W skrócie
-
Sąd apelacyjny w Katowicach w większości utrzymał wyrok dotyczący wybuchu gazu, do którego doszło w grudniu 2019 roku w Szczyrku.
-
Wyrok zmienił jedynie wymiar kary dla Józefa D., obniżając ją z trzech do dwóch lat pozbawienia wolności, uznając jego rolę za pomocniczą.
-
Oskarżeni zostali skazani na kary więzienia i zakazy wykonywania zawodu, a śledztwo wykazało, że przyczyną wybuchu było przewiercenie gazociągu podczas prac budowlanych.
– Wyrok tak naprawdę nie zmienia rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji. Sąd pierwszej instancji prawidłowo orzekł o winie oskarżonych. Niewątpliwie wszyscy oskarżeni są winni czynów przypisanych im w zaskarżonym wyroku – przekazał sędzia w uzasadnieniu wyroku.
– Kary, które zostały wymierzone oskarżonym, oprócz Józefa D., są karami sprawiedliwymi i zasługującymi na aprobatę. Tylko w przypadku Józefa D. sąd zdecydował się, uwzględniając jeden z zarzutów jego obrońcy, obniżyć wymiar kary z trzech lat, do dwóch lat pozbawienia wolności – zaznaczył.
Sąd uznał, że rola pełniona przez Józefa D. w dniu zdarzenia (…) „pozwala łagodniej spojrzeć na jego postępowanie i łagodniej ocenić stopień społecznej szkodliwości popełnionego przez niego czynu”. – Józef D. pełnił rolę pomocniczą i nie był osobą, która podejmowała jakiekolwiek decyzje – stwierdził sędzia.
Tragiczny wybuch gazu w Szczyrku. Zginęło osiem osób
Do wybuchu gazu w Szczyrku doszło 9 grudnia 2019 roku. W jego wyniku całkowicie zniszczony został trzykondygnacyjny dom. Z jego ruin ratownicy wydobyli ciała ośmiu osób, w tym czworga dzieci.
Śledztwo wykazało, że do eksplozji doszło po tym, jak podczas prac budowlanych przewiercono gazociąg, który przebiegał pod ulicą. Sąd pierwszej instancji skazał Romana D. będącego szefem firmy zlecającej przewiert na sześć lat pozbawienia wolności. Marcin S., który wykonywał przewiert usłyszał wyrok cztery lat więzienia, a jego pomocnik Józef D. – Trzy lat więzienia. Sąd zakazał im również wykonywania zawodu na 10 lat.
Skazani zostali również Marcin K., Jakub K. i Ewa K. na których ciążyły zarzuty nieprawidłowości przy rozbudowie sieci gazowej, nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy, fałszowania dokumentacji i podżegania do składania fałszywych zeznań. Cała trójka usłyszała karę czterech lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności.
Cała szóstka skazanych ma również wypłacić poszkodowanym wysokie zadośćuczynienia i odszkodowania.













