W skrócie
-
Ukraina przeprowadziła atak dronami na rosyjską rafinerię ropy i zakład chemiczny, które mają znaczenie dla zaopatrzenia armii rosyjskiej w paliwo.
-
W wyniku tych działań doszło do pożaru w zakładzie Azot w Niewinnomyssku oraz zniszczenia budynku, a obrona odparła ataki dronów na inny obiekt przemysłowy.
-
Rosja przeprowadziła ataki na ukraińskie miasta, w tym uderzenie drona w wieżowiec w Konotopie, gdzie trwa akcja ratunkowa.
Do ostrzału Sił Zbrojnych Ukrainy doszło we wtorek w rosyjskim mieście Kstowo w obwodzie niżnonowogrodzkim. Według świadków zaatakowano rafinerię ropy naftowej.
Mieszkańcy skarżyli się na silny zapach spalenizny. Niektórzy relacjonowali, że część dronów uderzyła w zakład. Jak wskazywano, bezzałogowce były wielkości „kolby kukurydzy”.
Ukraina zaatakowała Rosję. Drony uderzył w rafinerię i zakład chemiczny
„Ukraińskie drony atakują teraz rafinerię w Kstowie w obwodzie niżnonowogrodzkim. Jest to jeden z największych producentów benzyny samochodowej i nafty lotniczej w Federacji Rosyjskiej, dostarczający paliwo armii rosyjskiej. Atak trwa” – przekazał na Telegramie doradca ministra obrony Ukrainy Serhij Sternenko.
Przedstawiciel ukraińskiego resortu obrony potwierdził również zniszczenie budynku firmy Azot w Niewinnomyssku, będącej jednym z największych zakładów chemicznych w Rosji. Produkuje on amoniak, metanol oraz kwasy techniczne, wykorzystywane do produkcji materiałów wybuchowych. Na terenie przedsiębiorstwa wybuchł pożar.
– W pobliżu Niewinnomysska nasza obrona przeciwlotnicza odpiera atak wrogich dronów wymierzony w strefę przemysłową miasta. Doszło do zestrzelenia – przekazał gubernator Kraju Stawropolskiego Władimir Władimirow.
W poniedziałek i wtorek Ukraińcy z powodzeniem atakowali dwa inne kluczowe obiekty rosyjskiego kompleksu paliwowo-energetycznego. Chodzi m.in. o stację pompującą ropy naftowej Jarosław-3 w obwodzie jarosławskim.
Wojna w Ukrainie. Rosja uderzyła w cele cywilne, trafiony wieżowiec
Trudna sytuacja panuje przede wszystkim w mieście Konotop, gdzie trafiony został wieżowiec.
Na miejscu rozpoczęto natychmiastową akcję ratunkową. Pod gruzami uwięzieni mogą być ludzie. Do tej pory nie podano jednak konkretnej liczby ewentualnych ofiar.













