Francuzka zgłaszała objawy lekarzom na pokładzie MV Hondius, jednak ci stwierdzili, że kobieta prawdopodobnie doświadcza lęków – podaje „The Guardian”, który się na hiszpańskiego wiceministra zdrowia Javiera Padillę.
Padilla przekazał, że pasażerka zgłaszała symptomy przypominające grypę, które wydawały się ustępować i nie miała gorączki. Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że Francuzka znajduje się w stanie krytycznym. Kobieta zeszła z pokładu statku na Teneryfie, skąd została przetransportowana samolotem do paryskiego szpitala.
– Lekarze nie stwierdzili, że symptomy pasują do hantawirusa. Dlaczego? Bo kobieta powiedziała, że parę dni wcześniej miała kaszel, który minął, a obecnie odczuwa stres, lęki i jest nerwowa. Dlatego lekarze nie rozpoznali hantawirusa – powiedział Padilla.
Ewakuacja na Teneryfie
W poniedziałek wieczorem MV Hondius opuścił port na Teneryfie, gdzie w ciągu 48 godzin ewakuowano 120 pasażerów 23 narodowości. We wtorek w nocy ostatnie samoloty z ewakuowanymi wylądowały w Holandii. Na pokładzie statku, który płynie do Rotterdamu na dezynfekcję, pozostało 26 członków załogi i dwóch lekarzy.
MV Hondius to statek wycieczkowy należący do holenderskiej firmy Oceanwide Expeditions, który wypłynął 1 kwietnia z Argentyny. Jego trasa obejmowała Antarktydę, Falklandy, Georgię Południową i wyspy na południowym Atlantyku (m.in. Tristan da Cunha, Wyspę Św. Heleny i Wyspę Wniebowstąpienia), a dalej kurs w stronę Afryki z końcowym przystankiem na Teneryfie.
Pierwszy pasażer zmarł na pokładzie 11 kwietnia; 24 kwietnia jego żona z objawami została przewieziona do szpitala w Johannesburgu, gdzie dwa dni później zmarła; 2 maja umarł kolejny pasażer. Łącznie potwierdzono osiem przypadków zakażeń hantawirusem.
Hantawirusy przenoszą się zazwyczaj przez kontakt z odchodami, moczem lub śliną gryzoni. Niektóre szczepy przenoszone są też z człowieka na człowieka. Patogeny mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi poprzez wywołanie ciężkich chorób układu oddechowego.
Redagowała Kamila Cieślik












