Drony w środę 10 czerwca zaatakowały muzeum wojny krymskiej z 1853-56 na anektowanym przez Rosję Krymie – poinformowały lokalne władze z nadania Kremla. Muzeum w Sewastopolu poświęcone jest walkom między Imperium Rosyjskim a Imperium Osmańskim i jego sojusznikami w latach 1853-56. Rosja poniosła w tej wojnie porażkę.
Rosja odgraża się Ukrainie
Po ostrzale dach budynku stanął w ogniu, o czym poinformował w serwisie Telegram Michaił Razwożajew, gubernator Sewastopola powołany przez Kreml. Szef miejscowej administracji nie podał innych szczegółów zdarzenia. Zapowiedział jednak, że „wróg (Ukraina – PAP) zapłaci za to świętokradztwo”.
Ukraiński atak na rosyjską rafinerię
Pożar był także skutkiem ataku dronów na rafinerię ropy naftowej w Kujbyszewie (Samarze). Obiekt należy do państwowego koncernu naftowego Rosnieft i jest w stanie przerobić ponad 8,8 mln ton ropy naftowej rocznie, co przekłada się na około 177 tys. baryłek dziennie.
Biorąc pod uwagę fakt, że obecnie baryłka ropy Urals – najpopularniejszego rosyjskiego gatunku „czarnego złota” – kosztuje 83 dolary, takie ilości surowca sprzedawanego za granicę zasilają budżet kraju o ponad 14,6 mln dolarów dziennie i prawie 5,4 mld dolarów rocznie.
W związku z atakiem władze Samary wezwały mieszkańców do udania się do schronów i wstrzymały ruch transportu miejskiego, natomiast w samym mieście zabrzmiały syreny alarmowe.
Szczątki dronów spadły również na sąsiadujący z Ukrainą obwód rostowski, powodując pożar zbiornika z paliwem oraz na obwód włodzimierski w centrum europejskiej części Rosji. W tym ostatnim regionie lokalne władze informowały na Telegramie o pożarze, który objął dwa obiekty przemysłowe.
Naloty bezzałogowców wywołały też alarmy przeciwlotnicze w Permie na Uralu oraz w Tiumieniu i Chanty-Mansyjsku na Syberii – miejscach położonych tysiące kilometrów od granicy z Ukrainą. Resort obrony w Moskwie twierdzi, że obrona przeciwlotnicza zniszczyła minionej nocy 326 dronów wystrzelonych przez Kijów.
Ukraińska operacja
Przypomnijmy, że ukraińskie siły w poniedziałek 8 czerwca zaatakowały terminal przeładunkowy ropy naftowej Gruszowaja. „Skład ropy naftowej Gruszowaja, należący do Chernomortransneft w strukturze Transnieftu, jest jednym z największych magazynów produktów naftowych na Kaukazie. Kompleks obejmuje zbiorniki o łącznej pojemności około 1,2 – 1,4 miliona ton i służy jako kluczowy węzeł magazynowy dla portu naftowego w Noworosyjsku” – napisały Siły Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy na Telegramie.
Ukraińskie ataki na obiekty energetyczne w Rosji to przede wszystkim próba osłabienia rosyjskiej machiny wojennej, która w dużej mierze jest uzależniona od handlu surowcami energetycznymi. Przed rozpętaniem pełnoskalowej wojny w Ukrainie Rosja czerpała około 54 proc. swoich dochodów budżetowych z eksportu produktów paliwowo-energetycznych. Według Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) w 2022 r. odsetek ten spadł do 43 proc., a po czterech latach konfliktu, w 2026 r., udział zysków ze sprzedaży ropy i gazu może spaść nawet do 22 proc.












