Z badania Pollster wynika, że na Koalicję Obywatelską chce obecnie głosować 34,01 proc. Polaków. Jest to wzrost w stosunku do poprzedniego badania, kiedy partia Donalda Tuska uzyskała 32,98 proc.
Sondaż. KO i Konfederacja Brauna zyskują
Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby w tym samym okresie 26,17 proc. głosów. To odrobinę mniej niż pod koniec maja, kiedy partię Jarosława Kaczyńskiego wskazało 26,66 proc. badanych.
Trzecie miejsce w sondażu przypadło Konfederacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Ich partia miała 13,93 proc. poparcia, co było wynikiem nieco lepszym niż ostatnio, kiedy było to 13,29 proc.
Nowa Lewica w czerwcu zdobyłaby 7,82 proc. głosów, podczas gdy w maju było to 7,76 proc. Zauważalny wzrost notuje za to Konfederacja Korony Polskiej. Ugrupowanie Grzegorza Brauna wybiera dziś 7,66 proc. ankietowanych. Poprzednio było to 7,03 proc.
Poparcie dla partii Razem spadło do 4,58 proc. z poprzednich 4,78 proc. Polski Stronnictwo Ludowe może liczyć na jeszcze mniej, bo 3,55 proc. głosów. Wcześniej było to 4,25 proc. Polska 2050 to z kolei już tylko 1,61 proc. głosów, czyli dalszy spadek z poziomu 2,71 proc. w maju.
Badanie zostało przeprowadzone przez Instytut Badań Pollster w dniach 19-21 czerwca 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1045 dorosłych Polaków. Pokazuje to, że ujawniona w ubiegłym tygodniu afera z radnym KO – lekarzem Szpitala Południowego – nie zatrzymała wzrostu notowań tej partii.
Afera w Szpitalu Południowym
Na SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, zarządzanym przez Dawida Kacprzyka, stworzono specjalną ścieżkę przyjęć dla działaczy KO i ich rodzin – ujawnił portal zero.pl. Politycy i ich bliscy mieli wykonywane badania po 10 minutach od rejestracji, podczas gdy inni pacjenci musieli czekać na przyjęcie po cztery, pięć godzin. Do tego nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich specjalny pokój z kanapą, fotelami oraz telewizorem.
Oburzenie wywołał też zarobki młodego lekarza, który pracę w dwóch szpitalach łączył z wykonywaniem mandatu radnego. Po nagłośnieniu sprawy, władze Warszawy zleciły w placówce audyt. Szpital skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, dotyczącego niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Z informacji miasta wynika, że sam Kacprzyk skorygował 33 faktury za okres od końca stycznia 2025 r. do połowy czerwca 2026 r. i zwrócił szpitalowi około 500 tys. zł. Jego przypadkiem zajmuje się obecnie samorząd lekarski.













