-
Jezioro Pilchowickie przechodzi największą przemianę w swojej historii, a jego dno odsłoniło się z powodu wielomilionowej modernizacji zapory w Pilchowicach.
-
Stopniowo obniżany poziom wody odsłonił fragmenty dna i zgromadzone tam odpady, a proces modernizacji obejmuje kluczowe elementy techniczne zapory i jej infrastrukturę.
-
Jezioro pozostanie opróżnione przez wiele miesięcy, a ponowne napełnianie zbiornika nastąpi po zakończeniu głównych prac, planowanym na 2028 rok.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jezioro Pilchowickie to jeden z najbardziej rozpoznawalnych sztucznych zbiorników wodnych na Dolnym Śląsku. Powstało na rzece Bóbr wraz z budową monumentalnej zapory w Pilchowicach, która na początku XX w. była największą kamienną zaporą w Europie.
Dlaczego z Jeziora Pilchowickiego znika woda?
Zbiornik od dekad pełni ważną funkcję przeciwpowodziową i energetyczną, a jednocześnie stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Malownicze położenie pomiędzy wzgórzami, sąsiedztwo zabytkowego mostu kolejowego oraz rozbudowana infrastruktura rekreacyjna sprawiły, że miejsce stało się popularnym celem wycieczek przez cały rok.
Przez lata jezioro przyciągało miłośników sportów wodnych, fotografów, wędkarzy i turystów szukających spokojnego wypoczynku w otoczeniu natury. Dziś ten dobrze znany krajobraz zmienia się jednak niemal z dnia na dzień.
Powodem opróżniania zbiornika jest największy od dziesięcioleci remont zapory wodnej w Pilchowicach. Obiekt, który funkcjonuje od ponad stu lat, wymaga gruntownej modernizacji. Inwestycja została wyceniona na ponad 93 mln zł i ma potrwać ok. dwóch lat. Prace obejmują modernizację elementów hydrotechnicznych, konstrukcyjnych, mechanicznych i elektrycznych.
Aby wykonawcy mogli bezpiecznie dotrzeć do wszystkich kluczowych części obiektu, konieczne jest niemal całkowite opróżnienie jeziora. W praktyce oznacza to, że przez długi czas mieszkańcy i turyści nie zobaczą charakterystycznego lustra wody, które przez ponad stulecie było wizytówką tego miejsca.
Największa operacja hydrotechniczna od lat
Proces obniżania poziomu wody rozpoczął się w lutym 2026 r. W pierwszym etapie lustro wody zostało obniżone o około dziewięć metrów. Pozwoliło to na przygotowanie zbiornika do kolejnych działań technicznych i jednocześnie odsłoniło pierwsze fragmenty dna. Następnie utrzymywano obniżony poziom wody, aby umożliwić prowadzenie prac organizacyjnych oraz przygotowanie infrastruktury budowlanej.
Kolejny etap zakłada dalsze systematyczne opróżnianie zbiornika. Zgodnie z harmonogramem poziom wody ma być sukcesywnie obniżany aż do niemal całkowitego osuszenia jeziora. W efekcie pozostanie jedynie koryto rzeki Bóbr, a ogromne połacie dna staną się dostępne dla ekip budowlanych. To właśnie wtedy możliwe będzie przeprowadzenie najważniejszych prac po stronie odwodnej zapory oraz przy urządzeniach, które na co dzień znajdują się pod wodą.
Modernizacja została podzielona na kilka kluczowych zadań. W pierwszej kolejności remont przejdzie korona i korpus zapory. Następnie wykonawcy zajmą się przelewem powierzchniowym odpowiadającym za bezpieczne odprowadzanie nadmiaru wody podczas wezbrań. Prace obejmą również sztolnię obiegową oraz elementy infrastruktury znajdujące się poniżej obiektu.
W wariancie rozszerzonym możliwa jest także przebudowa dna przelewu oraz dalsze zwiększenie przepustowości całego stopnia wodnego. Wszystko po to, aby ponad stuletnia konstrukcja mogła spełniać współczesne standardy bezpieczeństwa i skutecznie chronić region przed skutkami powodzi.
Dno jeziora odsłoniło niepokojący obraz
Jak donosi portal Lwowecki.info, obniżający się poziom wody przyciąga coraz większe grupy ciekawskich. Wielu mieszkańców Dolnego Śląska przyjeżdża do Pilchowic, aby na własne oczy zobaczyć miejsca, które jeszcze kilka miesięcy temu znajdowały się pod wodą. Widok robi ogromne wrażenie, ale jednocześnie pokazuje mniej atrakcyjną stronę popularnego zbiornika.
Na odsłoniętych fragmentach dna i brzegów można znaleźć ogromne ilości śmieci zalegających tam od lat. Widoczne są plastikowe odpady, fragmenty metalu, stare elementy wyposażenia oraz różnego rodzaju przedmioty pozostawione przez człowieka. To obraz, który dla wielu odwiedzających jest dużym zaskoczeniem. Miejsce kojarzone dotąd z pięknymi krajobrazami pokazuje, jak wiele odpadów przez dziesięciolecia trafiało do zbiornika.

Nowe tereny do eksploracji przyciągają tłumy
Jednocześnie osuszane jezioro stało się niezwykłą atrakcją dla miłośników historii i eksploracji. Odsłonięte tereny pozwalają zobaczyć fragmenty krajobrazu niewidoczne od dziesiątek lat. Dla wielu osób jest to wyjątkowa okazja do spaceru po miejscach, które przez większą część XX i XXI w. znajdowały się pod wodą.
Eksploratorzy zwracają uwagę na dawne elementy infrastruktury, nietypowe formacje skalne oraz ślady działalności człowieka, które przez lata pozostawały ukryte pod powierzchnią jeziora. Zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują krajobrazy przypominające sceny z filmów postapokaliptycznych. Nic dziwnego, że Pilchowice stały się jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na Dolnym Śląsku tej wiosny.
Eksperci apelują jednak o ostrożność. Odsłonięte dno zbiornika nie jest bezpiecznym terenem spacerowym. Luźne kamienie, osuwające się fragmenty gruntu, ostre metalowe elementy, a nawet potencjalne niewybuchy mogą stanowić realne zagrożenie. Dlatego osoby odwiedzające okolice jeziora powinny zachować szczególną rozwagę i stosować się do zaleceń służb oraz administratorów terenu.
Kiedy woda wróci do Jeziora Pilchowickiego?
Według obecnych założeń całkowicie opróżniony zbiornik ma pozostawać w takim stanie przez wiele miesięcy. Dopiero po zakończeniu najważniejszych prac technicznych rozpocznie się proces ponownego napełniania jeziora. Oznacza to, że charakterystyczny krajobraz znany z pocztówek i przewodników turystycznych wróci dopiero po zakończeniu modernizacji, w 2028 r.
Choć dla wielu mieszkańców i turystów jest to smutny widok, modernizacja ma zapewnić bezpieczeństwo jednej z najważniejszych zapór w Polsce na kolejne dekady. Tymczasem Jezioro Pilchowickie przechodzi do historii jako miejsce, które na chwilę odsłoniło swoje sekrety skrywane pod wodą. To wydarzenie, które prawdopodobnie nie powtórzy się przez następne pokolenia.











