Polacy lubią techniczne nowinki i cenią sobie wolność i swobodę. W Niemczech na porządku dziennym jest jeszcze używanie faksu, a w Polsce płaci się Blikiem, zegarkiem, telefonem, a nawet okiem.
Po raz pierwszy w historii zmagań olimpijskich, sportowcy dostali część nagród w tokenach TMPL od niedziałającej od 21 kwietnia platformy obracającej kryptowalutami i jednocześnie sponsora Polskiego Komitetu Olimpijskiego – Zondacrypto. Ogółem sponsor ma do wypłaty 13,8 mln złotych zarówno medalistom, jak i zawodnikom, którzy zajęli dalsze pozycje (4-8). Także trenerom. Czy w ogóle dostaną obiecane pieniądze?
Aktualne stanowisko PKOL w sprawie nagród dla olimpijczyków
PKOL twierdzi, że tak. Dostaną. – Przelewy mają trafić na konta sportowców do 30 kwietnia – informuje Wprost.pl biuro prasowe PKOL. Na pytanie czy pieniądze prześle im PKOL, czy Zondacrypto pada zdecydowana odpowiedź: Zondacrypto.
Tokeny TMPL to cyfrowa waluta stworzona przez Zondę i platformę ZND specjalnie dla olimpijczyków. W social mediach wciąż są reklamy zachęcające do jej kupna: „Kupując token, dajesz realne wsparcie polskim olimpijczykom i olimpijkom”., „TMPL to połączenie sprawdzonej technologii i realnego wsparcia sport.„, „Pokazujemy jak założyć konto na zondacrypto w 4 prostych krokach i jak kupić token TMPL – co najważniejsze, bez krypto-żargonu i stresu”. Wartość tokena TMPL spadła w ciągu oststniej nocy o ponad 46 proc. Na giełdzie CoinGeko jest wart dokładnie 0,01982 USD. Na Zondacrypto spadł o ponad 53 proc. i kosztuje 0,03 zł.
Czy w PKOL jest plan B na wypadek, gdyby sponsor nie wywiązał się z publicznie złożonej obietnicy? – Nie jestem upoważniona do udzielania takich informacji – odpowiada pracownica biura komunikacji.
Ile tokenów trafiło do olimpijczyków?
Za złoty medal zawodnik ma otrzymać 500 000 zł w gotówce i dodatkowe 250 000 zł w tokenach, srebro jest warte 400 000 zł + 200 000 zł w tokenach, a brąz — 300 000 zł + 150 000 zł w tokenach. Do tego nagrody rzeczowe: mieszkania, samochody, biżuteria, wakacje.
Czwarte miejsce oznacza premię w wysokości 50 tys. zł wypłacaną w tokenach, piąte — 40 tys. zł, szóste — 30 tys. zł, siódme — 20 tys. zł, a ósme — 10 tys. zł. W konkurencjach indywidualnych cała kwota trafia do zawodnika, natomiast w rywalizacji drużynowej lub nieindywidualnej jest ona dzielona pomiędzy wszystkich członków zespołu.
Kacper Tomasiak w skokach narciarskich zdobył dwa srebrne i jeden brązowy medal, Paweł Wąsek ma srebro, a Władimir Semirunnij zdobył srebrny medal w łyżwiarstwie. I dostali tokeny.
Otrzymali je także główni trenerzy olimpijczyków. Za złoty medal premia trenerska to 200 tys. zł, z czego połowa wypłacana jest w gotówce, a połowa w tokenach, a także na dodatkowe nagrody rzeczowe: obraz i voucher wakacyjny. W przypadku srebrnego medalu trener otrzymał 150 tys. zł, również podzielone na gotówkę i tokeny, natomiast za brąz — 100 tys. zł.
Przemysław Kral, CEO Zondacrypto, w zamieszczonym na platformie LinkedIn oświdczeniu tłumaczył: „Nie, nagroda nie jest symboliczna. Jest warta dokładnie 200 000 PLN i tyle dostanie Kacper. Poza tym oczywiście nie wymieni jej w banku, bo banki w Polsce, zgodnie z rekomendacją KNF, nie mogą dotykać krypto, a wymieni je na giełdzie Zondacrypto. W Europie mógłby wymienić kryptowaluty w banku czy nawet na poczcie. Na przykład w Szwajcarii” – tłumaczył Przemysław Kral.
Olimpijczycy spokojnie czekają do końca kwietnia na niezrealizowane przelewy
Dwukrotnie czwarty na torze lodowym w Mediolanie panczenista Damian Żurek przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty, że nagroda o wartości 100 tys. złotych trafiła na jego konto w aplikacji sponsora, i do razu zlecił jej wypłatę, ale od tego momentu wciąż czeka na przelew na konto bankowe.
– Nikt z Polskiego Komitetu Olimpijskiego się ze mną nie kontaktował, a ja nie śledzę wszystkiego na bieżąco. Wcześniej dostałem informację z Zondacrypto, że pieniądze trafią do mnie do końca kwietnia i na razie wierzę, że tak się stanie – powiedział Wąsek. – Na pewno nie odpuszczę tych pieniędzy. Wielu z nas dostało takie zapewnienia, były one wielokrotnie powtarzane publicznie, więc nie biorę pod uwagę rezygnacji – podkreślił skoczek.
„Nie ma podstaw, by zerwać umowę z Zondacrypto. Jesteśmy w kontakcie z prezesem Kralem i uspokajał nas. Kolejną transzę mamy otrzymać pod koniec kwietnia. Z tego, co wiem, tokeny są na kontach zawodników” – mówił na spotkaniu z dziennikarzami Radosław Piesiewicz, szef PKOL wyjaśniając, że umowa sponsorska obowiązuje obie strony do 2028 roku.
Jednak 21 kwietnia 2026 roku działaność platformy Zondacrypto została zakończona. Przemysław Kral rozesłał do współpracowników szorstkie oświadczenie, w którym znacząco zmienił warunki współpracy. Mowa o rozwiązaniu umów z maksymalnie 30-dniowym okresem wypowiedzenia, najlepiej natychmiast z wykorzystaniem profilu zaufanego.
Prokurator rezygnuje z prowadzenia śledztwa
Coraz więcej poszkodowanych z całej Polski od kilku dni zgłasza się wprost do Prokuratury Rejonowej w Katowicach lub do lokalnych komisariatów, albo do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kwota oszustwa przekroczyła 350 mln zł i nadal rośnie. Jak się jednak okazało, po jednym dniu z prowadzenia sprawy zrezygnował wyznaczony prokurator z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach – Sławomir Sola.
Jak wyjaśnia money.pl, poinformował przełożonych, że podczas wielu śledztw współpracował z firmą Zondacrypto oraz jej pracownikami m.in. przy zabezpieczaniu środków pochodzących z przestępstw, które były lokowane w kryptowalutach. Musiałby prowadzić czynności wobec osób, które poznał na drodze służbowej, a to mogłoby rodzić konflikt interesów.
Nie ma komu zabezpieczyć dokumentów, i przesłuchać świadków.













