W skrócie
-
Na dziedzińcu Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie przyszły na świat dziki i zdecydowano, że nie zostaną skazane na śmierć.
-
Władze uczelni odgrodziły część terenu i apelują do studentów o ostrożność oraz zachowanie zasad bezpieczeństwa.
-
W Warszawie i okolicach dziki są masowo zabijane. Urzędnicy tłumaczą, że nie mają innego wyboru ze względu na przepisy dotyczące afrykańskiego pomoru świń (ASF).
Warszawski AWF położony jest w malowniczych okolicznościach przyrody. Uczelnia sąsiaduje z Lasem Bielańskim, bardzo blisko stamtąd także do Wisły. Nic więc dziwnego, że na kampusie pojawiają się dzikie zwierzęta.
Dziki na warszawskim AWF. Odstrzału nie będzie
„Informujemy, że na terenie dziedzińca przyszły na świat młode dziki” – przekazały władze Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie w mediach społecznościowych. Informacja nie ma na celu jednak straszenia studentów, nie wezwano też straży miejskiej czy Lasów Miejskich Warszawa, które odławiają dziki.
Uczelnia postąpiła inaczej. Mianowicie ogłoszono, że dziki zostają. Obszar, który wybrały sobie zwierzęta odgrodzono taśmą, aby było wiadomo, że jest wyłączony z użytkowania. Studentów poproszono, aby zachowali ostrożność i pamiętali o zasadach bezpieczeństwa.
-
Zero interakcji: Absolutnie nie podejmuj prób głaskania, dokarmiania ani fotografowania zwierząt z bliskiej odległości. Każda próba nawiązania kontaktu zwiększa ryzyko niebezpiecznego incydentu.
-
Nie zakłócaj spokoju: Prosimy, aby nie płoszyć zwierząt i pozwolić im swobodnie przemieszczać się w ich naturalnym środowisku na terenie kampusu.
-
Zachowaj czujność: Podczas poruszania się po ścieżkach między budynkami zachowaj wzmożoną uwagę, zwłaszcza po zmroku. Jeśli dziki zablokują drogę, wycofaj się powoli i wybierz bezpieczną trasę alternatywną.
Uczelnia dodaje, że prawa strona dziedzińca tymczasowo jest wyłączona z ruchu pieszego, aby „zapewnić dogodne warunki dla nowych członków społeczności do momentu ich powrotu do lasu”.
„Pamiętajmy, że odpowiedzialne zachowanie jest kluczowe dla ochrony nas wszystkich oraz dzikiej przyrody, która współistnieje z naszym kampusem” – podsumowały władze AWF.
Szerokim echem odbiły się w mediach także niedawne sytuacje z Bemowa i Mokotowa, gdzie w sumie zabito ponad 20 dzików. W pierwszym przypadku zwierzęta utknęły na placu zabaw i nie mogły się wydostać, więc je uśpiono. W drugim po prostu spacerowały w pobliżu. Zwierzęta uśpiono, a następnie wrzucono do koszy na śmieci, bo to „odpad niebezpieczny” – tłumaczył prezes Lasów Miejskich.
Urzędnicy tłumaczą, że mają związane ręce i muszą zabijać zwierzęta, bo obowiązujące przepisy o ASF (mimo że na Mazowszu w tym roku nie było jeszcze ani jednego przypadku) nie pozwalają na poddanie dzików narkozie i wywiezienie do lasu. W grę wchodzi jedynie płoszenie, ale w przypadku gęstej zabudowy jest ono zwykle niemożliwe.













