-
Stany Zjednoczone wprowadziły blokadę irańskich portów z udziałem ponad 10 tys. żołnierzy, kilkunastu okrętów wojennych i dziesiątek samolotów.
-
Waszyngton i Teheran rozważają negocjacje dotyczące przedłużenia zawieszenia broni i mogą wznowić rozmowy pokojowe w najbliższych dniach w Islamabadzie.
-
Teheran zablokował cieśninę Ormuz po izraelsko-amerykańskich atakach i zapowiedział pobieranie opłat od statków przepływających przez ten rejon.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ewentualna przerwa ma odzwierciedlać chęć uniknięcia natychmiastowej eskalacji w newralgicznym momencie dyplomatycznym, gdy Waszyngton i Teheran ustalają szczegóły kolejnego bezpośredniego spotkania – powiedziało Bloombergowi anonimowe źródło.
W poniedziałek agencja poinformowała, że Stany Zjednoczone i Iran rozważają dalsze negocjacje w sprawie przedłużenia zawieszenia broni. Jednocześnie trwa ogłoszona przez prezydenta USA Donalda Trumpa blokada morska irańskich portów.
Osoby zaznajomione ze sprawą twierdzą, że wstrzymanie ruchu irańskich statków przez kilka dni jest postrzegane jako jeden z możliwych, pragmatycznych kroków mających na celu zapobieżenie incydentowi, który mógłby zniweczyć kruche wysiłki na rzecz wznowienia dyskusji.
Irańskie kalkulacje są jednak płynne – powiedział rozmówca Bloomberga. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej mógłby na przykład szybko zmienić kurs, próbując pokazać, że blokadę USA można złamać bez konsekwencji, co groziłoby podważeniem dyplomatycznych działań – zauważył.
Amerykańska blokada cieśniny Ormuz. 10 tys. żołnierzy na kluczowym szlaku morskim
Centralne Dowództwo USA poinformowało we wtorek, że blokada irańskich portów przez USA obejmuje ponad 10 tys. żołnierzy, kilkanaście okrętów wojennych i dziesiątki samolotów.
„W ciągu pierwszych 24 godzin żaden statek nie przedostał się poza amerykańską blokadę, a sześć statków handlowych zastosowało się do polecenia sił amerykańskich, aby zawrócić i ponownie wejść do irańskiego portu w Zatoce Omańskiej” – poinformowało dowództwo w oświadczeniu wydanym dzień po wejściu w życie blokady ogłoszonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
„Blokada jest egzekwowana bezstronnie wobec statków wszystkich państw wpływających lub wypływających z irańskich portów i obszarów przybrzeżnych, w tym ze wszystkich irańskich portów w Zatoce Perskiej i Zatoce Omańskiej. Siły zbrojne USA wspierają swobodę żeglugi dla statków przepływających przez cieśninę Ormuz do i z portów nieirańskich” – poinformowało.
Media: Iran i USA mogą usiąść do rozmów jeszcze w tym tygodniu
Źródła agencji Reutera twierdzą natomiast, że negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Iranu mogą wrócić do Islamabadu w ciągu dwóch dni, aby wznowić rozmowy pokojowe.
Donald Trump poinformował, że strona irańska kontaktował się z nim w poniedziałek i chce zawrzeć umowę, dodając, że nie zatwierdzi żadnego porozumienia, które zezwala Teheranowi na posiadanie broni jądrowej.
– Naprawdę powinniście tam zostać, bo w ciągu najbliższych dwóch dni może się tam coś wydarzyć, a my jesteśmy bardziej skłonni tam pojechać – powiedział prezydent USA Donald Trump dziennikarzom „New York Post”.
„Nie ustalono jeszcze konkretnej daty, delegacje mogą się spotkać od piątku do niedzieli” – przekazał z kolei Reutersowi wysoko postawiony irański urzędnik, który poprosił o zachowanie anonimowości.
Teheran zablokował cieśninę Ormuz po izraelsko-amerykańskich atakach
Teheran zablokował cieśninę Ormuz na Zatoce Perskiej – szlak, przez który eksportowano 20 proc. światowych zasobów ropy i gazu – dla niemal wszystkich globalnych jednostek w pierwszych dniach trwającej od końca lutego.
Po sesji amerykańsko-irańskich weekendowych rozmów, które odbyły się w Pakistanie, ale nie zakończyły porozumieniem, prezydent Donald Trump ogłosił amerykańską blokadę irańskich portów.
Blokada może odciąć kluczowe źródło finansowania dla Iranu, który mimo wojny nadal eksportował swoją ropę na poziomie zbliżonym do przedwojennego, korzystając jednocześnie z rosnących cen ropy naftowej.
Zablokowanie eksportu z arabskich państw Zatoki Perskiej doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen paliw na światowych rynkach. Iran zapowiedział też, że chce pobierać od przepływających przez cieśninę statków opłaty sięgające nawet 2 mln dolarów od tankowca.
Wstrzymanie ruchu irańskich statków podkreśliłoby, jak bardzo Iran balansuje na granicy równowagi, próbując znaleźć rozwiązanie bez prowokowania konfrontacji, która mogłaby uniemożliwić otwarcie rozmów dyplomatycznych – zauważył Bloomberg.
Źródła: Bloomberg, Reuters












