-
Brytyjski magazyn „The Economist” wskazuje na paraliż Europy wywołany strachem przed wojną i niejasnością wobec kwestii Ukrainy, cytując m.in. wypowiedzi Donalda Tuska.
-
W artykule zaznaczono, że perspektywy przystąpienia Ukrainy do NATO są obecnie oceniane jako „martwe”, a państwa takie jak Francja i Niemcy popierają pośrednie formy integracji Ukrainy z UE.
-
Podkreślono, że w Europie panuje zamieszanie dotyczące oceny zagrożenia ze strony Rosji oraz podejmowania zobowiązań wobec Ukrainy, co może mieć wpływ na jej przyszłość w UE.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Część Europy już kopie rowy przeciwczołgowe, a druga zaprzecza, że wojna jest w ogóle możliwa” – czytamy w tekście.
Autorzy artykułu zwracają uwagę, że politycy państw Unii Europejskiej coraz częściej ostrzegają przed możliwością wybuchu konfliktu z Rosją, „ale ich działania pozostają sprzeczne, zwłaszcza w kwestii Ukrainy”.
Brytyjski tygodnik cytuje Tuska. Chodzi o ewentualną wojnę z Rosją
W publikacji przypomniano, jak podczas szczytu UE na Cyprze w dniach 23-24 kwietnia polski premier Donald Tusk udzielił wywiadu „Financial Times”, w którym ostrzegał przed możliwą rosyjską inwazją na Europę w najbliższej przyszłości. Podkreślił, że Europa powinna poważniej traktować własne bezpieczeństwo i wzmocnić obronność w ramach NATO i UE.
„The Economist” zwraca uwagę, że mimo tych ostrzeżeń państwa „starej” UE zdają się nie dostrzegać tego zagrożenia. Ma to być widoczne w ich podejściu dla Ukrainy.
W szczególności Francja i Niemcy nie spieszą się z poparciem rychłego przystąpienia Ukrainy do UE, na co nalega prezydent Wołodymyr Zełenski. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz wprost stwierdził, że kraj nie może przystąpić do UE w trakcie wojny i musi spełniać surowe standardy.
Zwolennicy integracji Ukrainy z UE podkreślają strategiczne znaczenie tego kraju dla bezpieczeństwa Europy. Mowa tu nie tylko o największej armii w Europie, ale także o nowoczesnej technologii wojskowej. Publikacja cytuje niedawną wypowiedź prezydenta Finlandii Alexandra Stubba: „My, Europejczycy, musimy zrozumieć, że potrzebujemy Ukrainy bardziej niż ona nas”.
Ukraina bez szans na wejście do NATO. Temat jest „martwy”
Jednocześnie, jak zauważa „The Economist”, perspektywy członkostwa Ukrainy w NATO praktycznie zniknęły. Zachodni urzędnicy wprost mówią, że te ambicje są „martwe” w najbliższej przyszłości.
Francja i Niemcy promują ideę pośrednich form integracji Ukrainy z UE – na przykład udziału Ukrainy w instytucjach UE bez prawa głosu. Dyskutowana jest również możliwość rozszerzenia na Ukrainę postanowienia o wzajemnej obronie, zawartego w artykule 42.7 traktatów UE.
Podczas szczytu na Cyprze urzędnicy otrzymali polecenie zbadania, jak ten mechanizm może działać w praktyce. Jednocześnie europejscy przywódcy przyznają, że nie mogą całkowicie zamknąć drzwi Ukrainie. Merz podkreślił, że aby mógł zawrzeć traktat pokojowy, Kijów musi otrzymać perspektywę pełnego członkostwa.
„The Economist”: W Europie panuje zamieszanie w kwestii Ukrainy
Jednak, jak konkludują dziennikarze, w Europie panuje pewne zamieszanie. Z jednej strony politycy obawiają się ekonomicznych konsekwencji akcesji Ukrainy przez Rosję, z drugiej strony są gotowi podjąć znacznie poważniejsze zobowiązania w zakresie bezpieczeństwa. Kluczowym pytaniem jest ocena zagrożenia.
Jednocześnie nie wszyscy w Europie podzielają tę wizję. Niektórzy politycy i wyborcy nie uważają konfliktu z Federacją Rosyjską za nieunikniony i dlatego z większą ostrożnością podchodzą do rozszerzenia UE. W rezultacie, jak zauważa artykuł, los Ukrainy może zależeć od prostszego pytania – „czy Europejczycy są gotowi do walki”, jeśli nie przyjmą Ukrainy do swojego klubu.
Źródło: The Economist













