W skrócie
-
W rejonie jakowlewskim w obwodzie biełgorodzkim rosyjska bomba spadła na tory kolejowe, co spowodowało wykolejenie pociągu elektrycznego i zranienie jednej osoby.
-
Zniszczeniu uległo około 25 metrów torów, a rosyjscy saperzy zneutralizowali niewybuchłą bombę FAB-500.
-
Od początku 2026 roku odnotowano co najmniej 24 przypadki zrzutu rosyjskich bomb na własne terytorium i okupowane regiony Ukrainy.
FAB-500, która miała spaść na terytorium Rosji, to ważąca 500 kg bomba burząca używana regularnie przez Rosjan w Ukrainie. Do zdarzenia z udziałem rosyjskiego myśliwca, który transportował tę broń, doszło w środę 13 maja.
Wiaczesław Gładkow, gubernator obwodu biełgorodzkiego, przekazał, że pociąg jadący na trasie Rozumne – Tomariwka wykoleił się z powodu braku kilku metrów torów. W chwili wypadku w pociągu było 15 osób. Jedna kobieta została ranna i przewieziona do szpitala.
Początkowo Gładkow pisał w mediach społecznościowych, że przyczyną wykolejenia się pociągu mogła być awaria torów kolejowych, ale później usunął wpis z taką wersją wydarzeń. Na miejsce przybyli saperzy z rosyjskiego resortu obrony, którzy zneutralizowali bombę.
Wojna w Ukrainie. Rosyjskie bomby spadają na ich własne terytorium
Jak zauważają niezależne rosyjskie media, do zdarzenia doszło ok. 40 km od granicy z Ukrainą.
Według grupy Astra – ukraińskiego ruchu oporu – od początku 2026 r. rosyjskie wojsko nieświadomie zrzuciło co najmniej 24 bomby powietrzne na rosyjskie miejscowości i okupowane regiony Ukrainy. Takie przypadki zdarzały się także we wcześniejszych latach.
W ubiegłym roku odnotowano ponad 100 bomb, które spadły na terytoria znajdujące się pod kontrolą Rosji. Jeden z głośniejszych przypadków miał miejsce w listopadzie 2024 r., gdy rosyjski samolot zrzucił bombę na szkołę we wsi Bykiwka w obwodzie biełgorodzkim. Nie było wtedy ofiar, ale doszło do poważnego uszkodzenia budynku.
Wiele takich przypadków odbywa się właśnie z udziałem bomb FAB-500, w których stosowane są moduły UMPK zmieniające ją w broń precyzyjną o zasięgu do 70 km. Dzięki takiemu rozwiązaniu Rosjanie nie muszą wlatywać w obszar Ukrainy, by zaatakować miejscowości położone blisko granicy. Odpalanie FAB-500 z terytorium Rosji sprawia jednak, że w przypadku awarii lub pomyłki może ona spaść w niepożądanym miejscu.












