Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. Financial Times”, brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, specjalizuje się w tematyce gospodarczej, finansowej i politycznej. Od kilkunastu dekad dostarcza pogłębione analizy, komentarze i raporty, które kształtują debatę publiczną i decyzje liderów biznesu oraz polityki. W poniedziałek publikujemy artykuł „FT” o ryzykach planu Donalda Trumpa związanego z cieśniną Ormuz.
Donald Trump siedział w sobotni wieczór na arenie w Miami i oglądał na żywo galę walk UFC, gdy jego wiceprezydent J.D. Vance ogłosił, że po maratonie rozmów w Pakistanie nie ma porozumienia pokojowego z Iranem.
Świat musiał więc poczekać do niedzielnego poranka na reakcję prezydenta USA – zapowiedź morskiej blokady cieśniny Ormuz, obejmującej potencjalne zajmowanie jednostek, które płaciłyby myto Teheranowi.
To kolejna próba Trumpa, by zmienić dynamikę amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem, rozpoczętej pod koniec lutego – wojny, z której prezydent próbuje się wydostać po tym, jak błędnie ocenił zdolność Islamskiej Republiki do blokowania handlu energią na tym kluczowym szlaku morskim.
Z pozoru embargo Trumpa ma ograniczyć możliwości finansowania obrony przez Iran, zmniejszając dochody z eksportu ropy. Taka operacja może jednak jeszcze bardziej zdestabilizować światowe rynki energii i wywołać kolejną falę wzrostu cen tego surowca. Zagraża też kruchemu dwutygodniowemu zawieszeniu broni, uzgodnionemu przez USA i Iran w ubiegły wtorek.
– Całkowite zamknięcie cieśniny podbije ceny ropy jeszcze bardziej niż wcześniej i zwiększy presję międzynarodowej społeczności na USA – mówi Jennifer Kavanagh, dyrektorka ds. analiz wojskowych w waszyngtońskim think tanku Defense Priorities.
– To zdecydowanie pokazuje, jak sfrustrowany jest prezydent i jak niewiele opcji mu zostało – dodaje.
Decyzja Trumpa o blokadzie morskiej odzwierciedla jego nadzieję, że będzie mógł zastosować wobec Iranu model z interwencji w Wenezueli, kiedy to USA schwytały ówczesnego prezydenta Nicolása Maduro w operacji wojskowej właśnie po wprowadzeniu morskiej blokady tego państwa.
– Nakładamy pełną blokadę. Nie pozwolimy Iranowi zarabiać na sprzedaży ropy tym, których lubi, a nie tym, których nie lubi, czy jak to tam jest – powiedział Trump w niedzielę w Fox News.
– Widzieliście, co zrobiliśmy z Wenezuelą. To będzie coś bardzo podobnego, tylko na wyższym poziomie.
Współpracownicy Trumpa twierdzą, że decyzja o wprowadzeniu morskiego embarga – które ma zacząć obowiązywać w poniedziałek o 10.00 czasu wschodniego w USA (godz. 16 w Polsce – przyp. Interia) – jest konsekwencją irańskiej nieustępliwości w negocjacjach po zawieszeniu broni i ma zwiększyć presję na Teheran.
Swobodny przepływ przez cieśninę Ormuz był jedną z serii „czerwonych linii”, na które Iran nie zgodził się podczas sobotnich rozmów w Pakistanie prowadzonych przez Vance’a – powiedział „FT” amerykański dyplomata zaznajomiony z negocjacjami. Wśród innych żądań Stanów Zjednoczonych wymieniał demontaż instalacji wzbogacania uranu w Teheranie (które USA zbombardowały w czerwcu), a także zakończenie finansowania przez Iran regionalnych grup sojuszniczych.

Po opracowaniu planu blokady wspólnie z Trumpem i jego zespołem Vance ma nadzieję, że Iran będzie bardziej skłonny zaakceptować porozumienie spełniające amerykańskie warunki – dodał urzędnik.
Jednak islamski reżim wielokrotnie pokazywał, że nie zamierza kapitulować pod presją. Uważa, że w konflikcie ma przewagę, a cieśnina pozostaje jego główną kartą przetargową.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi obwinił administrację Trumpa o brak postępów w rozmowach w Islamabadzie, które były pierwszymi negocjacjami na najwyższym szczeblu między USA a Iranem od rewolucji islamskiej w 1979 roku.
„W intensywnych rozmowach na najwyższym szczeblu po raz pierwszy od 47 lat Iran w dobrej wierze rozmawiał z USA, by zakończyć wojnę. Ale gdy byliśmy już o krok od 'memorandum z Islamabadu’, natrafiliśmy na maksymalizm i blokadę. Zero wyciągniętych wniosków” – napisał Aragczi na platformie X.
Część analityków uważa, że morska blokada to dobry pomysł.
„To zatrzymuje irański eksport i dochody; jest też odpowiedzią na ich zamykanie cieśniny” – napisał na X Dennis Ross, były wysoki rangą dyplomata USA i negocjator ds. Bliskiego Wschodu.
„Polityka 'otwarte dla wszystkich albo zamknięte dla wszystkich’ mogłaby zjednoczyć świat” – napisał w swoim Substacku Richard Haass, inny były dyplomata USA.
Inni byli sceptyczni, m.in. Vali Nasr, były urzędnik USA i profesor Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. Jego zdaniem groźba blokady nie zrobi na Islamskiej Republice wrażenia w krótkim terminie – Teheran kalkuluje, że zamknięcie cieśniny bardziej uderza w światową gospodarkę niż w sam Iran.
– Dla Irańczyków to w porządku: wydłuża to zacisk na globalnej gospodarce – mówi Nasr. – A Irańczycy mogliby zamknąć Bab al-Mandab (wąskie gardło u wybrzeży Jemenu) i wtedy USA musiałyby się mierzyć również z tym.
Od początku wojny Iran jasno dawał do zrozumienia, że jednym z jego głównych celów – w starciu, które uważa za egzystencjalną walkę o przetrwanie – jest podnoszenie kosztów konfliktu dla USA, ich sojuszników i światowej gospodarki.
– Nie rozumiem, w jaki sposób blokada cieśniny miałaby skłonić Irańczyków do jej otwarcia. Nie widzę tu związku – powiedział w niedzielę CNN Mark Warner, senator Partii Demokratycznej z Wirginii.

Esfandyar Batmanghelidj, dyrektor generalny brytyjskiego think tanku Bourse & Bazaar Foundation, wskazywał, że Iran już wcześniej „zablokował sam siebie”, mając ograniczony dostęp do dochodów naftowych.
– Amerykańska blokada może wycisnąć irańską ropę z rynku, ale wpływ na budżet państwa będzie drugorzędny i tak czy inaczej zblednie wobec kosztów, które Iran był gotów ponosić w wyniku nalotów. Jeśli to ma być sposób na zwiększenie presji na Iran, to jest on dość osobliwy – ocenił Batmanghelidj.
Amerykańskie Centralne Dowództwo poinformowało w oświadczeniu, że blokada będzie „egzekwowana bezstronnie wobec jednostek wszystkich państw wpływających do irańskich portów lub wypływających z nich oraz z obszarów przybrzeżnych”, w tym „wszystkich irańskich portów nad Zatoką Perską i w Zatoce Omańskiej”.

Analitycy wielokrotnie przestrzegali przed porównywaniem sytuacji do reżimu Maduro w Wenezueli, wskazując, że Islamska Republika przez prawie pół wieku zbudowała trwałą biurokrację i przez dekady przygotowywała się do prowadzenia wojny asymetrycznej – takiej, jaką teraz toczy – pod wodzą ideologicznie zmotywowanych Strażników Rewolucji.
Podczas gdy w Wenezueli Trump zdołał znaleźć uległego następcę Maduro w osobie nowej prezydent Delcy Rodríguez, to pozostali przy życiu przywódcy Iranu nie wykazali gotowości do ulegania żądaniom USA.
Morska blokada Trumpa oznacza gwałtowny zwrot w dotychczasowej strategii Waszyngtonu, polegającej na dopuszczaniu dalszego eksportu irańskiej ropy w ramach prób uspokojenia rynków energii. USA starały się też kompensować ubytki produkcji, jakie poniosły państwa Zatoki w wyniku zamknięcia cieśniny oraz irańskich ataków na ich instalacje naftowe i gazowe.
Cieśnina jest ważna dla irańskiego eksportu i importu. Iran ma jednak alternatywy w sprowadzaniu żywności i innych towarów – dzieli granice z 15 państwami, w tym ma lądowe szlaki na zachód do Iraku i Turcji, na północ do państw Azji Centralnej i Rosji, a na wschód do Afganistanu i Pakistanu.
Kavanagh podkreśliła, że amerykańska blokada morska cieśniny Ormuz stwarza też wyzwania operacyjne i dylematy, których nie było podczas działań wobec transportów energetycznych do i z Wenezueli.
– Załóżmy, że przepływa tamtędy statek państwa Zatoki albo francuska jednostka i faktycznie zapłaciła myto. Co wtedy zrobią USA? Zajmą tankowiec sojusznika? A teraz załóżmy, że to chiński statek, który zapłacił. Zajmiemy chiński tankowiec? I co zrobią Chińczycy? – pyta.
Autor: James Politi – Waszyngton, Andrew England – Londyn, Najmeh Bozorgmehr -Tehran
Data Publikacji: 13 kwietnia 2026 r.
© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.













