, ta zapomniana roślina znów zdobywa popularność. Uprawia się ją w wielu regionach świata, a dietetycy coraz częściej zaliczają ją do grupy tzw. superfoods.
Dlaczego amarantus jest tak zdrowy?
Nasiona amarantusa są bardzo drobne i mają jasny, lekko złoty kolor. Po ugotowaniu przypominają kaszę i wyróżniają się delikatnym, lekko orzechowym smakiem. Mimo niewielkich rozmiarów zawierają imponującą ilość składników odżywczych.
-
wysokiej jakości białko roślinne
-
błonnik wspierający trawienie
-
witaminy z grupy B
-
minerały, takie jak żelazo, wapń i fosfor
Na szczególną uwagę zasługuje zawartość magnezu. W 100 g nasion może znajdować się nawet około 60 proc. dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek.
Dodatkowo amarantus dostarcza cennych przeciwutleniaczy oraz aminokwasów, w tym lizyny, której często brakuje w tradycyjnych zbożach.
Regularne spożywanie amarantusa może wspierać organizm na wielu poziomach. Najczęściej wskazuje się na takie korzyści jak:
-
wsparcie pracy serca i układu krążenia
-
pomoc w obniżaniu poziomu cholesterolu
-
poprawa trawienia dzięki dużej ilości błonnika
-
wzmocnienie odporności
-
wsparcie zdrowia kości dzięki zawartości wapnia
-
pomoc w budowaniu masy mięśniowej dzięki białku

Jak jeść amarantus? W kuchni ma wiele zastosowań
Amarantus to niewielkie nasiona o ogromnych możliwościach kulinarnych. Szczególnie polecany jest osobom na diecie bezglutenowej, ponieważ naturalnie nie zawiera glutenu. Stanowi też dobre źródło białka dla wegetarian i wegan.
Produkt docenią także osoby aktywne fizycznie, osoby z niedoborami żelaza czy każdy, kto chce wzbogacić dietę o wartościowe składniki.
Najczęściej spożywa się ugotowane ziarna amarantusa, które mogą zastąpić ryż lub kaszę. Świetnie sprawdzają się jako dodatek do dań obiadowych, sałatek czy warzywnych bowlów.
W sklepach można znaleźć również płatki amarantusowe do owsianki i jogurtu, mąkę amarantusową do wypieków czy ekspandowany amarantus, idealny do deserów i musli Dzięki łagodnemu smakowi pasuje zarówno do potraw słodkich, jak i wytrawnych.
Nie tylko amarantus. Te superfoods też warto jeść
Do grona najzdrowszych produktów zalicza się również inne superfoods. Popularnością cieszą się m.in. jagody goji – niewielkie czerwone owoce bogate w antyoksydanty, które mogą wspierać obniżanie cholesterolu, regulację poziomu cukru i poprawę odporności.
Coraz częściej mówi się też o tamarillo, egzotycznym owocu pełnym witamin C, A i E oraz beta-karotenu. Zawarty w nim błonnik wspiera trawienie, a antyoksydanty pomagają chronić organizm przed wolnymi rodnikami.













