W skrócie
-
Kilkamaście płodów zostało odnalezionych zakopanych na terenie posesji w Lutoryżu niedaleko Rzeszowa.
-
Według informacji z mediów, działka należała wcześniej do osoby wykonującej zawód patomorfologa.
-
Policja nie udziela szczegółowych komentarzy, zapowiadając publikację oficjalnego komunikatu prokuratury.
Jako pierwsze informację o makabrycznym znalezisku w Lutoryżu pod Rzeszowem podało radio Eska. Według nieoficjalnych doniesień na działce położonej na nowoczesnym, prywatnym osiedlu znaleziono tam co najmniej 13 szczątków.
– Wczoraj policja odmówiła wszelkich komentarzy, jedynie telefonicznie otrzymaliśmy potwierdzenie, że prowadzone są czynności procesowe, ale nic więcej policja powiedzieć nie chciała – mówiła reporterka Polsat News Katarzyna Szczyrek z miejsca zdarzenia, gdzie ciągle działają odpowiednie służby.
Lutoryż. Makabryczne znalezisko na posesji
Funkcjonariusze zapowiadają, że w piątek ok. południa pojawi się oficjalny komunikat prokuratury okręgowej w Rzeszowie, która ma przejąć tę sprawę.
– Wiemy, że już wczoraj na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Widzieliśmy, że byli tutaj technicy kryminalni, którzy sprawdzali coś przy jednym z domów – dodała dziennikarka.
Według nieoficjalnych informacji do makabrycznego odkrycia doszło właśnie w ogródku, podczas prac budowlanych – przygotowywania podjazdu. Jak relacjonują mieszkańcy, na szczątki mieli natrafić robotnicy, podczas kopania z użyciem koparki.
– Wiemy, że w ostatnim czasie budynek, przy którym natrafiono na płody, miał zmienić właściciela. Mówi się, że działka ta należała wcześniej do patomorfolożki. Ale oczywiście czekamy na oficjalne potwierdzenie od prokuratury – dodała Szczyrek.












