Podczas briefingu prasowego wicepremier został zapytany o nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy wysłali do prezydenta zaproszenie, by pojawił się w Sejmie i odebrał od nich ślubowanie. Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że to dobre rozwiązanie i podkreślił, że cała procedura nie powinna się przeciągać. – Ta zwłoka jest zbyt długa, przecież w ustawie jest, że niezwłocznie prezydent odbiera ślubowanie od nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – powiedział szef MON.
Kosiniak-Kamysz: prezydent powinien wykonać ustawę
Wicepremier zaznaczył, że skoro prezydent przyjął już ślubowanie od dwóch sędziów, to sam potwierdził prawidłowość wyboru dokonanego przez Sejm. Według niego nie ma dziś podstaw, by pozostałych nie zaprzysiąc. – Pan prezydent, przyjmując to ślubowanie od dwóch sędziów, potwierdził rzetelność wyboru i bardzo dobrze, bo nie ma innej możliwości – mówił Kosiniak-Kamysz.
Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Kancelaria Prezydenta tłumaczyła, że w czasie jego kadencji powstały dwa wakaty, a zaprzysiężenie tej dwójki pozwala na pełny skład Trybunału, liczący 11 sędziów. Decyzji w sprawie pozostałej czwórki wtedy jeszcze nie ogłoszono.
Słowa Szczuckiego i jego zawieszenie w PiS
Kosiniak-Kamysz nawiązał też do wypowiedzi posła PiS Krzysztofa Szczuckiego, który w ostatnich dniach publicznie oceniał, że prezydent nie ma możliwości odmówić odebrania ślubowania od nowo wybranych sędziów TK. Wicepremier stwierdził, że właśnie te słowa powinny być dla otoczenia prezydenta ważnym sygnałem. – To, co powiedział pan poseł Szczucki, myślę, że dla środowiska pana prezydenta powinno być jakimś wyznacznikiem, że pan prezydent nie ma możliwości odmówić odebrania tego ślubowania – powiedział.
Szef MON dodał, że tego rodzaju stanowisko jest dziś niepopularne w opozycji. Nawiązał w ten sposób do zawieszenia Szczuckiego w prawach członka PiS. Informację o tej decyzji przekazał 1 kwietnia rzecznik partii Rafał Bochenek, a PAP podawała później, że według rozmówców z kierownictwa ugrupowania zastrzeżenia wobec posła dotyczyły m.in. jego ostatnich publicznych wypowiedzi.
„Jeżeli pan prezydent będzie łamał ustawy”
Kosiniaka-Kamysza pytano też, co stanie się, jeśli prezydent nie odbierze ślubowania od pozostałych sędziów. – To jest już problem pana prezydenta, powiem szczerze. Nie mój, bo ja jestem za tym, żeby przestrzegać ustaw, które są przyjęte i przestrzegamy ustaw, które obowiązują. Jeżeli pan prezydent będzie łamał ustawy, to poniesie określone tego konsekwencje i polityczne, i w opinii publicznej – stwierdził.
Wicepremier przekonywał zarazem, że problem wokół ślubowania sędziów TK jest tylko częścią szerszego kryzysu w wymiarze sprawiedliwości. Zapowiedział, że PSL ma przedstawić własne propozycje zmian dotyczących naprawy systemu, być może jeszcze pod koniec tygodnia albo na początku następnego. – Bez naprawy Trybunału Konstytucyjnego od samego początku, czyli bez resetu konstytucyjnego, nie wyjdziemy z tej sytuacji – powiedział Kosiniak-Kamysz.
Czytaj także: Rząd grzęźnie w sprawie małżeństw jednopłciowych. Główkuje, jak dla Jakuba i Mateusza zrobić wyjątek – pisze na Wyborcza.pl Paulina Nodzyńska.













