Humbak Timmy od soboty, 2 maja nie daje znaku życia – podaje m.in. niemiecka stacja NDR. Muzeum Oceanograficzne w Stralsund wątpi w przetrwanie wieloryba i zakłada, że zwierzę prawdopodobnie już nie żyje.
„Ostatnie potwierdzone obserwacje humbaka na otwartym morzu miały miejsce 2 maja o godzinie 9:24 rano za pomocą drona. Nie ma dalszych, niezależnie weryfikowalnych informacji o miejscu pobytu i stanie zdrowia zwierzęcia” – alarmuje Deutsches Meermuseum.
Zwierzę zostało uwolnione na Morzu Północnym po tym jak kilka tygodni było uwięzione w wodach Bałtyku. Akwen ten nie jest naturalnym miejscem występowania humbaków – Timmy wielokrotnie wpływał na mieliznę, a jego stan był bardzo zły. Zwierzę miało m.in. liczne rany i otarcia, było wygłodzone i osłabione.
Ponieważ wieloryb był w bardzo osłabionym stanie i wielokrotnie osiadł na mieliźnie w krótkim czasie po wcześniejszych próbach ratunkowych, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że nie miał wystarczającej siły, by dłużej pływać w głębokiej wodzie i nie żyje
Naukowcy wyjaśnili, że do potwierdzenia sukcesu misji ratunkowej, niezbędne są konkretne informacje, takie jak: dokładny model lokalizatora, miejsce, w którym zostało zamontowane urządzenie na ciele zwierzęcia i lokalizacja wieloryba. Konieczna jest także dokumentacja fotograficzna oraz dostęp do transmisji danych dla niezależnych organizacji.
Problem w tym, że ostatnią akcją ratunkową Timmy’ego zajmowała się prywatna inicjatywa. A ten zespół – jak twierdzi Deutsches Meermuseum – nie chce podzielić się informacjami na temat aktualnego stanu zwierzęcia. Naukowcy wydali więc komunikat, w którym stwierdzili, że humbak prawdopodobnie nie żyje.
Minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus powiedział, że obecnie nie bierze „udziału w spekulacjach na temat możliwej śmierci wieloryba” i chce oprzeć swoją ocenę na faktach – informuje NDR. Potwierdził jednak, że dane o stanie zwierzęcia nie są udostępniane.
Wieloryb został po raz pierwszy zauważony na Morzu Bałtyckim na początku marca 2026 r. u wybrzeży Wismaru. Państwowe służby ochrony środowiska po pewnym czasie przestały podejmować próby ratunku i chciały dać Timmy’emu umrzeć. Akcję ratunkową przejęła jednak prywatna inicjatywa. Ostatecznie na przełomie kwietnia i maja humbak został odholowany przy pomocy specjalnej barki do Morza Północnego i tam uwolniony.













