Waloryzacja emerytur i rent w Polsce odbywa się raz w roku, 1 marca. Dziś świadczenia rosną na podstawie wskaźnika, na który wpływają przede wszystkim inflacja oraz część realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Projekt przygotowany przez Prezydenta Karola Nawrockiego zakłada jednak zmianę tego mechanizmu i wprowadzenie minimalnej kwoty podwyżki.
W 2026 r. wskaźnik waloryzacji wyniósł 105,3 proc. Oznaczało to wzrost najniższej emerytury z 1878,91 zł do 1978,49 zł, czyli o 99,58 zł. Podobnie wzrosły inne najniższe świadczenia emerytalno-rentowe. Waloryzacja została przeprowadzona automatycznie, bez konieczności składania wniosku do ZUS.
Projekt zmienia zasady waloryzacji emerytur
Prezydencki projekt „Godna emerytura” przewiduje, że jeśli wyliczona waloryzacja dałaby podwyżkę niższą niż ustalone minimum, świadczenie byłoby uzupełniane do tej kwoty. W pierwszym roku obowiązywania ustawy minimalne podwyższenie miałoby wynosić 150 zł. Ta kwota byłaby następnie co roku waloryzowana.
Zgodnie z założeniem projekt ma szczególnie wesprzeć osoby otrzymujące najniższe świadczenia. Gdyby nowe przepisy obowiązywały już 1 marca 2026 r., najniższa emerytura wzrosłaby nie do 1978,49 zł, lecz do 2028,91 zł. Oznaczałoby to podwyżkę wyższą o ponad 50 zł względem tegorocznej waloryzacji.
Nie każdy senior skorzysta tak samo
Z wyliczeń przedstawionych w projekcie wynika, że im wyższa emerytura, tym mniejsza byłaby różnica między zwykłą waloryzacją a nowym mechanizmem. Przy świadczeniach około 2800 zł brutto dodatkowy efekt byłby już symboliczny, a przy wyższych kwotach mógłby nie wystąpić wcale.
Projekt przewiduje też wyjątki. Inne zasady miałyby objąć m.in. renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy oraz emerytury częściowe. Rozwiązania dotyczące minimalnej podwyżki miałyby znaleźć zastosowanie również w innych systemach świadczeń, w tym rolniczych, mundurowych czy przedemerytalnych.
Ustawa jeszcze nie obowiązuje
Choć projekt zakładał wejście w życie od 1 marca 2026 r., nie został jeszcze uchwalony. Nadal trwają nad nim prace parlamentarne, więc nowe zasady nie miały zastosowania podczas tegorocznej waloryzacji. Na obecnym etapie wszystko wskazuje na to, że jeśli przepisy przejdą dalszą ścieżkę legislacyjną, mogłyby wpłynąć dopiero na waloryzację emerytur w 2027 r.
Wokół projektu pojawiły się też zastrzeżenia. Część opinii wskazuje na ryzyko wzrostu wydatków publicznych, presji inflacyjnej i spłaszczenia wysokości świadczeń. Z drugiej strony zwolennicy zmian podkreślają, że to sposób na ochronę osób pobierających najniższe emerytury i renty przed zbyt niskimi podwyżkami.













