-
Długotrwała ekspozycja na hałas wiąże się z problemami ze snem, trudnościami z koncentracją, stresem oraz ryzykiem zaburzeń depresyjnych i lękowych.
-
Hałas transportowy oraz środowiskowy wywołuje szereg skutków zdrowotnych, w tym choroby układu krążenia i wpływa także negatywnie na dzieci, pogarszając ich samopoczucie i zdolność uczenia się.
-
Mapy hałasu umożliwiają identyfikację najbardziej narażonych terenów, a działania zmierzające do zmniejszenia ekspozycji na hałas wymagają zarówno regulacji, jak i indywidualnych środków ochrony.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Hałas zwykle traktujemy jak chwilową niedogodność. Remont za ścianą, ruchliwą ulicę pod oknem albo sąsiada słuchającego muzyki późnym wieczorem. Tymczasem dla specjalistów od zdrowia publicznego i ochrony środowiska hałas jest jednym z poważniejszych problemów cywilizacyjnych w Europie. Nie widać go, nie zostawia śladów jak smog czy skażona woda, ale wpływa na organizm przez lata.
Europejska Agencja Środowiska szacuje, że około 22 miliony mieszkańców Europy doświadcza silnej dokuczliwości związanej z nadmiernym hałasem, a 6,5 miliona cierpi na poważne zaburzenia snu. Długotrwałą ekspozycję na hałas środowiskowy powiązano też z blisko 48 tysiącami przypadków choroby niedokrwiennej serca. Coraz częściej zwraca się też uwagę na ekonomiczne skutki przewlekłego hałasu, związane m.in. z kosztami leczenia i spadkiem jakości życia.
Najczęściej chodzi o hałas transportowy: ruch samochodowy, kolejowy i lotniczy. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie wielkich arterii komunikacyjnych. Coraz częściej obejmuje także osiedla mieszkaniowe, tereny rekreacyjne i przestrzenie, które miały służyć odpoczynkowi. Według Światowej Organizacji Zdrowia długookresowy poziom hałasu drogowego nie powinien przekraczać 53 dB. Powyżej tej granicy rośnie ryzyko negatywnych skutków zdrowotnych.
Organizm reaguje na hałas nawet wtedy, gdy wydaje się on „normalny”
Problem z hałasem polega między innymi na tym, że człowiek potrafi się do niego częściowo przyzwyczaić. Organizm jednak nadal reaguje. „Hałas jest z definicji zjawiskiem subiektywnym. Oddziałuje na organizm wielotorowo: począwszy od pogorszenia samopoczucia i wzrostu poziomu stresu, przez zaburzenia snu, pamięci i koncentracji, aż po zwiększone ryzyko udaru oraz chorób układu krążenia” pisze mgr inż. Patrycja Chacińska, kierownik Laboratorium Akustyki Środowiska w Instytucie Ochrony Środowiska PIB. Długotrwały kontakt z wysokim poziomem dźwięku może też wpływać na poziom zmęczenia i codzienne funkcjonowanie.
Jak podkreśla badaczka, wpływ hałasu nie zależy wyłącznie od indywidualnej wrażliwości. „Szkodliwość ma charakter obiektywny, a jego wpływ na zdrowie, w tym na rozwój chorób układu krążenia, występuje niezależnie od indywidualnej wrażliwości czy subiektywnego odczucia uciążliwości” dodaje.
Coraz częściej badacze analizują też wpływ hałasu na zdrowie psychiczne. Według przeglądu Europejskiej Agencji Środowiska wzrost natężenia hałasu drogowego wiąże się z niewielkim, ale zauważalnym wzrostem ryzyka depresji i zaburzeń lękowych. W przypadku hałasu kolejowego odnotowano związek między wzrostem poziomu dźwięku a wyższym wskaźnikiem samobójstw. Z kolei ekspozycja na hałas lotniczy była powiązana ze wzrostem ryzyka depresji. Badacze podkreślają jednak, że zależności te są złożone i nakładają się na inne czynniki środowiskowe.
Szczególnie podatne okazują się dzieci. Badania przywoływane przez Europejską Agencję Środowiska wskazują, że przewlekły hałas może wpływać na problemy z koncentracją, zachowaniem i nauką czytania. Naukowcy wiążą go także z wyższym poziomem stresu i gorszym samopoczuciem psychicznym.
Kilka decybeli robi dużą różnicę
Hałas mierzy się w skali logarytmicznej, dlatego nawet pozornie niewielkie zmiany poziomu dźwięku mogą oznaczać dużą różnicę dla organizmu i otoczenia.
Wzrost poziomu hałasu o 3 dB oznacza w przybliżeniu podwojenie energii akustycznej. Z kolei wzrost o 10 dB jest zwykle odbierany przez człowieka jako dźwięk około dwukrotnie głośniejszy. Również odległość ma znaczenie: podwojenie dystansu od ruchliwej drogi może obniżyć poziom hałasu o około 3 dB. To dlatego nawet niewielkie zmiany organizacji ruchu mogą wpływać na komfort mieszkańców.
-
Będzie drożej dla miłośników przyrody. Ministerstwo planuje nową opłatę
-
Policjant opuszczony na linie do rzeki pełnej krokodyli. To nie był film
To właśnie dlatego urbaniści i akustycy coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na sam poziom ruchu samochodowego, ale też na sposób projektowania przestrzeni. Zieleń, ekrany akustyczne, odpowiednie rozmieszczenie budynków czy ograniczanie ruchu tranzytowego mogą realnie wpływać na warunki życia mieszkańców.
W Wielkiej Brytanii hałas transportowy po raz pierwszy został nawet uwzględniony jako jeden ze wskaźników deprywacji społecznej w oficjalnych indeksach dla Anglii i Walii. Administracja uznała, że przewlekłe narażenie na wysoki poziom hałasu jest elementem pogarszającym warunki życia podobnie jak zła jakość powietrza czy brak dostępu do terenów zielonych. Dane te mają pomagać samorządom w kierowaniu środków tam, gdzie problemy środowiskowe są największe.
Mapy hałasu pokazują, gdzie problem jest największy
Jednym z podstawowych narzędzi monitorowania hałasu w Unii Europejskiej są Strategiczne Mapy Hałasu. W Polsce przygotowują je zarządcy głównych dróg i linii kolejowych oraz miasta powyżej 100 tys. mieszkańców. Dane trafiają do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i są publicznie dostępne.

Mapy pokazują, które obszary są najbardziej narażone na hałas i pomagają planować działania ograniczające jego poziom. Na ich podstawie powstają także programy ochrony przed hałasem. Coraz częściej korzystają z nich również mieszkańcy i organizacje społeczne.
„Każdy powinien znać te narzędzia zarówno przy wyborze miejsca zamieszkania, jak i w trakcie sporządzania planów zagospodarowania przestrzeni m.in. w czasie trwania konsultacji społecznych” mówi Patrycja Chacińska. „Przed ich sporządzeniem można, a wręcz należy zgłosić odpowiedniemu organowi miejsce występowania dokuczliwego hałasu”. W praktyce takie zgłoszenia mogą później wpływać na lokalne decyzje dotyczące inwestycji czy organizacji ruchu.
Eksperci podkreślają jednak, że same regulacje nie wystarczą. Część ekspozycji na hałas można ograniczyć indywidualnie: używać ochronników słuchu przy głośnych pracach, ograniczać bardzo głośne słuchanie muzyki w słuchawkach czy wybierać spokojniejsze miejsca do odpoczynku.
Problem polega na tym, że w nowoczesnych miastach cisza staje się coraz trudniej dostępnym zasobem. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że ponad 100 milionów mieszkańców Europy jest narażonych na szkodliwy hałas transportowy. Coraz częściej mówi się więc o nim nie jako o uciążliwości, ale jako o pełnoprawnym problemie zdrowia publicznego.













