Brak ubezpieczenia zdrowotnego oznacza w Polsce oznacza konieczność płacenia za leczenie z własnej kieszeni. Bez pracy, bez zasiłku dla bezrobotnych, czy bez wsparcia rodziny to bardzo kosztowna opcja, o czym teraz przekonują się Ukraińcy.
Od 5 marca 2026 roku obywatele Ukrainy ze statusem UKR, ale bez ubezpieczenia zdrowotnego, czyli niepracujący, automatycznie stracili prawo do bezpłatnej opieki medycznej, z wyjątkiem przypadków nagłych, kobiet w ciąży, dzieci oraz ofiar tortur. Pozostali albo muszą opłacać składki (np. z umowy o pracę lub umowy zlecenia), albo korzystać z prywatnej opieki. Jest jeszcze trzecia opcja, ale jak się okazuje – zbyt kosztowna.
Tortury na Ukrainie albo dobowolne ubezpieczenie w NFZ
Szpitale zaczęły wystawiać rachunki za świadczenia medyczne Ukraińcom, którzy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. Mazowiecki Szpital Bródnowski potwierdził WP, że w 2026 roku już wystawił obywatelom Ukrainy łącznie 72 faktury za leczenie, a część w dniu wejścia w życie nowych przepisów. Większkość jest nieuregulowana.
Część obywateli Ukrainy zaczęła się ubiegać o zaświadczenia potwierdzające doświadczenie przemocy. 9 marca Urząd do Spraw Cudzoziemców opublikował szczegółowy komunikat, wskazujący, jakie relacje i dokumenty należy dołączyć do wniosku o wydanie takiego zaświadczenia, które pozwoli nadal leczyć się w Polsce za darmo.
Ale Ukraińcy, podobnie jak bezrobotni Polacy bez prawa do zasiłku, czy pracujący na umowie o dzieło, lub osoby na długim bezpłatnym urlopie, którzy nadal chcą korzystać z publicznej służby zdrowia, mogą się dobrowolnie ubezpieczyć w NFZ. Warunkiem jest adres zamieszkania na terenie Polski i niespodziewana opłata.
Dlaczego NFZ nalicza wysoką opłatę dodatkową?
Wysokość składki na ubezpieczenie zdrowotne wynosi obecnie 9 proc. podstawy jej wymiaru. Podstawa wymiaru to kwota deklarowanego miesięcznego dochodu, nie niższa jednak od kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw włącznie z wypłatami z zysku.
Składka za kwiecień, maj i czerwiec 2026 roku wynosi miesięcznie nie mniej niż 835,04 zł miesięcznie. Ale sprawa się komplikuje, jeżeli w opłacaniu składek zdrowotnych jest przerwa, lub nigdy nie byłu opłacane.
Jeśli przerwa w ubezpieczeniu przekracza 3 miesiące, trzeba zapłacić opłatę dodatkową od 20 proc. do 200 proc. podstawy składki, zależnie od długości przerwy. Ukraińcy tak jak Polacy, często dowiadują się, że zawarcie dobrowolnej umowy nie jest możliwe bez zapłacenia jednorazowo około 17 tys. zł – 18 tys. zł, ponieważ ich przerwa w ubezpieczeniu jest ciągła i wynosi powyżej 10 lat.
Ilu Ukraińców leczyły się w Polsce?
Sprawą zaintersował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który stoi na stanowisku, że obywatel Ukrainy, którego pobyt w Polsce był uznawany za legalny na podstawie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, był uprawniony do korzystania z opieki medycznej.
Dane Ministerstwa Zdrowia wskazują, że NFZ ma nadwyżkę na leczeniu obywateli Ukrainy. Innymi słowy, wpływy ze składek pracowników z Ukrainy przewyższają wydatki na leczenie tej grupy – w 2024 roku nadwyżka miała wynieść 1,56 mld zł, a w 2023 roku 1,15 mld zł. W 2024 roku leczenie osób z Ukrainy kosztowało 2,24 mld zł, a rok wcześniej: 1,95 mld zł. Wpływy ze składek zdrowotnych wpłacanych do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) przez Ukraińców wyniosły w tych latach odpowiednio 3,8 mld zł oraz 3,1 mld zł.












