Close Menu
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
What's Hot
Ryzyko światowej epidemii się zwiększa. Robimy coś, co je zwiększa

Ryzyko światowej epidemii się zwiększa. Robimy coś, co je zwiększa

30 maja, 2026
Laser wycelowany w śmigłowiec LPR przy lądowaniu. Sprawą zajmie się policja

Laser wycelowany w śmigłowiec LPR przy lądowaniu. Sprawą zajmie się policja

30 maja, 2026
Renta wdowia 2026. Nowy limit wypłat po waloryzacji

Renta wdowia 2026. Nowy limit wypłat po waloryzacji

30 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Właśnie w
  • Ryzyko światowej epidemii się zwiększa. Robimy coś, co je zwiększa
  • Laser wycelowany w śmigłowiec LPR przy lądowaniu. Sprawą zajmie się policja
  • Renta wdowia 2026. Nowy limit wypłat po waloryzacji
  • Iran oskarża Donalda Trumpa o zdradę dyplomacji. Co dalej z rozejmem?
  • Grupy zbrojne utrudniają walkę z ebolą w Afryce. „Sytuacja jest trudna”
  • Zawiadomienia o zamachach i amunicja w kopertach. Warszawski adwokat w areszcie
  • Ogromna i groźna żaba dokonała inwazji na Europę. Jest apel do mieszkańców
  • Maja Chwalińska w 1/8 finału French Open. Polka gra turniej życia – Sport Wprost
  • Polityka Prywatności
  • Skontaktuj się z nami
  • Warunki Usługi
Nowiny PressNowiny Press
Biuletyn
  • Wiadomości
  • Polityka
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Finanse
  • Klimat
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Więcej
    • Komunikat Prasowy
    • Światowe Trendy
 Pogoda Login
Nowiny PressNowiny Press
Strona Główna » Ryzyko światowej epidemii się zwiększa. Robimy coś, co je zwiększa
Klimat

Ryzyko światowej epidemii się zwiększa. Robimy coś, co je zwiększa

PersonelPersonel30 maja, 2026
Facebook Twitter WhatsApp Telegram Pinterest Email VKontakte Copy Link
Ryzyko światowej epidemii się zwiększa. Robimy coś, co je zwiększa

  • Handel gatunkami dzikich zwierząt sprawia, że są one o 50% bardziej narażone na dzielenie z ludźmi wirusów, bakterii i pasożytów, a ryzyko to rośnie z każdym rokiem obecności na rynku.

  • Dłuższy czas udziału gatunku w handlu zwiększa prawdopodobieństwo transmisji patogenów między zwierzętami a ludźmi, szczególnie w przypadku żywych zwierząt oraz w nielegalnym obrocie.

  • Aby ograniczyć zagrożenia, wskazuje się konieczność wzmocnienia systemów monitorowania patogenów związanych z handlem zwierzętami, przy jednoczesnym uznaniu trudności ograniczenia skali globalnego handlu.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Na pierwszy rzut oka zależność wydaje się oczywista. Im częstszy kontakt ludzi ze zwierzętami, tym większa szansa na przeniesienie chorób. Problem polegał na tym, że do tej pory brakowało twardych danych, które pokazałyby skalę zjawiska.

Zespół kierowany przez Cleo Bertelsmeier z University of Lausanne przeanalizował globalny handel dzikimi ssakami na przestrzeni czterech dekad. Naukowcy połączyli dane o legalnym i nielegalnym obrocie z bazami opisującymi relacje między gatunkami a patogenami.

„Do tej pory nikt nie przeprowadził dokładnej kwantyfikacji tego zjawiska” – mówi Jérôme Gippet, pierwszy autor pracy opublikowanej w Science. Badanie miało odpowiedzieć nie na pytanie czy, ale o ile handel zwiększa ryzyko.


Łuskowce są wciąż ssakami bardzo słabo poznanymiGerald CubittEast News


Wynik jest jednoznaczny. Wśród gatunków objętych handlem aż 41 proc. dzieli z ludźmi co najmniej jeden patogen. W przypadku gatunków nieobjętych handlem odsetek wynosi 6,4 proc. To oznacza około 1,5 razy wyższe prawdopodobieństwo bycia gospodarzem chorób przenoszonych na ludzi.

Kontakt napędza transmisję patogenów


Badacze podkreślają, że handel to nie pojedyncze zdarzenie, ale cały łańcuch interakcji. Zwierzę musi zostać złapane, przetransportowane, przechowywane, sprzedane i często trafić do kolejnych właścicieli. Każdy z tych etapów zwiększa liczbę kontaktów między gatunkami i tworzy nowe możliwości przeniesienia patogenów. To właśnie kumulacja tych kontaktów jest kluczowa dla zrozumienia skali ryzyka.

„To ważne, by zrozumieć, że problem nie zaczyna się w momencie zakupu” – tłumaczy Gippet. „Ktoś musiał to zwierzę złapać, oprawić, przewieźć. To tam pojawia się największe ryzyko”.

Badanie obejmuje szeroki zakres praktyk: od handlu egzotycznymi zwierzętami domowymi, przez trofea myśliwskie, po wykorzystanie w medycynie tradycyjnej czy przemyśle futrzarskim. Szacuje się, że dotyczy to około jednej czwartej wszystkich gatunków ssaków.

W tej grupie znajdują się zarówno duże, dobrze znane zwierzęta, jak słonie czy niedźwiedzie, jak i mniejsze gatunki, które zyskały popularność w mediach społecznościowych, jak lisy fenki czy jeże pigmejskie. Popularność takich zwierząt przekłada się bezpośrednio na wzrost liczby kontaktów z ludźmi.


Mały ssak o gęstej szaro-czarnej sierści i długim ogonie siedzący na gałęzi, z wyrazistymi białymi oznaczeniami wokół oczu i pyska oraz dużymi, czarnymi uszami, otoczony zielonymi liśćmi.

Łaskuny są przedmiotem handlu w AzjiBIOSEast News


Im dłużej gatunek jest w handlu, tym większe ryzyko


Najbardziej charakterystyczny wynik badania dotyczy czasu. Naukowcy pokazali, że ryzyko rośnie nie tylko wraz z samym faktem handlu, ale także z jego długością. Średnio każdy gatunek dzieli z ludźmi jeden dodatkowy patogen na każde 10 lat obecności w globalnym obrocie. To efekt kumulowania się kontaktów i okazji do transmisji.

W analizie wykorzystano ponad 236 tys. zapisów handlowych dotyczących 583 gatunków ssaków. Pozwoliło to uchwycić nie tylko statyczny obraz, ale także dynamikę zmian w czasie.

To ważne, bo sugeruje, że nawet jeśli dany gatunek dziś nie stanowi zagrożenia epidemiologicznego, może się nim stać w przyszłości. Im dłużej pozostaje w obiegu, tym większa szansa, że „wejdzie” w sieć patogenów krążących między ludźmi a zwierzętami.

Badacze porównują ten efekt do procesów znanych z udomowienia. W przypadku zwierząt hodowlanych liczba wspólnych patogenów z ludźmi również rośnie wraz z długością i intensywnością kontaktu.

Żywe zwierzęta i czarny rynek zwiększają ryzyko


Nie wszystkie formy handlu są równie ryzykowne. Analiza pokazuje, że szczególnie problematyczny jest obrót żywymi zwierzętami.

Gatunki sprzedawane w tej formie są o około 34 proc. bardziej narażone na dzielenie patogenów z ludźmi niż te, które trafiają na rynek wyłącznie jako produkty. Żywy gospodarz to większa szansa na aktywną transmisję.

Wyniki dotyczące handlu nielegalnego są bardziej złożone. W części analiz jego wpływ jest słabszy, ale w ujęciu długoterminowym gatunki obecne w nielegalnym obrocie dzielą więcej patogenów niż te funkcjonujące wyłącznie w kanałach legalnych.

To może wynikać z braku kontroli weterynaryjnej i gorszych warunków sanitarnych. Nielegalny handel zwiększa liczbę niekontrolowanych punktów kontaktu między ludźmi a zwierzętami.

Badacze zaznaczają jednak, że samo skupienie się na jednym elemencie, np. zakazie handlu egzotycznymi zwierzętami, nie rozwiąże problemu. Ryzyko jest wpisane w cały system, a nie w jego pojedynczy fragment.

Pandemie jako efekt uboczny


Autorzy przypominają, że wiele znanych epidemii wiązano z handlem dzikimi zwierzętami. Dotyczy to m.in. HIV, części ognisk Eboli, epidemii mpox w 2003 r. w USA czy pandemii COVID-19.


Trzy na cztery choroby zakaźne ludzi pochodzą od zwierząt

Trzy na cztery choroby zakaźne ludzi pochodzą od zwierzątAFP


Nowe badanie nie analizuje konkretnych przypadków, lecz mechanizm stojący za tymi zdarzeniami. Pokazuje, że handel tworzy warunki, w których takie zdarzenia stają się bardziej prawdopodobne. Zamiast traktować epidemie jako odosobnione incydenty, można je widzieć jako przewidywalny efekt rosnącej liczby kontaktów między gatunkami. Im więcej takich kontaktów, tym większa szansa na „przeskok” patogenu.

Badacze zwracają też uwagę na zjawisko odwrotne, czyli przenoszenie chorób z ludzi na zwierzęta. To dodatkowo komplikuje sieć zależności i może tworzyć nowe rezerwuary patogenów.

Prawdopodobieństwo epidemii wciąż rośnie


Autorzy nie proponują jednego rozwiązania. Wskazują raczej na kierunek działań. Kluczowe ma być wzmocnienie biosurveillance, czyli systemów monitorowania patogenów w handlu zwierzętami i produktami odzwierzęcymi. Chodzi o wykrywanie zagrożeń zanim dojdzie do ich rozprzestrzenienia.

Obecnie główne międzynarodowe porozumienie regulujące handel dzikimi gatunkami, Convention on International Trade in Endangered Species of Wild Fauna and Flora, koncentruje się na ochronie przed wyginięciem, a nie na ryzyku epidemicznym.

„Aby ograniczyć pojawianie się chorób, trzeba zmniejszyć liczbę takich kontaktów, a więc ogólną skalę handlu” – mówi Gippet. To wniosek prosty, ale trudny do wdrożenia w praktyce.

Badanie pokazuje, że problem nie dotyczy tylko egzotycznych targów czy nielegalnych rynków. To globalna sieć powiązań, w której każdy dodatkowy transport, sprzedaż i kontakt zwiększa prawdopodobieństwo kolejnej epidemii.

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Telegram WhatsApp Email

Powiązane Wiadomości

Grupy zbrojne utrudniają walkę z ebolą w Afryce. „Sytuacja jest trudna”

Grupy zbrojne utrudniają walkę z ebolą w Afryce. „Sytuacja jest trudna”

Ogromna i groźna żaba dokonała inwazji na Europę. Jest apel do mieszkańców

Ogromna i groźna żaba dokonała inwazji na Europę. Jest apel do mieszkańców

1300 strażaków walczy z wielkim pożarem lasu. Kiedy akcja się zakończy?

1300 strażaków walczy z wielkim pożarem lasu. Kiedy akcja się zakończy?

Pożar strawił puszczę, ale leśnicy zaskoczeni. Przyroda już się odradza

Pożar strawił puszczę, ale leśnicy zaskoczeni. Przyroda już się odradza

Podręczniki piszemy na nowo. Ptaki mają nieznany sposób nawigacji

Podręczniki piszemy na nowo. Ptaki mają nieznany sposób nawigacji

Skala inwazji przekroczyła pojęcie. 100 tys. przybyszów niszczy wszystko

Skala inwazji przekroczyła pojęcie. 100 tys. przybyszów niszczy wszystko

Ukochany przez Polaków szlak w Tatrach znów jest otwarty

Ukochany przez Polaków szlak w Tatrach znów jest otwarty

To miała być ekologiczna alternatywa dla mięsa. Badania temu przeczą

To miała być ekologiczna alternatywa dla mięsa. Badania temu przeczą

Żadnego sceptycyzmu w walce ze zmianą klimatu. Chcą być liderem w Europie

Żadnego sceptycyzmu w walce ze zmianą klimatu. Chcą być liderem w Europie

Wybór Redaktora

Laser wycelowany w śmigłowiec LPR przy lądowaniu. Sprawą zajmie się policja

Laser wycelowany w śmigłowiec LPR przy lądowaniu. Sprawą zajmie się policja

30 maja, 2026
Renta wdowia 2026. Nowy limit wypłat po waloryzacji

Renta wdowia 2026. Nowy limit wypłat po waloryzacji

30 maja, 2026
Iran oskarża Donalda Trumpa o zdradę dyplomacji. Co dalej z rozejmem?

Iran oskarża Donalda Trumpa o zdradę dyplomacji. Co dalej z rozejmem?

30 maja, 2026
Grupy zbrojne utrudniają walkę z ebolą w Afryce. „Sytuacja jest trudna”

Grupy zbrojne utrudniają walkę z ebolą w Afryce. „Sytuacja jest trudna”

30 maja, 2026
Zawiadomienia o zamachach i amunicja w kopertach. Warszawski adwokat w areszcie

Zawiadomienia o zamachach i amunicja w kopertach. Warszawski adwokat w areszcie

30 maja, 2026

ostatnie artykuły

Ogromna i groźna żaba dokonała inwazji na Europę. Jest apel do mieszkańców

Ogromna i groźna żaba dokonała inwazji na Europę. Jest apel do mieszkańców

30 maja, 2026
Maja Chwalińska w 1/8 finału French Open. Polka gra turniej życia – Sport Wprost

Maja Chwalińska w 1/8 finału French Open. Polka gra turniej życia – Sport Wprost

30 maja, 2026
Policja zatrzymała Australijczyka w Tatrach. To kolejny turysta. „Reakcje będą stanowcze”

Policja zatrzymała Australijczyka w Tatrach. To kolejny turysta. „Reakcje będą stanowcze”

30 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
2026 © Nowiny Press. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Warunki Usługi
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

Sign In or Register

Welcome Back!

Login to your account below.

Lost password?