Opublikowane na łamach „American Journal of Preventive Medicine” badanie wykazało, że każdy dodatkowy dzień z temperaturą powyżej 38 st. C wiązał się ze wzrostem rozpowszechnienia chorób sercowo-naczyniowych o 1128 przypadków na 100 tys. osób. W przypadku silnych mrozów (poniżej -10 st. C) było to 391 dodatkowych przypadków na 100 tys. osób.
Jak zaznaczyli autorzy z Xiamen University (Chiny), chodzi o łączną liczbę osób z chorobami układu krążenia w populacji, a nie wyłącznie o nowe przypadki czy pojedyncze incydenty, takie jak zawał serca lub udar.
Analiza przyczynowa pokazała zaś, że każdy dzień upału zwiększa indywidualne ryzyko chorób serca o 3,044 proc., mrozu – o 0,110 proc., a intensywnych opadów o 1,620 proc.
Badacze ustalili również, że wpływ ekstremalnych temperatur różnił się w zależności od regionu. Upały silniej dotykały mieszkańców zachodu Chin, natomiast mrozy – wschodniej części kraju.
Zauważono też, że najbardziej narażone na skutki upałów były osoby w wieku przedemerytalnym, palacze oraz mieszkańcy obszarów o wysokim stężeniu ozonu, a wyższe BMI łagodziło ten efekt. Z kolei w przypadku mrozów największe ryzyko dotyczyło osób z wysokim wskaźnikiem masy ciała.
Intensywne opady najmocniej wpływały na osoby starsze, mieszkańców wsi i ludzi niebędących w związkach.
Autorów badania szczególnie zainteresowały różnice we wpływie nadmiernej masy ciała na badane zjawisko. Ich zdaniem podczas upałów tkanka tłuszczowa może działać jak ochrona ograniczająca napływ ciepła do organizmu. W niskich temperaturach efekt ten zanika, a jednocześnie wyższa masa ciała zwiększa obciążenie układu krążenia.
Naukowcy przypomnieli, że ekstremalne zjawiska klimatyczne nasilają się na całym świecie wraz ze zmianami klimatu i stanowią coraz większe zagrożenie dla zdrowia publicznego. Szczególnie narażone są starzejące się społeczeństwa, w których choroby sercowo-naczyniowe należą do głównych przyczyn zgonów.
– Zmiany klimatu to nie tylko problem środowiskowy, ale kluczowy czynnik wpływający na zdrowie populacji, który wymaga pilnych działań interdyscyplinarnych. Osoby starsze są bardziej narażone na ich skutki ze względu na pogorszenie funkcji fizjologicznych i choroby współistniejące – podsumowali autorzy badania.












