-
W Szpitalu Południowym powołana zostanie nowa rada nadzorcza, a rady nadzorcze miejskich spółek medycznych zostaną wzmocnione i będą bez polityków – zapowiedział Rafał Trzaskowski.
-
Wcześniej cały zarząd Szpitala Południowego został odwołany, a nową prezeską zarządu będzie Aneta Gomółka-Siembora.
-
Sprawa dotyczy afery związanej z zarobkami Dawida Kacprzyka i ścieżki VIP dla polityków w placówce.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Konsekwentnie i do dna wyjaśniamy tę sprawę. Prowadzimy audyt, wyciągamy konsekwencje personalne, kierujemy sprawę do prokuratury i wzmacniamy system kontroli – zapewnił Trzaskowski podczas konferencji prasowej.
– W Szpitalu Południowym zostanie powołana nowa rada nadzorcza, a rady nadzorcze miejskich spółek medycznych będą wzmocnione i nie będzie w nich polityków. Nie chodzi o piętnowanie, ale żeby nie było najmniejszych podejrzeń – dodał.
Afera w Szpitalu Południowym. Ruch Rafała Trzaskowskiego
Zapowiedział też, że nowa rada w Szpitalu Południowym zostanie powołana jeszcze w piątek.
– Będą to urzędnicy miejscy i specjaliści z zakresu ochrony zdrowia – zapewnił prezydent Warszawy.
W radach nadzorczych pozostałych spółek medycznych zmiany mają nastąpić do końca miesiąca.
Trzaskowski poinformował również, że raz znalazł się na izbie przyjęć Szpitala Południowego. Polityk dodał iż miało to miejsce dwa lata temu, gdy Dawid Kacprzyk nie był jeszcze koordynatorem SOR.
– Nikt z mojej rodziny nie był nigdy na izbie przyjęć Szpitala Południowego – zapewnił.
W czwartek prezydent Warszawy przekazał, że na jego wniosek cały zarząd warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany. Nową prezeską zarządu placówki została wybrana Aneta Gomółka-Siembora – specjalistka z zakresu audytów i kontroli zarządczej w ochronie zdrowia oraz zamówień publicznych.
Stefa VIP i zarobki polityka. Media ujawniły aferę w Szpitalu Południowym
Sprawa Dawida Kacprzyka wybuchła po ujawnieniu jego oświadczenia majątkowego, z którego wynikało, że w 2025 roku uzyskał blisko 1,6 mln zł przychodu z działalności medycznej.
Według doniesień portalu Zero koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł i przepracować w placówce 3976 godzin w ciągu roku.
W kolejnych dniach ten sam portal opublikował nowe informacje ws. placówki. Według doniesień, na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej i ich bliscy mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że osoby, które korzystały ze ścieżki VIP w Szpitalu Południowym, poniosą konsekwencje polityczne.
Warszawski ratusz zlecił pilny audyt w Szpitalu Południowym i zapowiedział kontrolę SOR-ów we wszystkich miejskich szpitalach.
Umowa Kacprzyka została wypowiedziana, a szpital zapowiedział zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa. Sprawą zajęła się również prokuratura, która bada doniesienia o specjalnym traktowaniu polityków KO i ich rodzin poza standardową kolejnością.
Stołeczny ratusz poinformował w czwartek, że lekarz zwrócił szpitalowi pół miliona złotych. Z informacji ratusza wynika, że od 15 czerwca Kacprzyk skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku.
-
Kontrola PiS w szpitalu. Arłukowicz ostro do Cieszyńskiego: Tu z daleka
-
Dawid Kacprzyk rezygnuje z mandatu radnego. Pokłosie głośnej afery













