-
Donald Trump poinformował, że Iran przesłał stronie amerykańskiej nowy dokument dotyczący negocjacji pokojowych.
-
Prezydent USA odwołał delegację do Pakistanu i zapowiedział dalsze kontakty telefoniczne z Iranem.
-
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi zakwestionował powagę amerykańskiego podejścia do dyplomacji.
-
Pierwsza runda negocjacji pokojowych między USA a Iranem zakończyła się fiaskiem, a główny spór dotyczy programu nuklearnego Iranu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Donald Trump zaznaczył, że odwołał wylot do Pakistanu wysłannika Steve’a Witkoffa i swojego zięcia Jareda Kushnera, bo byłoby to „zbyt dużo podróżowania”. Powtórzył też, że nie wiadomo, kto rządzi Iranem.
– Nie będziemy spędzać 15 godzin w samolotach i cały czas latać w tę i z powrotem, by dostać dokument, który nie był wystarczająco dobry, więc będziemy to załatwiać przez telefon i mogą do nas zadzwonić, kiedy chcą – powiedział dziennikarzom Trump przed wylotem z Florydy do Waszyngtonu.
– Dali nam dokument, który powinien był być lepszy i, co ciekawe, w ciągu 10 minut od odwołania przeze mnie (wyjazdu delegacji -red.), dostaliśmy nowy dokument, który był dużo lepszy – przekazał Trump.
Co ciekawe, Irańczycy utrzymują, że nie prowadzą bezpośrednich rozmów z Amerykanami. Również w Pakistanie, gdy zjawili się, spotkali się z przedstawicielami tamtego kraju, a następnie opuścili to państwo.
Iran wątpi w zapewnienia USA. Teheran komentuje decyzję Trumpa
Witkoff i Kushner mieli wyruszyć do Islamabadu w sobotę rano czasu wschodnioamerykańskiego. W sobotę około południa Trump ogłosił odwołanie wyjazdu delegacji.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, odnosząc się do tej decyzji, napisał na platformie X, że nie jest jasne, czy Stany Zjednoczone „naprawdę poważnie” traktują dyplomację.
Reuters podał, że Aragczi przekazał szefowi Sztabu Generalnego pakistańskich sił zbrojnych marszałkowi polnemu Asimowi Munirowi odpowiedź na propozycje USA w sprawie porozumienia pokojowego, zawierającą żądania Teheranu i zastrzeżenia wobec stanowiska Waszyngtonu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Pierwsza tura negocjacji pokojowych zakończyła się fiaskiem
Pierwsza runda amerykańsko-irańskich negocjacji pokojowych odbyła się 11 kwietnia, czyli cztery dni po ogłoszeniu zawieszenia broni. Negocjacje zakończyły się fiaskiem, zrezygnowano z kontynuowania ich następnego dnia i delegacje wróciły do swoich krajów.
Po niepowodzeniu pierwszych rozmów w Islamabadzie zarówno przedstawiciele USA, jak i Iranu utrzymywali, że żądania drugiej strony są zbyt wygórowane, jednak główną osią sporu mają być amerykańskie dążenia do porzucenia przez Iran programu nuklearnego.
– Iran wie, że wciąż ma otwartą drogę do mądrego wyboru. Wystarczy, że porzuci broń jądrową w sposób znaczący i weryfikowalny – mówił sekretarz obrony USA Pete Hegseth.
Od 8 kwietnia w wojnie na Bliskim Wschodzie trwa zawieszenie broni. We wtorek Donald Trump ogłosił jego bezterminowe przedłużenie do czasu złożenia przez Iran nowej propozycji zakończenia wojny.
-
Teheran z listą żądań, nagły zwrot. Donald Trump zdecydował. „Odwołuję”
-
Iran zabrał głos przed negocjacjami z USA. „Próbują wyjść z twarzą”












